I co sie tak grazyna chwalisz? Niektorym na chleb brakuje a ty sie chwalisz. I to jeszcze poublicznie. W internecie. Wstydu nie masz.
Rzeczniczka miasta ośmiesza urzędników
Dyskusja dla wiadomości: Rzeczniczka miasta ośmiesza urzędników.
-
-
Daj spokój Kamilak, mam nadzieję że „Twórca sukcesu" zostanie specem od kreowania wizerunku pana w garniturze w prązki. Dzieki takim posunięciom kadrowym możemy być pewni że najblizsze wybory taki tandemik przepi (. ) li w PiSdu :).
-
Julian... Oby Twoje słowa były prorocze, ale powstała (czy powstaje), nowa partia. Nasz król pewnie będzie startował na osła.
-
Dla mnie to wszystko jest formą okopywania się na z góry upatrzonych pozycjach, z typowa dla przedstawicieli PiSu nieufnościa do wszystkich i wszystkiego. Fałszywe przeswiadczenie, ze jest sie najlepszym, a kontrolowaniem podwładnych i współpracowników można wyrobić sobie autorytet i poszybowanie w górę sondaży. Dodatkowo to przejaw wielkiego osamotnienia intelektualnego, braku pomysłu na kadencję i na forme sprawowania urzędu. Posiadanie, dzierżenie władzy to gra zespołowa w której wszyscy grają na jednego. Nie mozna oczekiwać od ludzi dobrych pomysłów, zaangażowania i entuzjazmu gdy w sposób tak oscentacyjny daje sie wszem i wobec do zrozumienia, że są jako te kury co nie powinny otwierać dzioba tylko znosić złote jajka.
-
Ta pani, ktora jest rzeczniczka naszego miasta, mowi ze urzednicy nie umieja sie zachowac przed kamerami nie umieja sie wypowiedziec... a pani potrafi pani gergont? Widzialem pare wywiadow z pania w jednym z nich pani nie potrafi sie zachowac nie ma zadnego wychowania i odzywala sie pani do pana gwizadaly jak piecio letnie dziecko, ktoremu sie inne zabralo zabawke. Wie pani o ktora wypowiedz chodzi? Pani po prostu osmiesza nasze miasto... nie powinno pani zajmowal tego stanowiska - prosze opuscic urzad i swoje stanowisko, bo robi pani tylko wstyd naszemu miastu. I cale szczescie, ze juz nie mieszkam w boleslawcu, i nie place podatkow na 90% darmozjadow, ktorzy pracuja w urzedach miejskich, wiejskich, powiatowych i innych.
-
Moim zdaniem prawdziwym powodem jest fakt, że wszystko potem ląduje na YouTube. A z YouTube do większego skandalu droga krótka - sami rozumiecie wystarczy w Search wpisać „Bolesławiec" :).
-
Set, a skąd Ty masz takie informacje? Myslałem ze wiedza na temat materialu z Bolesławca który zostanie wykorzystany w jednym z najblizszych wydań Szkła Kontaktowego pozostała w hermetycznym kręgu kilku osób, tymczasem widzę, że wie już całe miasto :).
-
Dla mnie ten portal zawsze był nierzetelny. Jest ARCYSUBIEKTYWNY. Niemal każdy z artykulików na tym portalu jest mocno naładowany negatywnymi sygnałami płynącymi od Gw* zd* ły. Zamiast przedstawiać informację on zawsze przedstawia swój punkt widzenia. Nie ma w tym nic złego, poza faktem, że nie jest to dziennikarstwo a bardziej swego rodzaju blog. Może niektórym się wydaje, że portal jest rzetelny ale wystarczy myśleć by wyczuć ile tu jest frustracji młodego chłopca z którym nikt nie chce rozmawiać i nie dopuszcza się go do „wielkiej" bolesławieckiej polityki. Rzetelność przejawia się tu tylko tym że faktycznie porusza się pewne sprawy o których nie piszą inni. Inna sprawa jak się je tu przedstawia. Ja osobiście chętnie czytam komentarze a same artykuły wywołują u mnie niesmak bo czuję się jakby autor zwracał się do dziecka, jakby uznał że nie potrafię myśleć i trzeba mi przedstawiać sprawę z pełnią frustracji jaką wywołuje u niego samego. Post powisi tu może z 5 minut i zostanie ściągnięty więc pozdrawiam czytających zanim zniknie.
-
Portal nie jest arcysubiektywny, tylko autorski - to po pierwsze. "Wielka bolesławiecka polityka" - buu hahahahahahaha- dawno tak się nie uśmiałem.
-
No muszę napisać, bo ja też jak Ty Kamilu jestem arcysubiektywna, bo Krzyśka lubię i choć wiem, że tego nie cierpisz, to muszę Ci coś wyjaśnić w bardzo prosty sposób, możesz więc uznać, że jak dziecku. Jeżeli nadajesz sobie nik: Kamil co nie lubi KG to informujesz wszystkich rzetelnie, że jesteś subiektywny i powodują tobą sentymenty, czy jak chcesz jesteś „naładowany negatywnymi sygnałami", choć ładniej byłoby napisać negatywnymi emocjami, bo sygnały się wysyła. Nie wiem dlaczego nie lubisz Krzyśka, ludzi nie lubi sie na przykład, to nie musi być oczywiście Twój przypadek, bo się im zazdrości lub bo nas pokonali już nie raz i czujemy się bezsilni, a to frustruje, ale zostawmy to w spokoju. Jeżeli tak bardzo pragniesz być obiektywny, bo uważasz, mylnie, że wtedy Twoje opinie będą lepsze i istotniejsze od tych subiektywnych, to przemyśl sobie lepiej, jak to napisać, bo tym razem Ci się nie udało i słychać fałszywa nutkę, a Krzysiek oprócz rozlicznych talentów ma bardzo dobry słuch.
