Adamie, będzie miał uwierz ;-) Sam widzisz jak niektóre osoby nieudolnie chcą poprawić swój "image" na forum ;-) Ale wreszcie ktoś musi być tym dobrym a ktoś tym złym ;-) To zostańmy tymi złymi, bo jak widać to my ściemniamy, kłamiemy i opowiadamy historie wyssane z palca ;-) Nie znamy się na niczym, jedynie siedzimy całe dnie przed kompem w poszukiwaniu tanich sensacji ;-) Więc myślę, że niektóre "fantastyczne" nicki będą z takiego obrotu sprawy zadowolone ;-) Dlatego szkoda jest mi "strzępić" opuszki i ciągnąć temat w nieskończoność ;-) Ps Jak na przykład w "Być mężem" z Panią Wu ;-).
Wielokrotnie uprawiałam seks z mężem swej najlepszej koleżanki
-
-
Rosi napisała; Zaraz wyjeżdżamy do Stubaital bo piękna pogoda. U was też? Na lodowcu jest podobno restauracja Jochdohle zawieszona na 3000 (! ) m. Tylko diabli wiedza jak się ubrać ;-) bo wysoko może być jeszcze bardzo zimno. Do jutra. Hmm... zastanawiające, pewnie wszystko jest z lodu, mam na myśli powierzchnię, a pod nią tańczące iskierki światła, nad głową kropelki z brylancików, a stoliki z kurzej łapki. Kelnerzy to niedzwiedzie polarne którzy spoglądaja wygłodniałym wzrokiem na twoje sexi ciało, ty opowiadając pierdoły szczebioczesz cała w skowronkach... myśląc czemu nie? Niedzwiedz polarny a facet nie ma żadnej różnicy, mrugasz przyzwalająco że mogą na ciebie liczyć... Teraz już wiesz jakie jest moje zdanie na twój temat Droga Nasza Nauczycielko. Jeszcze dodałabym parę epizodów ale resztę sobie sama dopowiedz.
-
Każdy ma bardzo " dobre" zdanie o Rosie :-) gdzie by się nie zjawiła sieje popłoch :-).
-
Jeszcze skromnie dodam ;-)
Rózia napisała: "Forum to taki wynalazek że tchórz i nieudacznik może być bohaterem. ". Róziu, Ciebie postrzegają tu jako "gwiazdę-bohaterkę" ale forumowego tasiemca "Mody na sukces" ;-)
Więc teraz już wszystko powinno być jasne i dopięte na ostatni guzik ;-). -
forum - jeden z największych wynalazków w historii. Zazwyczaj używane przez Rosę do opisywania intymnych elementów jej życia: czyszczenia złotych kibli w Bahrajnie, przepychania rur pałacowych, prostowania drutów, ciągnięcia drutów, bawienia się słuchawką pod prysznicem a także naukowych badań, jakie owa nauczycielka prowadzi w pensjonacie pod Kukułczym gniazdem:DWszystkie jej dokonania znajdziecie w wybitnym dziele: Wyznania pensjonarkiLub we wczesniejszym traktacie botanicznym: Jak ugryść żołądź.A także poradniku dla dziewic: Jak wspomóc nieznajomego mężą będąc damą do towarzystwa ( wszystko za 5 PLN)
-
Adam. M a ciebie to chyba trapią wyrzuty sumienia z powodu notorycznego autoerotyzmu? Wyluzuj...
-
cały wątek dotyczy sexu, więc trudno ten erotyzm omijać:D
-
Widzę, że ktoś tu się naczytał pamiętników Fanny Hill: Historię życia Fanny Hill poznajemy z jej własnych ust. Razem z nią wędrujemy po osiemnastowiecznym Londynie, odwiedzając kolejne domy schadzek, towarzysząc zarówno czułym scenom miłosnym, sekretnym intrygom, jak i bardziej wyuzdanym aktom rozkoszy, opisanym z niebywałą finezją i nienagannym smakiem, ale i przywiązaniem do soczystego szczegółu. Z wiejskiej sieroty, której głównymi atutami są świeżość i naturalna uroda, staje się wyrafinowaną kurtyzaną, opływającą w dostatki. Ale żeby tak od razu pójść w ślady ulubionej bohaterki: ).
