To też coraz częstszy widok w miastach, a zwłaszcza na ich obrzeżach. Uzasadnienie takie jak w moim poście z 26. 08.
Na ul. Gdańskiej grasują wściekłe lisy
-
-
Zostawcie te zwierzata w świetym spokoju, to żadne dziwne zjawisko że są na tym terenie, ponieważ jest to teren pozostałości lesnych, jeszcze dość gęsto porośniety resztkami lasu, a jest to naturalne środowisko tego typu zwierząt. Zwierzęta sa po prostu terytorialne więc tam gdzie istnieją od pokoleń i gdzie sie rodza chca żyć dalej. I prosze pamietać o jednym Zwierzę nie zabija i nie atakuje w przeciwiństwie do ludzi. Zabija tylko gdy jest głodne. Osoby które tam często chodzą lepiej by zrobiły przynoszac od czasu do czasu np. suchy chleb zamiast go wyrzucać lub inne rzeczy, które zwierzę może zjeść. Ten drobny dobry uczynek pomoże zwierzakom i pozwoli im przetrwać szczególnie zimą, nie ma co nasyłać na nie Strazy miejskiej, bo one i tak tam wrócą. A sa nam potrzebne do życia bo w przyrodzie musi być równowaga. Co do zakładu Pogrebowego jeśli coś wiecie na perwno, zawiadomcie prokuraturę, takie rzeczy sa po prostu karalne.
-
Anonim, niesamowite jest to o czym co piszesz!Może byli też nekrofilami? Kto wie... :-)
-
.
-
Anonim może to ty byłeś jednym z tych pracowników? Ale się nie martw może tez sie kiedyś na coś przydasz i tobą nakarmią jakieś głodne zwierzęta.
- 1
- 2