-
Wracając co tematu... Uważam, że w urzędzie takie decyzje zapadły dlatego, że mają zwyczajnie w świecie coś do ukrycia lub z czego nie potrafiliby się wytłumaczyć. Widocznie Pan Prezydent boi się niewygodnych pytań, które mogłyby paść. Bo jakie może być inne wytłumaczenie biorąc to tak na „chłopski rozum"? Jestem bardzo zawiedziony postawą naszego Prezydenta, tymbardziej (tu się muszę przyznać), że głosowałem na niego a on teraz takie cyrki odstawia. Pańskie stanowisko, to nie bycie tzw. „Panem we własnym domu", tylko służba społeczeństwu. Jest Pan tam dla nas, a nie dla siebie. Za to bierze Pan wcale nie małe wynagrodzenie... Jak dla mnie, to taka postawa urzędu nadaje się tylko do poinformowania większych braci medialnych typu TVN itd. Już oni by ich przewałkowali.
-
Hahaha, nie przestaję się śmiać po poście Kamila! Kamilu, nie wiem, ile w życiu osiągnąłeś i nie wiem, czy jesteś chłopcem młodym czy trochę starszym (w ogóle chłopcem? ) i kto godzi się z Tobą rozmawiać, ale tak się składa, że od paru lat obserwuję, ile osiągnął redaktor tego portalu. Wybacz, ale albo przemawia przez Ciebie zazdrość (w najlepszym przypadku), albo po prostu chcesz głupiutko zaistnieć jako superobiektywny, którym - zgadzam się z Grażynką - nie jesteś. Do tego frustracja popiskuje spomiędzy wszystkich napisanych przez Ciebie zdań. Współczuję. A Grażynkę ciepło pozdrawiam.
-
Niektórzy nie zauważają różnicy między pojęciami „opinia" a „informacja". Dyskusja na forum ma prawo składać się z wymiany subiektywnych spostrzeżeń, natomiast Informacje powinny być obiektywne, uwolnione od opinii autora. Jeżeli autor informacji zamieszczonej w mediach ma swoje odczucia, którymi gorąco pragnie podzielić się z szeroką publicznością, zawsze ma możliwość wypowiedzenia się na FORUM ;-) Naturalnie, jeżeli mówimy o uczciwym DZIENNIKARSTWIE ;-).
-
Do Szelmy Innej. Nie do końca się zgodzę z Pani wypowiedzią. Dziennikarz ma jak najbardziej prawo skomentować fakty które przedstawia. (Czy fakty przedstawia rzetelnie czy nie to juz inna sprawa). Przykładem są liczne tzw Stand-up'y czyli wypowiedzi komentujące właśnie zakończoiny materiał informacyjny widoczne bardzo często we wszyskich stacjach telewizyjnych. Chyba, że dziennikarzy TVN-u, Polsatu i TVP też uważa Pani za nierzetelnych i uczciwych inaczej. Zresztą czasem mozna również usłyszeć komentarz prezentera do materiału, który się właśnie zakończył. No ale pewnie Pan Durczok, czy Pani Lis też są nierzetelni i nieuczciwi. Dziennikarze nie są od tego, żeby klepać po plecach kogokolwiek, kto na to nie zasługuje. Są od przedstawiania faktów i moim zdaniem mogą je również komentować. A jeżeli władza, czy tym bardziej rzecznik prasowy boi się jakiegoś medium to już moim zdaniem świadczy o tym, że ma coś do ukrycia - patrz słynną już wypowiedź naszego Prezydenta: „Jeszcze jedno pytanie tylko nie od tej małpy w czerwonym". Pan Gwizdała w moim odczuciu chce umożliwić w tym przypadku wypowiedź i obronę swoich racji i decyzji Panu Prezydentowi. Jeśli jednak Pan Prezydent uważa, że nie poradzi sobie z „byle dziennikarzyną z jakiegośtam portaliku" to juz świadczy tylko o Panu Prezydencie. Sam chętnie wysłuchałbym co ma on do powiedzenia na temat całej tej sytuacji. Moim zdaniem komentarze dziennikarskie są niedopuszczalne tylko w jednym przypadku - kiedy mają charakter osobisty. Tyle tylko, że dobry dzienikarz nigdy by sobie na wycieczki osobiste w materiale nie pozwolił. Pozdrawiam.
-
Blu - właśnie chodzi o te wycieczki :) Komentowanie zdarzeń, sytuacji to sprawa oczywista ale proszę sprawdzić jaką stronniczą barwę mają te relacje. Potrafię czytać i wyciągać wnioski, potrafię oddzielić ziarno od plewy ale po co mam babrać w papce medialnej. A dla tych co stwierdzą „po co to czytam", odpowiem - bo jest. Pozdrawiam.