Ja również Panu dziękuję za te rozważania. Sądzę, że gdyby tak dyskutowano na ławach sejmowych to być może nasz kraj byłby w innym miejscu historii. Jeśli Pan pozwoli ustosunkuję się do kolejek i komitetów kolejkowych. Ja nie rozumiem dlaczego pamięta się schyłek socjalizmu i wszystkie złe rzeczy z tym związane. Przecież za czasów rozkwitu tego ustroju żyło się nam Polakom całkiem nieźle. Ja wiem zaraz Pan przypomni nam wszystkim, że żyliśmy za pożyczone pieniądze. Otóż pożyczają wszyscy i wszystkie kraje, nawet Stany Zjednoczone. Pożyczaliśmy i my. A było z czego oddawać. Czwarte miejsce na świecie w wydobyciu węgla, kwitł przemysł stoczniowy, nasza miedź sprzedawana była za ogromne pieniądze (akurat to również znam z autopsji). I co się dzieje. Ano jak zwykle wtrąca sie szeryf świata Stany Zjednoczone. No przecież oni muszą mieć wpływy wszedzie. Wprowadzają wiele blokad na nasze towary. Musi Pan to pamiętać. Drogi Panie zapewniam, że jeśliby w ten sposób zablokować Stany Zjednoczone u nich również nie byłoby wesoło. Co do kolejek przecież doskonale Pan wie, że mimo tych kolejek było więcej jedzenia w lodówce niż mamy teraz. Ja nie wiem co jest lepsze mieć pieniądze i wystac w kolejce towar, czy nie mieć pieniędzy i przylądać się na towar na półce. Jeśli chodzi o Pana rozważania na temat rodziny... no cóż ja myślę o tym nieco inaczej i długo pisac o tym. Podobnie jak pisze Pan o kierowcach. Proszę Pana nie tylko oni walczyli o wolne soboty i niedziele, ale przecież wie Pan, że są służby które muszą pracować w te dni. Ale niech za pracę w te dni płacą godziwie a nie dają wolny dzień w tygodniu. Wtedy płacili i dlatego można było nieźle zarobic. Pozdrawiam.
Świńska grupa
-
-
Proponuję przejść na inne fale - na blogu jest mój namiar Będę wdzięczny za komentarze.
-
Kochani, a pamiętacie że węgiel szedł za darmo do ZSRR? I nie tylko węgiel... A w ZSRR mówiono, że Polacy są na utrzymaniu Rosjan... Działały PGRy, a teraz ziemia wykupiona za symboliczne złotówki, ale przez Niemców. O tym wiem dokładnie, kto ile i za ile, bo mieszkam od 20 lat w Kołobrzegu, a mam kilku znajomych w handlu nieruchomościami. Ja zajmuję się budownictwem, więc jestem na bieżąco w takich sprawach. Nie potrzeba wojny z karabinami, Polska oddała Ziemie Odzyskane prawie za darmo poprzednim właścicielom, no i zgodnie z prawem! Państwo - Polska - to tylko nazwa, nic więcej. Nieruchomości, banki, złoża węgla i ropy naftowej już do Polaków nie należą, nie mamy nic. Tylko bieda należy do Polaków. Jesteśmy sługusami UE. Nasze prawo zmienia się co tydzień, nic nie jest stabilne. To raj dla mafii i wysypisko śmieci dla państw zachodu. Polski rząd to szaleńcy, żądni pieniędzy, ale dla siebie. Są jak zaraza, która roznosi się po wszystkich urzędach tego kraju. Polacy mówią, że Bałkany to dzicz, ale sami są jeszcze bardziej dzicy...
-
Weź sobie kobieto urlop, wyluzuj, wyleć gdzieś do tropików, bo ciągle szczekasz ;-) Już tak się zastanawiam -> czy taki charakter -> czy poprostu jesteś niedopieszczona ;-).
