"Ciemnota jest największym sprzymierzeńcem reakcji i najgorszym wrogiem postępu i wolności".
Świńska grupa
-
-
, Głowa do góry i napieramy. /malutki operator śrubokręta rozwalił komune /. ... I dlatego mamy bezrobocie, i temu podobny syf. I dlatego nikt się nie przejmuje ludźmi, czy mają z czego żyć. Dlatego prezes firmy, dyrektor zarabiają w jednym miesiącu tyle kasy co my pracownicy w ciągu roku, a nawet więcej. I to jest normalne? Tego chcieliśmy? Nie my przecież mamy, wolnosć, Tylko jaką-pytam. Wtedy byliśmy pod silnym wpływem Rosji (czyt. Związku Radzieckiego) a teraz? No oczywiscie Stany Zjednoczone. Zadam pytanie: ilu naszych żołnierzy zginęło w wojnach, które tak naprawdę nas nie dotyczą za czasów wpływu Rosji? Ilu żołnierzy ginie teraz, gdy jesteśmy pod wpływem Stanów. I wciska się nam, że to Rosja jest krajem imperialistycznym. Jakoś dziwnie mi tu coś nie pasuje.
-
Czy to oznacza że Mr pragnie powrotu komuszków?
-
Mnie jest obojętnie kto rządzi i jak się nazywa. Ja po prostu chcę normalnie żyć. Zapytacie co to znaczy? To bardzo proste. Chcę mieć w lodówce trochę więcej niż margarynę, dżem i jajka, bo na tyle jest stać przeciętnego człowieka dzisiaj. Powiecie, że za komuny było wszystko na kartki i nic nie było. Zgoda tylko, że dziwnym zbiegiem okoliczności ludzie mieli więcej w lodówkach niż dzisiaj. Idąc dalej, za normalne życie uważam fakt, że człowiek kładzie się spać i wstając rano nie boi się, czy czasem nie został zwolniony z pracy. Za normalne życie uważam traktowanie wszystkich ludzi jednakowo. Proszę dzisiaj znaleźć pracę jeśli jest się po 35 roku życia. Ja to przerabiałem wielokrotnie. Dziś nie liczy się, fakt, że ktoś ma doświadczenie zawodowe. Dziś najważniejszy jest wiek-do 35 lat. Czy to jest normalne życie. Czy normalne jest, że człowiek idąc ulicą po godzinie 23 ogląda się, aby nie dostać w łeb. A jak było kiedyś? Ano idąc do pracy na nocną zmianę napotykało się po drodze kilka patroli milicyjnych pilnujących porządku. Kary za rozboje, gwałty, czy morderstwa były znacznie wyższe niż obserwujemy teraz. Czy normalne jest panoszenie się kleru? Zostały zniszczone PGR-y, bo był to relikt przeszłości i były zarządzane centralnie. A pytam co mamy dzisiaj. Jak nazwać centralne zarządzanie Unii Europejskiej? To co teraz się dzieje to jest dopiero MEGA PGR. Ludzie potracili pracę Czy ktoś postawił się w ich położenie? Gospodarka nasza została rozsprzedana obcym kapitałom. Nasz kraj zatracił własną tozsamość. Czy to jest normalne? Jeśli tak to jestem za powrotem tamtych czasów. Proszę pamietać, że nie wszystko wtedy było złe, jak to się teraz przekazuje. Nie ma systemu idealnego i naprawdę nie jest ważne jak nazywa się partia rządząca. Ważne jest jak żyje się społeczeństwu. I proszę mi wierzyć znam bardzo wiele osób, które wtedy, obalały komunę, a dziś mówią, że gdyby wiedzieli jakie czasy nadejdą w życiu nie wyszliby na ulicę. Tak na marginesie: nigdy nie należałem do żadnej partii. Pozdrawiam.
