Być żoną

Dyskusja dla wiadomości: Być żoną.


  • Monisia - piszesz publicznie o swoim złamanym sercu, więc jest to na widoku publicznym. Jest to forum,więc wolno mi komentować wpisy internautów, czyli także i twoje. Jako, iż nie podobają mi się twoje wpisy, mówię o tym otwarcie, jako ich czytelnik. forum jest publiczne, więc jeśli potrzebujesz prywatności - masz telefon, gadu gadu oraz inne niepubliczne środki komunikacji.Nieznajoma - jakoś dziwnie wydajesz mi się znajoma:D heh. A niech sobie po mnie jadą ile chca. Zwisa mi to:D Nie wiem jaką ty prawdę znasz, już ten tekst słyszalem:D ale pod innym nickiem.post scriptum - i tak myślę,że będziecie to ciągnęly w nieskończoność, odpowiadając na kolejne posty, pisząc kolejne te same rzeczy do znudzenia. Nie spodziewam się,że macie na tyle odwagi i pokory, żeby to skończyć. Prawda?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sam to ciągasz Adamie, niby z jakiego nicku jestem twoją znajomą? Nie wydaje mi się, abyśmy się znali i nie pisze z innych nicków bo nie mam takiej potrzeby poprostu. Sam zanudzasz że wymioty nas targają. Godności i pokory to ty sam nie masz bo byś nie drążył tego, a odwagi to całkiem brak.2009-05-03, 16:18Tobie zapomniałam dodać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zabawny jesteś Adamie naprawdę :-) facet mi złamał serce :-) dobrze że wiesz co ja czuje :-) i myśle :-) i kiedy ja tak napisałam? :-) dowiedziałeś się jakiejś nieprawdy i piszesz co wiesz :-) nie mamy odwagi i pokory żeby to skończyć? A po co? W końcu to forum gdzie każdy może się wypowiedzieć prawda? :-D ale w końcu na wszystko przychodzi koniec więc się nie martw w końcu i to się skończy :-).

  • Grażynko dlaczego w Twoim temacje jest"O postrzeganiu funkcji bycia małżonką...." podkreslam słowo FUNKCJI?Każdy z nas w życiu pełni jakąś funkcję, czy sam czy osobno, czy jest biedny czy bogaty,...itd...Małżonka jeśli jest małżonką, partnerką zyciową, jest zarówno na dobre i na złe, muszą oboje się zaakceptować swoje wady, zachowania, swoje poglądy, ...

  • A marynarza żoną być - to ci dopiero funkcja :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Marynarza nie ma w domu więcej niż jest :-) żona przyzwyczajona do funkcji że go wiecznie nie ma :-) ale to prawda co piszesz Marynarzu :-).

  • Lolka, nie traktuję tego jak pełnić funkcję, jeśli o to chodzi

  • Wiem, napisałam to z przekorą, myślę, że chodzi o role życiowe, a rolę żony marynarza potrafię docenić.

  • Rola kojarzy się z teatrem w kórm wszyscy grają jakieś kwestie..a my mówimy o zyciu, gdzie każdy ma byc obą.Monisia. nie każdy marynarz jest taki jak piszesz :) nie oceniaj jednostki, jesli naprawde nie znasz człowieka :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie oceniam :-) nie napisałam tego złośliwie tylko piszę jak mówią zazwyczaj o marynarzach :-).

  • W życiu chodzi o to, Marynarzu, żeby się utożsamiać z własną rolą, w tym przypadku rolą żony czy męża, a nie grać te role czy słuchać, co podpowiada jakiś sufler - "Życie to nie teatr... ".

  • Taaa... o to mi chodzi.Monisia- wybaczam :)Żyć Godnie, zyć w porządku wobec siebie i innych, szanować siebie,ale i mieć szacunek, cieszyć się z każdej chwili, nie odwracac się gdy jest źle...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie po to wstępuje się w zwiazek małżeński, żeby wybaczać i być ze sobą na dobre i złe :-) kochać sie i właśnie to co napisałeś Marynarzu... najważniejsze szanować i siebie i żonę/męża :-) a jak czasem słyszę jak się do siebie odzywają ludzie po ślubie to uszy więdną :-(.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do NIEZNAJOMEJ. Nieznajoma napisała: "A ty nie broń Masiego bo nie ma takiej potrzeby i tak jest już skończony na forum. Chcesz żeby po tobie jechali? ". Forum traktuję jako odskocznię ;-) Więc możesz mnie nazywać jak chcesz ;-)
    A Adama chyba nie wypada straszyć "jechaniem", piszesz niechlujnie i z bykami ;-)
    Jak podszkolisz swoje umiejętności wtedy możesz tak napisać ;-)
    Nieznajoma napisała: "Monisia wie o co jej chodzi a ty nie bo twój przyjaciel być może powiedział ci inną prawdę niż w istocie jest. ". Nie lubię niedomówień, skoro Ty wiesz jaka jest "PRAWDA" to ją napisz! ;-)
    A może Monisa napisze? ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masi ja nie strasze Adama tylko stwierdzam, w mafii nie pracuje i też takowych osobników nie znam i nie mam chęci poznać, bo nikomu żle nie życze. Byki tobie również często się zdarzają i niechlujne pisanie, ale sobie tego nie wytkniesz tylko innym potrafisz zauważyłam nie pierwszy raz zresztą, jak ktoś ci da solidnego prztyczka na forum, więc ochłoń i nie bierz wszystkiego do siebie bo to nie potrzebny stres.