Lotosku, dlaczefo nie odpowiedzialas, czy pokazujesz panom swoje "wnetrze" i dajesz im się mizać pluszakiem? Fajnie ci? Uwielbiasz to, prawda? Fizdjeka?
Manuela Gretkowska w Bolesławcu
Dyskusja dla wiadomości: Manuela Gretkowska w Bolesławcu.
-
-
Bywalczyni masz rację na faceta to nie wygląda, zbyt mocno zaangażowany w Rózię!
-
Ja też się dziwię Masiemu i Adamowi - w tym wątku weszli w koalicję z CL - istny tercet egzotyczny :-).
-
Ech szkoda slow normalnie zal ze w Polsce taka ciemnota nie polemizujcie z debilami Pani Gretkowska jest ponad to.
-
Lolka - wiesz jaki mam stosunek do Rózi, ale nie mogę się we wszystkim nie zgadzać z kimś dla samej tylko zasady.Moja jej ocena się nie zmienia, co nie znaczy wcale,że w kilku punkcikach nie myślę podobnie. Najprostszta była by ślepa eksterminacja za pomocą kałacha:D
-
Nie bądz okrutny - kto by tu tak wspaniałe newsy z życia hotelu pisał. :-).
-
Dziekuje Grazynko:)...Baw sie fajnie i milo:).PS.Czarny Lotosie nie rozumiem uzwyania inwektyw wobec innych....(z tak blahego powodu jak literki)....Czy w ten sopsob ma polegac wymiana pogladow (NA EPITETACH)? Czy nie uwazasz,ze jak kazdy zacznie sie obrzucac "odpowiednim" slownictwem to stowrzy sie WILEKIE BAGNO?!!!Na dobra sprawe tez moglabym uzyc paru dosc mocnych slow..tylko po co? Komu ma to sluzyc? Zastanow sie i nad soba i nad swoim postepowaniem.
-
Wracając jednak do tematu, bo rozmowa już dawno zboczyła z torów, zacytuję męskie uwagi na temat poruszony przez Gretkowską ("Wydaje mi się, że Polki są wyjątkowo silne, bo musiały znaleźć sposoby na to, jak radzić sobie z męską dominacją - rozmowa z Jamesem Hopkinem"): "(... ) to kobiety rządzą tym krajem, potajemnie. Mimo bardzo staroświeckich ról społecznych związanych z płcią, które kojarzyły mi się z latami 50. Na Zachodzie - mężczyźni macho, a panie piękne, ale powołane do gotowania, raczej należało im dawać kwiaty, niż dyskutować z nimi na poważne tematy. Miałem wrażenie, że kobiety się z tym zgadzają, jednak wiedzą swoje. (... ) Nie chciałem, żeby bohaterka mojej książki Marta była słaba, sentymentalna, ale nie jest też karierowiczką, egoistką. Ma dziecko, domowe życie. Zakochuje się, jednak nie pozwala, żeby to przesłoniło jej ambicje. Praca naukowa bywa dla niej ważniejsza od mężczyzny. (... ) Edytę Stein podsunęła mi Natasza Goerke, mówiąc, że dla wielu polskich kobiet to fascynująca postać. Dla mnie ważne było jej przejście z judaizmu na katolicyzm, co oznacza przełamywanie granic, kontrolowanie własnego życia, odważne szukanie spełnienia. Zależało mi na wizerunku, który nie jest kojarzony wyłącznie z religią, Holocaustem, bo poza tym była po prostu dynamiczną kobietą, która miała dużo do powiedzenia. One są niebezpieczne, co sprawia, że wydają się atrakcyjne. Przede wszystkim zagrażają ustalonemu porządkowi społecznemu, odrzucają męską dominację. Jako pisarza fascynowała mnie teoria Hélene Cixous, écriture féminine [twórczość kobieca], w której, upraszczając, chodziło o udowodnienie, że pisanie nie jest wyłącznie męską domeną". http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53668,6657627,Tajny_rzad_kobiet.html.
