Manuela Gretkowska w Bolesławcu

Dyskusja dla wiadomości: Manuela Gretkowska w Bolesławcu.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A skąd ty wiesz, że kobiety wolą władzę mężczyzn? Robiłaś badania? Jesteś tandetną prowokatorką, aż dziwię się Grażce i Jadze, że z Tobą dyskutują. Dla mnie PAS.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Malwinko teraz to mnie rozbawiłaś :-))))))))))Pewnie jakby z badań wyszło, że czarne jest białe to byś uwierzyła, prawda?Otóż są badania (a właściwie to coś więcej niż badania) na baaaaardzo dużej grupie ludności a nazywają się wybory powszechne. Tak się składa, że Pani Manuela ze swoją sforką w nich startowała. Mam przypomnieć jak się to skończyło?Biedna Malwinko, skoro Ty nie wiesz, że mężczyźni bardzo rzadko lubią władcze kobiety to Ci współczuję. Teraz już wiem dlaczego feministki to głównie samotne panny lub lesbijki. I nawet badań nie potrzebuję, wystarczyła Twoja wypowiedź :-)))))).

  • Lotos, powtarzasz slogany i piszesz stereotypowo. To przecież normalne, że osoby niewyedukowane i z ograniczoną wyobraźnią nie zainteresują się tym, co proponuje Manuela Gretkowska. To, że coś nie jest popularne, nie oznacza jednak, że nie jest dobre, prawidłowe lub prawdziwe. Sztandarowy przykład: jeszcze nie tak dawno kobiety nie miały praw wyborczych. Posługując się Twoją logiką należałoby nic nie zmieniać - większość przecież uważała to za normę, a kobiety - jak piszesz - wolą władzę mężczyzn. Wyobrażasz sobie jednak nie mieć możliwości udziału w wyborach?!Skąd w ogóle ten pomysł, że statystyczna kobieta woli władzę mężczyzny? Na jakiej podstawie to piszesz?! Podejrzewam, że to wyłącznie Twoje własne doświadczenie, nie żadne badania naukowe.Problem w tym, że ludzie nie wiedzą, że można inaczej. Nie wiedzą, że można się postawić, sprzeciwić. Manueli Gretkowskiej i ludziom, którzy myślą podobnie do niej, nie chodzi o narzucanie wizji świata innym. Chodzi o uświadomienie ludzi, że można żyć inaczej. Co z tego, że podczas wyborów mogą zmieniać rzeczywistość, kiedy na codzień są bombardowani sloganami i stereotypami? Kiedy przez całe życie są uczeni jednej, słusznej wizji świata? Wybory to tylko taki plebiscyt, w którym wygrywają najlepsze slogany i stereotypy.

