Rewelacyjne zdjęcia, bardzo dobrze pokazują temat.
Casablanka – historia miłosna wszechczasów
Dyskusja dla wiadomości: Casablanka – historia miłosna wszechczasów.
-
-
Pieknie przedstawione:)!!! Lubie Twoje pisanie.Z gory przepraszam Grazynko za publiczny zachwyt,ktory moze teraz przysporzyc Ci atakujacych anonimow...Ciesze sie,ze mamy to samo zamilowanie do CASABLANKI :))).
-
Fantastyczny opis i super zdjęcia. Styl zupełnie odmienny od tego spotykanego w przewodnikach turystycznych czy książkach zachecających do odwiedzenia danej miejscowości. Grażyno, po przeczytaniu Twojego tesktu aż chce się pojechać do Casablanki i spojrzeć na to miasto Twoimi oczami.
-
Cudnie... aż się chce miętowej herbaty na ulicy by byś tuż obok, eh. Ps. I to bardzo ładnie, że tak piszesz o kraju Twojej rodziny, przetłumacz im -będą zachwyceni.
-
Smaczek, tak się chyba mówi. Najbardziej podobało mi się to porównanie Casablanko do kobiety z portowej knajpki, która okpiła swoich mecenasów. Zdjęcia tez opowiadaja swoją historię. No, miło się czytało.
-
C'est une histoire qui a été raconteé adorablement. Chapeaux - bas, Grazynka :-).
-
To jest moj ulubiony tekst. Kocham go.
-
Grażynko przeczytałam ujmujące-czekam aż Kubuś troszkę podrośnie i wyruszamy...
-
Bardzo ciekawy artykuł. Gratuluję "lekkiego pióra".
-
Ala ma pani racje.