-
Agnieszko masz rację, "zamienił stryjek siekierkę na kijek", można by rzec o tej całej transformacji. Tylko jedna sprawa pozostaje niezmienna to naiwność klasy średniej i robotniczej. Oni zawsze wierzą, że będzie lepiej. Kochani, nie dla nich. Polecam do poczytania kapitał tom i karola marksa.2009-05-06, 18:32Jeszcze do Przemka1954 - czy wiesz co to "tania jatka" i gdzie ona mieściła się w B-cu w latach 1950 - 1968? Czy zgadniesz, gdzie można było kupić w B-cu w latach 1950 - 1968 super smaczne skórki drobiowe, pocięte w paseczki a'la flaczki i ile kosztowała kg? Czy podpowiesz mi, o której godzinie należało iść do kolejki w sklepie mięsnym np. Na Chopina, by kupić schab? Ile kosztował 1kg schabu? A może byśmy tak powspominali? Oczywiście, opierając się na znanych osobiście faktach.
-
Dyskutuje się tu jak zaradzić niemocy -jak naprawić Polskę -- Zapraszamy do przedstawiania swoich propozycji. /żale już znamy/. Wiemy kogo należałoby "powiesić" kogo opluć i komu wszystko zabrać. Teraz czas na naprawy.
-
Przykro mi to mówić (pisać), ale myślę, że za daleko zabrnęliśmy w to bagno i niestety my małe żuczki nic już nie zrobimy. Nie ma co ratować. Sklepy nie nasze, stoczni-nie ma, kopalnie rozdrapione i zdziesiątkowane, pracujemy na naszej polskiej ziemi u Duńczyków, Niemców, Francuzów, itp. itd. Nie, nie sądzę, abyśmy mogli coś zdziałać, ale pogadać można i trzeba, bo niezależnie od tego jaki mamy pogląd na to co było powinniśmy coś robić, aby przerwać ten szaleńczy pęd do zniszczenia naszego kraju.
-
Sam fakt opisywania jest krokiem do przodu - POZYTYWNYM. Mr nie siedzi z założonymi rękoma i nie płacze ale chce coś zmienić. Jest sam a więc chociaż pisze. tylko troszkę więcej optymizmu.
-
Bardzo chciałbym wykrzesać z siebie trochę optymizmu jednak życie nauczyło mnie, że na pewne rzeczy nie mamy wpływu. Tak jak dawniej mówiono nam, że jedyną słuszną drogą jest socjalizm tak teraz robią to samo z kapitalizmem. Z tą jednak różnicą, że dawniej ( będę przy tym obstawał) żyło się lżej niż teraz. Niestety jesteśmy tylko pionkami na szachownicy, które płacą coraz większe podatki, aby decydentom żyło się lepiej. A nie daj Boże jak się nam coś nie spodoba... i tu mieliśmy nie dawno przykład związkowców i jak ich potraktowano ( my narzekamy tylko na ZOMO, a jakoś nikt nie widzi co policja wyprawia dziś ze strajkującymi. A moze znowu ktoś przypadkiem ktoś zamieni im kule plastikowe na ostrą amunicję). Wydaje mi się, że samo dyskutowanie już nic nie da. Tu trzeba mocniejszych argumentów. A wtedy Panie Przemysławie zobaczy Pan, jak rząd zareaguje. Gwarantuję Panu, że pośle na ludzi czołgi i wojsko tak jak to poczyniono w 1881 roku. Każdy system, czy to socjalizm czy kapitalizm, czy feudalizm będący przy władzy panicznie i kurczowo będzie się czepiał kazdych środków dostępnych, by zwalczyć opozycję. Ale z drugiej strony po co wychodzić na ulicę? To przecież już przerabialiśmy i do czego to doprowadziło? Tylko do tego, że mamy ten bałagan dzisiaj. Nie- chyba raczej lepiej siedzieć cicho i przyglądać się jak rozkradają ten kraj. Tylko, że jakoś serce boli jak się na to patrzy :-( ((.
-
Fale strajków pojawiają się także w krajach zachodnich o zaawansowanej demokracji, manifestacje, happeningi świadczą o dojrzałości społeczeństw. Siedzenie cicho? Toż to przyzwolenie i zgoda na wszystko! Na demoralizację i nieudolność władzy też, a skoro ona nie myśli i nie prognozuje rozwiązań, to niech przynajmniej będzie pod pręgierzem opinii publicznej, bo ten system, w odróżnieniu od poprzedniego gwarantuje nam wolność słowa.