-
Mnie nie jest obojętne kto rządzi --. To właśnie komuniści doprowadzili do biedy społeczeństwo i Kraj do upadku. Skoro było tak dobrze to dlaczego było tak żle? Za komuny mogłeś się urobić po pachy i tyrać na trzech etatach a i tak nic za to się nie dało kupić. Zmiany zaczęły następować dopiero w latach 80-tych. Ludzie udawali że pracują a państwo udawało że płaci. U prywatnego rolnika traktor wytrzymywał 30 lat a w PGR 1 rok. /potem stał jako części zamienne/ -- gdy chciałem kupić w sklepie imadło -- usłyszałem "prywaciarzom nie sprzedajemy". Gdy jeszcze na początku lat 90-tych chciałem pohandlować z państwowym molochem - usłyszałem " prywaciarzom nie sprzedajemy. A ja byłem zwykłym malutkim żuczkiem który sam chciał utrzymać rodzine. Zapewniam kolegę Mr że nie znajdzie nic dobrego w komunie. Panoszenie się kleru i urzędników jest wynikiem niewłaściwego wyboru wyborców. /sporo ludzi myślało że socjaliści dadzą dobrobyt/. Większość niestety nie rozróżnia socjalistów od kapitalistów. Po socjaliżmie pozostało nam ustawodawstwo które preferuje "państwo" ponad pojedynczym człowiekiem -- to właśnie jest przyczyną Pana niezadowolenia.
-
Teraz możesz urobić się po szyję a nie po pachy i nie zarobisz ani grosza więcej. Co z tego, że masz co kupić jak nie ma za co tego kupić. Mówi Pan, że doprowadzili kraj do upadku. A kto ten biedny kraj odbudował po wojnie? Chyba Pan udawał, że pracował. Ja pracowałem jak umiałem i wydaje mi sie, że robiłem to dobrze. Proszę nie uogólniać, bo nie jest to prawdą, że wszyscy udawali, że pracują. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chce brać pieniądze za nic. Drogi Panie a co Pan powie na życie rodzin wielodzietnych. Myślę o takich gdzie rodzice wychowują dziesięcioro i więcej dzieci. Za tzw. komuny dało się wychować (naturalnie nie było wesoło) całą rodzinę. Proszę teraz utrzymać taką rodzinę. Kiedyś mógł Pan, jeśli za mało zarabiał przyjąc się do innej pracy. Proszę to zrobic teraz. O ile będą z Panem rozmawiac to wątpię aby Pan więcej zarobił. Podam Panu przykład. Kierowcy PKS- Bolesławiec dawniej mogli pracować nadgodziny. Fakt musieli sie napracować. Ale pensja takiego człowieka dorównywała pensji dyrektora w PKS-ie. Dziś natomiast mogą pracować wyznaczoną ilość godzin, a jeśli już przyjdą w sobotę lub niedzielę to dostaną w tygodniu wolny dzień. Niech Pan ich teraz zapyta ile zarabiają i co mogą za to kupić. Proszę z nimi porozmawiać czy chwalą dzisiejszy system. Przykładów mogę podawac więcej i więcej. Napisałem wcześniej, że nie był to system idealny, bo nie ma takiego. Ale trzeba było zmienić rzeczy złe, a to co było dobre zostawić. Pisze Pan o traktorze i imadle. Zapytam przekornie: a to, że decydenci w Unii dyktują rolnikowi ile mleka musi wyprodukować to w/g Pana jest ok. Niech to powiedzą krowom, może przestaną dawac nadwyzki mleka. BZDURA i zarządzanie centralne. To już też przerabialiśmy. Ale tamto było bee, a to jet cacy. Pisze Pan, że trudno dało sie rozmawiać z molochem państwowym--, prywaciarzom nie sprzedajemy, Szanowny Panie, ja również miałem, problem, żeby kupić dostawczaka (Żuka). Musiałem udokumentować, że prowadzę bądź zaczynam działalność, skąd mam na niego pieniadze itp. Idt. Ale kupiłem, bo dokumenty przedstawiłem i udokumentowałem, że pieniądze legalnie zarobiłem. Dziś natomiast dorabiają się ogromnych pieniędzy ludzie, ktorych dochody są co najmniej niewiadomego pochodzenia. Pytam kto teraz to sprawdza? Polska stała się krajem bezprawia w imię prawa! Drogi Panie proponuję zakończyć tę jałową dyskusję i dać się wypowiadać ludziom młodszym, bo zarówno ja Pana jak i Pan mnie nie przekona do swojego zdania. Pozdrawiam Pana, oraz wszystkich forumowiczów.
-
O nie - odpowiedz musi być i będzie -- Pan ma do życia podejście socjalistyczne a ja realne. Zadam tyko jedno pytanie -- kto i za czyje pieniądze ma utrzymywać dziesięcioro dzieci Np sąsiada?2009-05-05, 12:37Kierowcy PKS i wielu innych "uczciwych robotników" nie mogą pracować w nadgodzinach bo sami to sobie wywalczyli -- osiem godzin pracy i wszystkie wolne soboty.