  • ~adamie m. - nie czepiaj się słówek, filologia zobowiązuje, ale nie do małostkowości. Oczywiście, że "powinien" nie w sensie imperatywu, lecz przyzwolenia, czyt. "powinien móc", a zawody te nie "powinny" (! ) być tylko kobiecą profesją. Jednak ciebie na pewno mężczyzna dziergający na drutach bądź gotujący kaszkę dla dziecka, kiedy żona jest w pracy, razi, hein? Temat dotyczy Gretkowskiej, a dokładniej jej wystąpienia w bibliotece publicznej, a tego chyba dyskutanci: czarny lotos, trumf i adam m. Nie raczyli zauważyć, wypowiadając swoje oklepane frazesy o feminizmie. Z takimi wypowiedziami proponuję na kram targowy się przenieść, a tobie, trumfie, do seksuologa bądź też w ustronne miejsce, by tam zaspokoić swoje potrzeby. Forum o Gretkowskiej nie służy do czytania o twoim libido. Przypominam ci, że to dyskusja o Gretkowskiej, a nie "traktorach" i seksie, choć jak widzę, twój mózg nie był zdolny tego zauważyć. Współczuję, albo i nie... vive la poule d'intellect! (nie ubliżając, broń Boże, "poule'om"). ~ czarny lotosie - skoro dech w piersi zapiera ci małomiasteczkowa moralność, to szkoda słów na dysputy z tobą, jak to ~ malwinka słusznie zauważyła. Dyskutuje się bowiem z ludźmi na wysokim poziomie intelektualnym. Wstydziłabyś się mówiąc, że Gretkowska jest tępa. Kobieto, trochę taktu i... kobiecości, która nie realizuje się w obcasie i tapecie na twarzy! Jak rozumiem, kanclerz Niemiec, Prezydent Warszawy, żona Sarkozy'ego, profesor Środa bądź Staniszkis w porównaniu z tobą są tępe. No, gratuluję! Poczytaj trochę literatury naukowej i felietonów w "polityce", "wproście", "agorze", poszerzysz swój horyzont, jak widać ograniczony do "pudelka" i "pani domu". I jeszcze taka jedna drobna uwaga do ciebie. Gretkowska poruszyła na spotkaniu ważką kwestię solidaryzmu męskiego zauważając, że kobietom w ich relacjach na ogół tego brakuje. Właśnie ten defekt kobiecej solidarności u ciebie jest niezwykle obecny. "statystyczna kobieta WOLI aby rządził mężczyzna" - lotosie, nie rób analiz w domach pań, na które "proszek do prania działa jak kokaina" :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mamy wiec na forum drapieżną feministkę w dodatku pseudointelektualistkę :-)))))Twoja wypowiedź kunsi to szczyt hipokryzji i niewiedzy.Może po kolei:1)Piszesz, że brak solidarności u Kobiet, hmmmm, zobacz co napisałaś kilka linijek niżej, cyt."nie rób analiz w domach pań, na które "proszek do prania działa jak kokaina" :).". To wg Ciebie kobieca solidarność? Gratuluję! :-). Masz rację inteligentny mężczyzna nigdy by tak nie naubliżał górnikowi czy mechanikowi.2) Cyt. Twoje słowa: "Dyskutuje się bowiem z ludźmi na wysokim poziomie intelektualnym." Naprawdę? A inni co, do gazu? A może odebrać głupim kobietom głos i niech głosują tylko te inteligentne jak Ty? Skoro nawet podyskutować z Tobą (o Wielka!) nie mogą :-)))). Nota bene kolejny przykład solidarności.3)Cyt. Twoją wypowiedź: "a zawody te nie "powinny" (! ) być tylko kobiecą profesją."Nikt nie napisał, o Inteligentna, że mężczyźni nie powinni się zajmować domem czy dziećmi tak jak nikt nie pisze, że opieka nad domem to tylko kobieca profesja. Niech każdy zajmuje się tym co potrafi najlepiej. Niestety Twoje środowisko chce narzucić ustawowe parytety na większość dziedzin, w których dotychczas zdrowy rozsądek bronił ludzkość przed wynaturzeniami.4)Cytuję Ciebie:"kanclerz Niemiec, Prezydent Warszawy, żona Sarkozy'ego, profesor Środa bądź Staniszkis" cóż, ja mogę dorzucić jeszcze Katarzynę II, Izabellę Kastylijską, Elżbietę II i Margaret Tacher. To, że tak sprawnie wymieniłaś owe osoby świadczy o tym, że od stuleci są kobiety, które chcą i potrafią rządzić. Ale to wyjątkowe kobiety. Większość kobiet, i niezależne jest to od epoki, woli gdy rządzą mężczyźni. Gdybyś chciała wymienić męskich przywódców jacy przewinęli się przez karty historii ludzkości zabrakłoby czasu Tobie i twoim wnukom :-)))Nie pozdrawiam, bo właśnie takie pseudokobiety jak Ty sprawiają, że z czasem mężczyźni zmienią się w metroseksualne cioty nie chcące i nie potrafiące ustąpić miejsca kobiecie w zatłoczonym tramwaju, równouprawnienie w końcu! :-))))))

  • U ~lotos poczuł się urażony =) ale powielę słowa ~malwinki: "jesteś tandetną prowokatorką, aż dziwię się Grażce i Jadze, że z Tobą dyskutują. Dla mnie PAS. ". Panie Krzysztofie, dzięki za świetne pytanie zadane Gretkowskiej. Fakt, niemoc artystyczna czasem doskwiera i trzeba jakoś sobie z tym radzić. Odpowiedź Gretkowskiej jest fenomenalna :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kunsi jak każda feministka, z wypranym mózgiem w stylu pracownika Amwaya, tchórzy, gdy pojawiają się rzeczowe argumenty a nie inwektywy :-)) Zatem ja również z Tobą nie podyskutuję. Ot, rozbijam właśnie kobiecą solidarność, na pohybel siwej Manueli ;-)))))

  • Kobieta zmienną jest, więc może jednak pokuszę się o dysputę z ~lotosem, bo zaczyna mnie to bawić. Wskaż mi zatem te twoje domniemane "rzeczowe argumenty a nie inwektywy", bo brak ich w twoich wypowiedziach. Jedyne, co piszesz, to, że masz ideał faceta jako biznesmana, traktującego ciebie jak bogatą metresę. I pałasz jakąś szczególną niechęcią do inteligentnych kobiet (być może teoria wypartych pragnień wg Freuda lub Junga - wybierz sobie - by ci pomogła zwalczyć tę obsesję). Siwość włosów u Gretkowskiej jest jedynie oznaką urody i mądrości, bo piękno nie oznacza farby do włosów! Czepianie się koloru czyichś włosów świadczy jedynie o braku kultury osobistej u ciebie. Nie dyskutując ze mną, kiedy ja nie dyskutuję z tobą, jest - wbrew twoim słowom - podtrzymaniem kobiecej solidarności w niedyskutowaniu... logiki w wypowiedzi trochę użyj. Dałam się twej manipulacji, podejmując tę rękawiczkę mojego pseudotchórzostwa, lecz teraz póki co znikam w lekturę "sekretów szamanów" o szamanie-kobiecie... wrócę jednak sprawdzić, jak nędznie mi odpisałaś. Ps. Feministką nie jestem, zachwycają mnie jedynie ludzie o fenomenalnych, pięknych i otwartych umysłach, z duszą artysty, do jakich Gretkowska się zalicza. A może jestem feministką, nieważne zresztą. Osadzanie siebie i innych w jakichkolwiek szufladkach nie ma dla mnie znaczenia. Najważniejsza jest wolność ducha, piękno i poszanowanie dla drugiego człowieka, pomoc i równouprawnienia nie tylko międzypłciowe, ale ogółem - międzyludzkie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kunsi napisała:"Dałam się twej manipulacji, podejmując tę rękawiczkę mojego pseudotchórzostwa,"Oj może nie zniżaj się do mojego poziomu bo pokonam Cię doświadczeniem ;-))))). Podtrzymuję swą decyzje o nieprowadzeniu z Tobą dysputy, udzieliłam Ci tylko kulturalnej odpowiedzi, o Boska :-))))))) Dzisiaj w hotelu mamy kilku bardzo ważnych Gości i od 19.00 już mnie tu nie będzie. Wystawna kolacja a potem zagram dla Nich na fortepianie. Może zaprosić Gretkowską do Innsbrucka? Skoro przyjechała do prowincjonalnego Bolesławca... tylko jak ona by się bidulka dogadała znając jedynie polski i francuski :-(. Śmieszna kobieta...