-
Zupełnie tego nie rozumiem, czyzby Czarny Lotos postradal rezon... milczy kobita, szkoda jej gadki zawsze takie skladne były i cos tam sensu mozna było na dnie kazdej odrobine znaleść. Chyba popełniła byka strategicznego, gdyż wdala się w pyskowki z "urodzonymi pyskaczami" i staczajac sie do ich poziomu zostala przygnieciona ich doswiadczeniem w "pyskowaniu", w tej walce opartej na zasadach pyskowy to szans z zawodowymi pyskaczami nie miała. A moze jeszcze wroci, wycofala się tylko na z góry upatrzone pozycje, przemysli swą strategię, przegrupuje się i runie z calym impetem az z pyskaczy pierze się posypie.
-
Bogumił, zawsze możesz jej pomóc, skoro uważasz, że ma rację ;-) Może napiszesz coś o swoich praktykach "wychowawczych"? ;-) Chętnie poczytam :-).2009-05-11, 17:17Ps Bogumił, a może po prostu po tych wszystkich postach Rózi, Twoja "fascynacja" nabrała takiego rozpędu, że chcesz się z nią spotkać w celu ratowania własnego małżeństwa? ;-).
-
Bogumił ma szlachetne imię, nie można go podejrzewać od razu o facsynację prowincjonalną nauczycielka, która garki szoruje w austrii podrywając zamężnych kucharzy. Don Pedro zniesmaczony.
-
Bogumile, niestety jest faktycznie takie przysłowie:"Nie dyskutuj z głupcem, najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem". Niestety w naszym społeczeństwie całkiem inteligentni ludzie na skutek zawiści, zazdrości i niemocy z powodu swych frustracji staja się głupcami. Problemem jest, że moi zwolennicy czy ludzie ciekawi innego spojrzenia na świat nie siedzą 24 h/dobę przy komputerze i nie plują jadem zachwyceni że wreszcie mogą się dowartościować. Nie odzywa się już Ola, Arianin, Ania i wielu innych przytłoczeni chamstwem i grubiaństwem. Ja miewam się znakomicie, administruje przepięknym hotelem w Tyrolu dlatego nie dziw się, ze w tym prowincjonalnym piekiełku budzę takie emocje :-)
-
Masi! Prawde mówiąc nie ma czego u mie ratować, jesli chodzi o malżenstwo, jestem rozwodnikiem-rogaczem, to podobno jest sytuacja zwiazana z moim imieniem, i ze wzgledu na me imie byłem na to z góry skazany, taka karma(sic! )dlatego jest ono takie wiarołomne w swej ostatecznej wymowie, co wydaje sie tym, którzy jego aury doświadczają sprawa oczywistą. Widac więc, ze interesując sie ejakulacjami, ze tak z przkasem i w przenośni się wypowiem, niejakiego Czarnego Lotosa nie czynie tego z pobudek interesownych czy utylitarnych, zwyczajnie babka ma fajna nawijkę i przynajmniej stra sie zetrzeć z siebie znamie kołtunstwa w przeciwienstwie do innych, ktorzy je celebrują. Nie twierdze jednak, ze jej wysilki ida pomyslnie i mi całkowicie podobują się, ale zawszeć to juz cóś, no nie?
-
Oczywiście, zgadzam się :-) Zdecydowanie za dużo napisała, co ją zgubiło ;-)
Jedno co u niej doceniam to "szczerość", którą pokazała przed szerokim gronem forumowiczów ;-) To chyba nie było z jej strony zbyt mądrym posunięciem ;-)
Stąd taki efekt a nie inny ;-)A co do rogacza to może również podobała Ci się słynna "nawijka" ;-)
Sądzę, że imię nie ma tu nic wspólnego z zaistniałą sytuacją ;-). -
Bogumile - jako wieczorną rozrywkę polecam poczytać wcześniejsze posty lotosa - Róża72, jest to zaiste wykładnia wiedzy na każdy temat.Ja bym powiedział,że owa pani swoje życie i prowadzenie się tlumaczy właśnie takimi latwo wpadającymi w ucho przyśpiewkami - nie jestem kołtuńska, mówię prawdę, mówię jak jest. Natomiast jeśli ktoś się nie zgadza - wygodnie jest go sprowadzić do figury filistra, zapóźnionego meżczyzny i kłamcy. To tylko strategia przyjęta dla tego, by ktoś wreszcie zaakceptował jej postępowanie, z którym widać sama ma problem.Dodam jeszcze - iż jej pedagogiczne dokonania to dopiero ciekawa lektura. Nie poparte złamaną stroną z ksiażki a oparte na obserwacji samej siebie zaiste są punktem odniesienia dla wielu panien (ek).pozdrawiam serdecznie.