-
Cyt. " W manufakturze robotnik łączny, a przez to i kapitał, staje się bogatszy w społeczną siłę produkcyjną dzięki temu, że robotnik staje się uboższy pod względem swych indywidualnych sił produkcyjnych. Niewiedza jest matką nie tylko przesądu, ale też przemysłu. Myśl i zdolność wyobrażenia są omylne, ale przyzwyczajenie do poruszania ręką czy nogą są od obu niezależne. Toteż manufaktury tam najlepiej się rozwijają, gdzie umysł robotnika jest najmniej czynny, gdzie warsztat możemy po prostu uważać za maszynę, której częściami są ludzie. Jakoż w połowie XVIII stulecia niektóre manufaktury najchętniej używały półidiotów do niektórych operacji prostych, lecz stanowiących tajemnicę fabryczną. "(A. Ferguson "History of Civil Society"str. 280, J. D. Tuckett, str. 14 8) A. Smith: " Umysł ogromnej większości ludzi kształtuje się siłą rzeczy w powszednich czynnościach. Człowiek, który całe życie spędza na wykonywaniu niewielu prostych czynności... nie ma żadnej sposobności do wyćwiczenia swego umysłu... ".
-
Ja natomiast nie będę komentował Pana wypowiedzi. Ona komentuje się sama Panie Przemysławie1954.
-
Nie prosiłem o komentarz ale o odpowiedż na proste pytania.
-
Widzę, że ma Pan problem. Otóż szanowny Panie próbuję Panu uświadomić, że to właśnie dziś oglądamy w telewizji apele typu: podziel się posiłkiem, czy, talerz zupy dla każdego dziecka, Przypominam Panu, że dzieje się to w 21 wieku. To właśnie dzis prosi się nas o pomoc dla ludzi żyjących na skraju nędzy lub granicy ubóstwa. A niech się Pan cofnie do czasów z lat 60, 70, 80 i szczerze odpowie, czy wtedy takie apele były potrzebne? Czy wtedy ktoś Pana prosił o pożywienie dla dzieci sąsiada (przepraszam, ale właśnie takiego sformułowania Pan użył) Widzę również, że ma Pan typowo kapitalistyczne i to w najgorszym tego słowa znaczeniu podejście do życia jeśli używa Pan tego typy sformułować (... kto ma żywic dzieci sąsiada... )Jeszcze raz Panu powtarzam (nie wiem dlaczego Pan nie chce tego pamiętać) takie apele nie były kiedyś potrzebne, bo jeżeli rodzice pracowali to byli w stanie utrzymać swoją rodzinę ( przypominam, że pracowali wtedy wszyscy, no chyba, że nie chcieli) i proszę nie brać w cudzysłów słów, których znaczenia Pan zapomniał, bo obraża Pan bardzo wielu ludzi.
-
Brawo, Panie MR! Zbyt wiele powtarza się słów bez pokrycia w minionej rzeczywistości. Przeżyłam tamte lata, nie miałam białaczki, anemii, nie wystąpiła krzywica. Dlaczego? Było co jeść. I nie pamiętam okresu, kiedy w sklepach był tylko ocet. Jeżeli tak było, czy znajdą się ci, którzy pili tylko ocet? Po co te kłamstwa? Komu one służą? Był okres bardzo ciężki. Ale nikt nie umarł z głodu i nie musiał sąsiad dożywiać dzieci sąsiada. A dlaczego był okres tak ciężki? Czy wiecie, że to winien był Ronald Reagan i amerykańska blokada? Dlaczego tak łatwo zapomina się o faktach. Ludzie, przestańcie fałszować przeszłość. Tutaj piszą w większości osoby młode. A więc krzywdzicie swoich rodziców, bo to oni tworzyli tamten czas i oni wtedy żyli.