  • Córka jej męża jest Szwedką i świetnie się dogadują...

  • W przerwie sprawdziłam sobie wypociny panny CL... Hm jak rozumiem - występ gogo przy twoim akompaniamencie "I'm a slave of you" Britney, a specjalną atrakcją jest taniec ~ lotosa na rurze... jakoś nie kusi mnie ta oferta kulturalna. Żenujące jest to, że podbudowujesz swoją samoocenę pracą w hotelu i szanownymi gośćmi. Twej duszy dużo brakuje do ludzi o umyśle, sercu Gretkowskiej i... Drzewieckiego :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi w tym temacie cisna mi sie dwa slowa BIEDNA JAGA.

  • Chwilunia, nie komentuję spotkania z Gretkowską, tylko zdanie wyrażone przez innych, do tego mam prawo.Knusi czy jak to tam - filologia wcale nie zobowiązuje, właśnie puste frazesy często gęsto wypluwają z siebie feministki, które nie wiedzą co to jest feminizm. Mnie jest daleko od używania słów "powinien" i "musi", bo to akurat na Białorusi. Myślę,że raczej każda kobieta może i chce, jeśli ma ochotę przecież? W każdym razie - każda z was może obrać sobie taką drogę jaką tylko chce, kwestia wybory przecież. Nikt nikogo nie zmusza do bycia kurą domową tak samo jak do tego, by być panią prezez lub minister. i tak jak nie zmusza, tak samo nie zabrania.Wydaje mi się, że czasem żyję w matrixie, ponieważ stwarza się wrażenie, że dziś, w demokratycznym kraju, kobiety są poddane wielkiej władzy mężczyzn, z którą wojują. A guzik prawda - kobiety dziś robią co chcą, więc w pewnym sensie feminizm traci swój cel a jedynie skupia się na coraz to nowszej wizji dominacji mężczyzn. Tylko po co?Tymczasem z drugiej strony, często mam wrażenie,że kobiety same siebie szykanują, bo przecież kartą przetargową jest bycie kurą domową, bycie matką - te panie są łączone z władca i wszech poteżnym mężczyzną. Czy same o sobie kobiety muszą tak pisać?A na koniec, kiedy zakładano Partię Kobiet stwierdziłem,że to całkiem ciekawa rzecz, aczkolwiek dziś już mało atrakcyjna. A nota bene - pani prezes honorowa ma tak krótką notkę - "żyje w wolnym związku" czy tam "w związku otwartym" - no i po co to komu? nie może żyć po prostu w związku? tylko musi zamanifestować jego otwartość? Szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi w jakim związku żyje, tylko po cóż specjalnie się tym chwalić.2009-06-05, 20:41p.s - Knusi - piszesz o szufladkach, a czy nie masz wrażenia,że często gęsto kobiety - feministki same się szufladkują?p.sII - Lotosie, nie wiem czy Izabela Kastylijska to dobry przykład, bidulka ciągle posłuszna mężowi była:Pp.s III - Knusi - ależ facet gotujące kaszkę mnie nie dziwi, sam to robiłem, kiedy musiałem się opiekować dziećmi znajomych:P ba! co więcej powiem ci, że kobiety strasznie chciałyby, żeby to kogoś szokowało, tymczasem ani nie szokuje, ani nie dziwi. Proszek działa jak kokaina? no widać właśnie, jakie podejście mają kobiety same do siebie:D

  • Adamie, Twoja wypowiedź świadczy tylko o tym, że nie byłeś nigdy w żadnym związku ani hetero, ani homoseksualnym. I piszesz czymś o czym nie masz najmniejszego pojęcia.

  • Adam, nie dziw się, że ludzie manifestują różne rzeczy. Jeśli przez społeczeństwo są ganieni za życie w wolnym związku, wciąż są źle oceniani, to czasem otwarte mówienie o tym jest taką walką, obroną, działaniem. Jeśli tak mało Cię ta kwestia obchodzi, to czemu zwracasz na nią uwagę?!2009-06-05, 20:52Kunsi, pozdrawiam :)