-
Masi doezwij się teraz? A może w pracy jesteś?
-
Jago - dla moralności Kalego. Wiadomym wszem i wobec jest ważne co się pisze a nie jak. Tutaj ta ostatnia zasada ma się nijak bo zawsze znajdą się "elementy" które ośmieszą rozmówcę lub oczyści ten Wielki ;)
Najczęściej tak robią właśnie z nim związani. Metoda prosta i skuteczna. Za to jaka prostacka wiedzą myślący ;). -
Trumf,nigdy nie nazwalam Cie debilem ,czy glupkiem///wiec odpowiedz,godzisz sie na uzwyanie takowych inwektyw? Jesli tak,to od teraz forumowicze niech sie obrzucaja wzajem BLOTEM !!! Czy tak?
-
Jago - proponuję ci zagrać w tę gre:Phttp://magazyn.kreatura.net/?c=117&a=1142
-
Hm ;) ) "Kim jest kobieta? To osoba ludzka, głęboko neurotyczna, wyposażona w nie więcej niż pięć-sześć szarych komórek. To ktoś, kto nałogowo zbiera pudełka po jogurcie, a tkwiąc w samochodzie w korku, pyta: "Po co tu stoimy? " (Mario Barth "Przetłumacz damsko-męski"). Osoba owładnięta jednym pragnieniem: zdobyciem mężczyzny, owinięciem go pajęczyną swoich rzęs i natychmiastowym przymuszeniem do zawarcia małżeństwa. Ma swoją pasję: zakupy. W butiku, centrum handlowym i supermarkecie może spędzić dowolnie dużo czasu, ściągając co podleci z wieszaków i wykupując zioła, które następnie będzie zamrażać w pojemnikach po margarynie. Cecha charakterystyczna: kobieta nie dysponuje własnymi środkami finansowymi, co sprawiło, że jej ptasi móżdżek rozrósł się do wspomnianych pięciu-sześciu komórek - jej wysiłek intelektualny sprowadza się do sposobów wymyślenia, jak spowodować, by mężczyzna zapłacił za sklepowe rozrywki. Jak rozpoznać kobietę? To ktoś, kto ma 24 pary butów, potrafi "bez wysiłku wypowiadać sześć do ośmiu tysięcy słów dziennie", płacze przy każdej nadarzającej się okazji oraz "musi poznać najdrobniejsze informacje na temat innych osób, gdyż służy to przetrwaniu jej związków z ludźmi i jest zakodowane w jej psychice. Chwała Bogu, niektórzy autorzy dopuszczają myśl, że kobieta jakąś tam psychikę ma. Kim jest mężczyzna? To osoba znacznie bardziej zróżnicowana, wymykająca się jednoznacznym, kilkuzdaniowym opisom. Dzięki badaniom naukowym udało się stworzyć "zaskakującą listę typów mężczyzn" składającą się z 27 modeli. Są wśród nich Rottweiler ("Pije piwo beczkowe, kocha swoich kumpli, wywiesza flagę narodową za oknem. Zadufany w sobie, choć niewykształcony"), Gucio ("Ekscentryczny, leniwy truteń"), Kobieciarz ("Nie lubi kobiet, ale na nie poluje") oraz mój faworyt - Zygmunt ("Ma mnóstwo ukrytych lęków i niską samoocenę, cierpi na kompleks Edypa, jest kochający, troskliwy, odpowiedzialny i godny zaufania"). Mężczyzna "odzywa się tylko wówczas, gdy ma coś do powiedzenia". Czyli rzadko. Myśli zaś o piwie, seksie, piwie i o jeszcze jednym seksie. Ponadto kłamie, nie opuszcza deski klozetowej i wpycha się nieproszony ze swoimi radami. ". http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,2654543.html.