-
Dziękuję za zrozumienie. Cieszę sie, że nie jestem odosobniony. Szkoda mi tylko młodzieży. Karmiona jest na co dzień słowami, które nie zawsze są prawdziwe. Mam dwóch synów i mam nadzieję, że odnajdą w tamtych czasach nie tylko zło, zło i fałsz. Wychowały one ( czasy) bowiem wielu znamienitych ludzi, nie tylko krzykaczy. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
-
Odpowiedż dla Pana Mr -- na wstępie chcę podziękować za ludzki poziom dyskusji. Ja sam na swoim blogu / http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ -- 20-go kwietnia opisywałem to zjawisko w poście "Panie Palikotu". To ja nie mogę się pogodzić z tym że władza rozrzuca się nalewo i prawo a ludzie głodują lub umierają. Obaj jesteśmy wrażliwi na ten sam temat i te same nieprawidłowości ale w różny sposób postrzegamy ich przyczyny i rozwiązanie. A więc cofnijmy się do okresu polski socjalistycznej -- Prawdą jest że wtedy nikt nie głodował. Prawdą jest że pracę mógł mieć każdy. Prawdą jest że państwo /inni ludzie / dopłacali do rodzin wielodzietnych. Prawdą jest że kapitalizm na smyczy państwa jest najgorszy w tego słowa znaczeniu. Ja aż nadto pamiętam komunizm i komuszków Komentarz powyższego zacznę od brania w cudzysłów. Pozostając przy kierowcach autobusów. /kiedyś wszyscy a dziś wielu z nich ma przekonanie że może sobie podkradać paliwo "zaoszczędzone"/Prawie każdy kierowca gdy przyjeżdża do mechanika ma "swój " olej --. Wynoszenie z zakładu pracy narzędzi, śrub, gwożdzi i wszystkiego co się da było powszechne i społecznie akceptowane. Gdy na początku lat 90-tych zechciałby Pan sprzedać komuś olej albo nakrętki to by Pana wyśmiali. /wiedza z autopsji/. Nikt nie głodował - ale jak większość pracowała? Skoro było wszystkim tak luksus to dlaczego było tak żle? Dopłaty do dzieci -- przykład na rynku pracy wszystko jest prywatne i wszystko ma właściciela Powiedzmy że pracuje Pan w grupie 10-cio osobowej i zarabia po 3 tysiące każdy. To maxymalna płaca za taką prace /teoretycznie oczywiście/. Nagle w pana grupie u dwóch pracowników pojawia się po 10-ro dzieci. Do podziału jest 30 tysięcy miesięcznie. Według pana sprawiedliwości pozostałych ośmiu musiało by dać część swojej pensji na dzieci kolegów. Powiedzmy że dopłata wynosiła by 100 zł dla dziecka * 20 = 2000. Dwóch koleów brałoby 3000+1000=4000 a osmiu pozostałych 3000-250=2750. Czy to według Pana sprawiedliwość? A mało tego jestem gotów się założyc że gdyby była taka ustawa to ci z dziećmi płakali by że co to jest stówa na dziecko. GDYBY TAK DAĆ 500ZL NA DZIECKO? Szanowny Panie Mr - ja zaproponowałem na swym blogu inne rozwiązanie. Pisałem o nim też tu na forum. To rozwiązanie to tzw kwota wolna od podatku. Kwota która zapewniłaby co najmniej przetrwanie. Powiedzmy 1500 zł. /dopiero po przekroczeniu tego progu zaczynały by sie opłaty, ZUS PODATKI itp. Właśnie wobec powyższego należy dokonać transformacji organizmu pastwa z; Polski "państwowej" /gdzie najważniejszy jest skarb państwa i jego urzędnicy. Na Polskę Obywatelską /gdzie najważniejszy jes pojedynczy człowiek/. Z szacunkiem.
-
W oczekiwaniu na decyzję moderatora /napisałem odpowiedż/. Skomentuje słowa Lubow. Słowa o przeszłości to fakty a nie mity. Jeść było można -- a więc dlaczego tyle milionów ludzi stało całe noce w kolejkach np za mięsem? Po co były komitety kolejkowe. Winę za kryzys tamtych lat ponosi zła gospodarka krajem i tylko to. Dzieci sąsiadów dożywiano bez wiedzy tych którzy na nie pracowali. Ja też mam dzieci -- Córka w marcu skończyła 33 lata -- a więc coś już widziałem na tym swiecie.2009-05-06, 12:01Proszę państwa o przeczytaniu wpisów Przemek - NA POCZĄTKU TEGO wątku. Jest tam opublikowany wierszo raz komentarze w dyskusji z innym forumowiczem. Państwo włączyli się do dyskusji w jej środku nie przeczytawszy poprzednich wpisów. Proszę o analizę i zachęcam do dalszej dyskusji -- Miło było z Państwem polemizować.