Witam. W Bolesławcu jest buzo restauracji i barów itp. ale w każdej serwowane jest prawie to samo frytki gyros no i bardzo często pizza no i hamburgery. Ile to można jeść cały czas jedno i to samo? Mam pytanie jakiego jedzenia wam brakuje. Do jakiej restauracji byście chodzili z jakim jedzeniem. Co chcieli byście zęby otworzyli w naszym mieście. Pozdrawiam Mały głód.
Czego brakuje
-
-
Chinskie jedzenie np.
-
Cofishop.
-
Jak zwykle przez prostaków dyskusja się kończy.
-
Cofishop jestem za! A prostakiem to jesteś ty bolesławianin!
-
Nałogowy Mydlik sam nie wie co pisze. "Cofi -schop" czy chodzi sklep z kawą? Żarcie w knajpach jest takie jakie zamówisz - ale Nałogowe Mydliki zamówią co najwyżej piwo i chrupki. Ale wymagania mają że cho cho. Jest kilka restauracji i można sobie pojeść. Menu zależy od klientów. Extra żarcie musi kosztować i trzeba poczekać.
-
O czym ty piszesz dziecko drogie? Zorientowany to ty jesteś jedynie w tym, ż e nie jesteś zorientowany! Palnij sobie lepiej baranka i idź na mecz bksu.
-
Nie Zamydlaj - Są ludzie którzy bywają tu i tam, nie tylko w żółtej budce koło dworca.
-
Hahahahaha jaki z ciebie bywalec! Szacun. Takich jak ty bywalców widzę codziennie na dołku. Hahahahaha.
-
No Mydlik to Ty klawisz jesteś. W takim razie rozumie, menu u was niespecjalne. Ja jadam w domu a lokalach bywam. /dziękuje za nazwanie mnie dzieckiem -chociaż wirtualnie pomarzę. /. A tak na poważnie to lokale odzwierciedlają zapotrzebowanie klientów.
-
Lokale dla takich jak ty też mamy :) A jeśli na temat to Mały głód ma racje... coś nowego by się przydało.
-
Tłumaczenie dla "zamydlonych" -- gdyby mieszkańcy i turyści zamawiali frykasy to te frykasy z pewnością były by w restauracjach Bolesławca. Popyt kształtuje podaż. To tak jakby na dołku serwować kawior /odpłatnie/. Ciekawe jak by schodził? -- I właśnie aby wyjść na przeciw społecznemu zapotrzebowaniu koledzy Nałóg i Mydlik otworzą knajpe na dołku. Będą serwować wszystkie cuda świata całą dobę. Nie ma to żadnego znaczenia że nie ma klientów. Ale za to będzie knajpa która zadowoli dwóch najsławniejszych smakoszy Bolca. "Restauracja na dołku u grubego klawisza". Menu; -- wszystko co dusza zapragnie. No panowie do dzieła -reklamę macie już za frico.
-
Dzięki Zorientowany klient. Ty to dopiero psycholog jesteś! Jak szybko mnie rozgryzłeś. Jak fajnie, że są tacy zacni bolesławianie jak ty! Szkoda tylko, że w dzieciństwie mama się nad tobą znęcała i zamiast w kołysce kręciła cie betoniarką. A tatuś zamiast mleka poił cie tanim winem, są tego teraz skutki. P. S napisz coś więcej o sobie bo to, że jesteś niedorozwinięty to już wiemy.
-
Ale musisz przyznać że robię postępy. Moja mamusia nie kręciła mnie w żadnej betoniarce a tatuś nie dawał mi wina. Nie stać nas było i zamiast betoniarki był mieszalnik do nawozu/niższy vat/ a zamiast winka przemysławka lub denaturacik proszę szanownego Pana klawisza. A psychologie to mam po babci, ale teraz się zapuściłem bo babcia na kolonie wyjechała. Wypraszam sobie tytułowanie mnie niedorozwiniętym. Skończyłem z powodzeniem zawodufke i niech se klawisz nie myśli. Co moge więcej napisać? -- Mam tak od małego Nie udało Ci się zamydlić rzeczywistości.
-
Brakuje yakich debili jak wy.
- 1
- 2