-
a teraz kim jest feministka:Feministka – człowiek[potrzebne źródło] płci żeńskiej (czy raczej: płeć żeńska człowieka), który walczy o prawa osób (i innych istot) płci innej niż męska. Uważa, że to kobiety powinny wydobywać węgiel i pracować w hutach żelaza. Bywa, że feministka walczy o... nieprzestrzeganie praw niektórych innych ludzi. Głównym celem feministek jest zniszczenie świata. Feministki gryzą! Pragną równouprawnienia polegającego na dyskryminacji reszty społeczeństwa. Obecnie głównym celem typowej feministki jest znalezienie sobie faceta. Ale jak można znaleźć faceta, skoro się waży tonę i ma wąsy? Dlatego też jedynym sposobem walki z niemiłosierdziem tego świata jest przyłączenie się do jakiejś szowinistycznej organizacji feministek, która pragnie wybicia wszystkich mężczyzn na świecie, a przynajmniej zrobienia z nich niewolników. Większość feministek ma męża, chłopaka, kochanka, syna, wnuka, ojca, szefa, listonosza, psa, kota, papugę, rybkę, mleczarza, sąsiada i kolegę. Nienawidzą mężczyzn. Słowo „feminizm” pochodzi niby od słowa kobieta, ale to paradoks, bo feministki dążą do zaburzenia identyfikacji płciowej innych kobiet, poprzez upodobnienie ich do mężczyzn. A nawet jeżeli tego nie robią, to oznacza, że głoszona przez nie ideologia nie trzyma się kupy. Feministki są w lepszej sytuacji niż większość kobiet, gdyż nawet jako zaniedbane i brzydkie mogą twierdzić, że faceta nie mają, bo same tego nie chcą ze względów ideologicznych. Feministki nie zdają sobie sprawy z tego, że równouprawnienie oprócz korzyści (wyższe zarobki) przyniosłoby im również wiele strat, m.in: koniec z przepuszczaniem w drzwiach; koniec z zasadą „kobiet się nie bije”; koniec z ustępowaniem miejsca w autobusach; koniec z ewakuacją kobiet jako pierwszych z Titanica; koniec z sikaniem na siedząco. koniec z menstruacjami koniec z reprezentacją siatkarekhttp://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Feministkaw linku również zdjęcie typowej feministki:P
-
Bywalczyni, chyba pracowałaś w hotelu w Las Vegas ;-))))Posłuchaj zatem, Sierotko Boża, skoro czytać nie potrafisz ;-)))). Wyjaśniałam to wielokrotnie, czym narażałam się forumowiczom, kim jestem i co robię. Ale widzę, że na głupotę nie ma rady i jeszcze raz muszę Ci "jak krowie na rowie" wytłumaczyć:Administruję hotelem, nie zarządzam, to po pierwsze. Po drugie. Właścicielem tego hotelu (nie tylko tego zresztą) jest przyjaciel mojego życiowego Partnera, zatem wierz mi, że nie muszę się przepracowywać :-). Moja praca polega głównie na tym by zapewnić najważniejszym i najbardziej wpływowym Gościom miłe towarzystwo i aby w żadnym momencie nie czuli się niekomfortowo. Mam rosyjski typ urody, który tu jest niezwykle ceniony, znam dwa języki obce i gram na fortepianie. Mój Partner jest właścicielem znanej firmy powiązanej z hotelarstwem. On pracuje dłużej i ciężej niż ja ale bez przesady :-). Bogaci pracują znacznie mniej niż biedni, nasłuchałaś się prowincjonalnych legend.Z Adamem i Masim w wielu sprawach się nie zgadzam i wielokrotnie zażarcie się kłóciliśmy ale jeśli w którymś momencie, na daną sprawę mamy ten sam pogląd, będziemy uczciwie się wspierać. Feminizm w dzisiejszych czasach w Polsce jest niepotrzebny i wszystko na ten temat :-) PSAdamie, zobacz jak kunsi brnie dalej, ośmieszając się swymi pseudointelektualnymi tyradami, a wystarczyłoby powiedzieć: "ok, pomyliłam się". Żenada.2009-06-06, 20:21Adam, kapitalna odpowiedź :-)))))))