-
A zna Pani przysłowie: głową muru nie przebijesz. Droga Pani możemy strajkować, możemy nawet zmienić ten rząd. I co dalej, pytam co dalej? Myśli Pani, że przyjdą inni i będą rządzić lepiej. Nie wierzę w to. Każda ekipa, która przychodzi zgarnia tylko do siebie. Do władzy dochodzą coraz więksi złodzieje i nieudacznicy. W sejmie kłócą się i wyzywają a w kuluarach razem piją i się bawią. Nam malutkim wysyłają zdawkowe informacje jak to rząd cięzko pracuje, a rano wstają z potężnym i to nie moralnym kacem w głowie rozpoczynając cięzki dzień, który przyniesie znów ciężką, pracę, Nie łudźmy się tam na górze mają całe społeczeństwo w nosie. Potrzebni im jesteśmy tylko do tego, aby finansować ich wydatki. Zawsze tak było i zawsze będzie. A my zawsze idziemy grzecznie do urn wyborczych i grzecznie wybieramy swoich ludzi, którzy jak wejdą na wyższe stołki to i tak będą nas mieli grzecznie w... nosie. Niestety taka jest prawda. Kiedyś jeszcze jako młody człowiek myślałem, że możemy wpływać na to co się tam na górze dzieje. Z wiekiem jednak uświadomiłem sobie, że My to My a Oni to Oni i niestety Oni rządzą się swoimi prawami, a nam pozostaje wiara, że może coś się zmieni. Obalając socjalizm ludzie myśleli, że będzie lepiej. Owszem, pewnie niektórym jest. Mamy wolnośc słowa. Tylko jaką? Pytam. To, że sobie pogadamy na forum? Niewielka to pociecha. To jest takie małe wołanie na puszczy. Media są sterowane odgórnie ( a miało nie być cenzury), więc trudno mówić o wolności słowa. Pisze Pani: w odróżnieniu od poprzedniego gwarantuje nam wolność słowa. Ja osobiście nie przypominam sobie, aby w dawnej Polsce zabraniano nam mówienia. Jeśli zaś chodzi o prasę podziemną. No cóż spróbujmy teraz szkalować rząd, albo obrażać prezydenta oficjalnie np. w telewizji lub radiu. Wątpię, aby pozostało to bez reakcji ze strony władz. W tej kwestii na pewno nic się nie zmieniło. Narzekamy na socjalizm, że spowodował nam obecną, trudną sytuację. Nie przypominam sobie, aby w Stanach Zjednoczonych był socjalizm. Gospodarka im pada. Nie przypominam sobie również, aby w Niemczech był socjalizm, a gospodarka podupada-ludzie narzekają. Nie przypominam sobie, aby we Francji była komuna, a i tam się mocno komplikują sprawy gospodarcze. Czy mam podawać wiecej przykładów? Chyba nie ma potrzeby. Okazuje się, że to nie system jest zły tylko ludzie nim zarządzający. Wracając do meritum sprawy naprawde nie mam pojęcia co zrobić, aby to zmienić. Chyba nie ma na to antidotum.
-
Najlepiej pokazał swoją prawdziwą twarz Pan Tusk. Potępia On zachowanie związkowców, którzy protestują. A kiedyś sam to robił... Mówi, że można protestować, ale trzeba to robić zgodnie z prawem... grzecznie i po cichu. Czy Pan Tusk ma to samo DNA co Stalin... ? Nie ma tu znaczenia nazwa partii, ale ważna jest osobowość głównodowodzącego tą partią... PO = Tusk, ale to Pan Tusk i jemu podobni wprowadzają w Polsce totalitaryzm, być może jeszcze bardziej okrutny niż stalinizm. Być może PO bez tego typu ludzi, byłoby partią ratującą kraj, a nie sprzedającą za grosze...
-
Pani Agnieszko -- czy rozwalanie pomieszczeń w biurach poselskich poprzez wściekły tłum mamy zapisać jako Normę w polskim prawie. Tusk nie wysyła ani swoich ani obcych na rżeż -- a wiec DNA chyba inne. Proszę sprecyzować co Pani przeszkadza normalnie żyć - najlepiej zapoczątkowując nowy temat. Lub dopisać swoje poglądy do innych dyskusji. Panie Mr - oczekuje propozycji co zrobić aby było lepiej z wyrazami szacunku.
-
Zgadza się. I teraz proszę powiedzieć czym ta władza różni się od władzy socjalistycznej? A no tym, że robi to w imię prawa, prawa które sama sobie i pod swoje wyczyny ustanawia. Niestety pokazuje to dobitnie, że nie ma w tym kraju kogoś, kto wziąłby się do roboty i zrobił coś dla Polski i polskiego narodu. Cofnijmy się w naszą historię. Praktycznie od 1945 roku do 1989-90 mamy w kraju rządy partii socjalistycznej. Jest to kawał historii. Czy rządy te robiły tylko złą robotę. A no nie. Doprowadzono do odbudowy panstwa, doprowadzono do rozkwitu wiele gałęzi przemysłu. Doprowadzono do zupełnego braku analfabetyzmu, którego było wiele przed okresem socjalistycznym a więc w tak cudownym kapitalizmie. Doprowadzono do wykształcenia znamienitych naukowców i lekarzy. Odbudowano polskie kino, teatr, a więc kulturę. Doprowadzono polski sport na wyżyny światowe. Czy mam jeszcze wyliczać? Mogę- tylko po co? I tak nie będzie się o tym pamiętać. Jeśli jesteśmy konsekwentni w narzekaniu na miniony system to bądźmy konsekwentni do końca. Jeśli Panowie Kaczyńscy (ludzie przecież świetnie wykształceni) tak strasznie narzekają na komunę to dlaczego nie rzucili swoich dyplomów uczelnianych. Przecież uczyli się i zdawali egzaminy w samym środku socjalizmu. Uczyli się zapewne historii, która była naginana do ostatnich granic. Jeśli zdawali te egzaminy to musieli świadomie naginać również wiedzę. Oddajcie swoje dyplomy wszyscy Państwo którzy twierdzą, że socjalizm to zły ustrój. Bądźcie konsekwentni do samego końca. Pan Tusk, Pan Giertych i im podobni dlaczego tego nie robią. Przecież my żyjemy w dużo większym kłamstwie i cynizmie niż wtedy. Naprawdę nie rozumiem, jak można tego nie widzieć. Mam tylko nadzieję, że są jeszcze w tym kraju ludzie, którzy powiedzą młodzieży jak naprawdę było. Powiedzą co było złe, a co było dobre. Podam Państwu jeden przykład zakłamania. Było to w momencie, w którym wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Moi synowie przyszli ze szkoły i powiedzieli, że muszą zrobić gazetkę szkolną na temat plusów i minusów wstąpienia Polski do Unii i zapytali czy im pomogę. Naturalnie zgodziłem się. Zrobiliśmy tę gazetkę. Jacy byli zawiedzeni, kiedy Pani nauczycielka postawiła im niskie oceny, gdyż stwierdziła, że wyszczególnili za dużo minusów, a miały być same plusy. Państwo wybaczą czy to jest wolnośc słowa? Czym ta nauczycielka różni się od tej, która ileś to lat wcześniej wlepiła mi naganę, bo na lekcji historii wspomniałem o Katyniu? NICZYM! Z jeszcze większą premedytacją wciskają młodzieży kit. Mam tylko nadzieję, że istnieją jeszcze ludzie, którzy otworzą oczy naszym dzieciom. Na koniec chciałbym jeszcze przytoczyć historię jaka przydarzyła mi sie gdy czekałem na przystanku autobusowym. Na tym samym przystanku czekał młody człowiek, który jak się później okazało był świeżo upieczonym zawodowym wojskowym. Niestety autobus odwołano, bo uległ awarii. Powiedziałem, że dawniej (czytaj za komuny) podstawiliby jakiś drugi, a dziś się nie opłaca. Na co ten naprawdę młody człowiek powiedział: wie Pan zazdroszczę Panu i swoim rodzicom, że mogli żyć w tamtych czasach. Mój ojciec często mi opowiada o tym okresie i muszę Panu powiedzieć-kontynuował- że ojciec był w Solidarności. Bardzo się zawiódł. To było stwierdzenie dwudziestokilkuletniego człowieka.
-
Jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie Pana Przemysława- to tak jak pisałem wcześniej-nie wiem jak uleczyć ten kraj. Obawiam się, że nic nie możemy zrobić.