Ja nie organizuję, niestety, Dni Miasta... Ale, niestety, muszę się za nie wstydzić!
Koncertowa decyzja – Janusz Radek w Bolesławcu
Dyskusja dla wiadomości: Koncertowa decyzja – Janusz Radek w Bolesławcu.
-
-
Lolka, nie daj sie muzycznym ignorantom... Gust muzyczny jednak chyba nie jest mocna stroną części Bolesławian skoro tak zachwalają ten koncert... Co do oktaw JR: Porządne organy zapewniaja pełną skalę głosu ale liczy sie tez organista. I tutaj organista był co najwyzej przeciętny.
-
Odezwał się koneser sztuki estradowej... O gustach i kolorach się nie dyskutuje, mawiali mądrzy Rzymianie. Każdemu podłóg jego gustu. JR może się nie podobać, ale obrażanie kogoś określeniami typu '' Zadek'' jest po prostu chamstwem i tyle! Po wpisach ''znawców'' widać wysoki poziom obycia i kultury osobistej. Szkoda czytać.
-
A pewnie, że koneser. Przesłuchałem więcej płyt niż masz włosów na głowie. Dla mnie zadek był, jest i bedzie zadkiem i nie umywa się do np. daleko nie szukając Czesława Niemena. A ty sabcia zostań mądrą rzymianką i nie dyskutuj, nie czytaj tylko posłuchaj swojego idola. Może osiągniesz stan ekstazy.
-
Do @ Chr: Muzycznym ignorantom dał się Pan admin, felietonistka i Franz z resztą gawiedzi... (pewnie mnie wytną).
-
Cztery oktawy (i pół) to może on i ma, tyle że to pewnie chodzi o oktawy Bożego Ciała. A przyrównywanie jego smętów do pierwowzorów Czecha Wydrzyckiego to już doprawdy gruba nieprzyjemność. A tak w ogóle to dowiem się w końcu, czy taca była zbierana?
-
Zgadzam sie z wypowiedza Sabci i w pelni popieram,to co napisala.Niestety nie bylo mi dane byc w B-cu na tym koncercie,czego ogromnie zaluje.Ale dostawalam kilka sms od osob zachwyconych wrecz oczarowanych tym koncertem.Dla wszystkich negujacych. Koncert to nie tylko sam glowny wykonawca...choc tu charyzmy w glosie J.Radkowi odebrac nie mozna. Na sukces konceru sklada sie przede wszystkim "kapela"...a takze naglosnienie.Nie bede oceniac koncertu,bo jak wspomnialam nie bylam,...ale bede dyskutowac o ocenie...samego wykonawcy....Ci,ktorzy byli,a ich uwazam za znawcow(tacy,ktorzy bywaja co najmniej 5 razy w miesiacu na znaczacych koncertach w kraju)..glosnym chorem ....oznajmiaja,iz koncert byl REWELACYJNY....Niewazne,czy wykonawca ma 4 okatwy czy 2....wazne by spiewal tak,ze "czapki z glow"....W spektaklu,recitalu czy teledysku ..chodzi o to by pokazac pewne emocje..by widz czy sluchacz z tym sie utozsamial....by wywolac reakcje......Nie moge moge sie rowniez zgodzic...,ze nie wolno brac na warsztat piosenek Beatelsow,Presleya,Kaczmarkiego czy Niemiena...Jesli wyzej wymienieni wyznaczyli trendy w muzyce swiatowej..to fjanie,ze ktos czerpie z nich..i przekazuje kolejnym pokoleniom...czy po smierci..J.Kaczmarskiego nie wolno innym wykonywac np.Autoprtretu..bo on li tylko byl najgenialniejszy????????otoz,nie kazdy ma prawo do wlasnej interpretacji i taka tez pokazal J.R.....Czy wykonywanie np. utworow Mozarta to profanacja jego sztuki????Taka ocena jest bledna czy wrecz idiotyczna..bo jesli tak myslec..to wiekszosc...oper....teatrow ...czy festiwali..nigdy nie podjelaby sie wykonywac jego utworow..utworow GENIUSZA..wszakMozart byl jedyny i niepowtarzalny !!!!Kolejny przyklad... bardzo modnego Pedro Almodovara...guru..mistrza....interpretatora sztuki....Otoz w jego filmach..zawsze sa rewelacyjne piosenki....pewien "zakrecony" warszawski artysta wpadl na pomysl....zrobienia z nich spektaklu teatralnego...i tak powstaly rewelacyjne PIOSENKI ALMODOVARA ..na ktore codziennie wala tlumy..biley niemozliwe do dostania..a plyty ..rozchodza sie lepiej od swiezych buleczek....Reasumujac...jesli ktos kupuje plyty J.R..przychodzi na koncerty..ba placi za bilety..to oznacza...ze chce go sluchac w takim repertuarze....Czy jesli OPA.....zrobi Gale..poswiecona piosenkom Niemena..to kazdy wykonawca bedzie profanaowal sztuke Niemena??????Zastanowcie najpierw.. wszak sztuka to nie matematyka...jest NIEWYMIERNA...
-
Jago - toz to nawet nie popłuczyny po sztuce... Komercha i Tandeta! Teraz prywatnie, ale wkrótce NIE pytam: ILE MNIE JAKO PODATNIKA kosztowała chałtura Radka Janusza, który profanuje sztukę?
-
Lolka,to Twoja ocena..ktora wolno Ci wystawic,po koncercie...ale zapewne wiekszosc.ktora byla ...ma inna...i nie uwaza tego za profanacje...a jesli tak..to wybacz...ale wszystkie opery swiata...uprawiaja takowa wobec Mozarta.... !!!!PS.A swoja droga ..fajnie musi byc J.R...ze jego wykonastwo jest az tak goraco dyskutowane..to ZASZCZYT dla kazdego artysty :)))..Pozdrawiam Cie milo:)
-
Droga Jago! Gdy ja obserwowałam tam swoją córkę grającą jakies ostatnie skrzypce w koncercie Mozarta, to moherowe berety grzmiały, że WSTYD w kościele czynią... Dziś pojęcie wstydu jest bardzo elastyczne...
-
Jeżeli sie komus nie podobalo to trzeba bylo wyjsc z koncertu a nie teraz marudzić, że chała. Chałe to odwalał Pan z chóru, który nieproszony wciskał swoje 5groszy tam gdzie nie trzeba + ochrona, która zajmowała sie pierdołami, a nie porządkiem w kościele. Koncert byl ŚWIETNY, ludzie sie bawili i śpiewali razem z Januszem. On ma niesamowity głos i potrafi go wykorzystać. Po co śpiewa Niemena? Nie dlatego, że sam nie tworzy, bo tworzy jak już wcześniej pisano! To był koncert poświecony wspomnieniom! Mistrzowi nigdy nikt nie dorówna, ale Radek interpretował to po swojemu i był równie dobry.
-
Boshe - Jaga - ja mogę pokonać setki kilometrów dla idola albo zatrzasnąć drzwi dla chama :-).
-
Lolka po co sie pytasz ile musialabys zaplacic? Jezeli ci sie nie podoba to jak spiewa to co cie to w ogole interesuje. Ludzie, ktorzy go uwielbiaja zaplaciliby grube pieniadze za bilet, wg ciebie 5zl na JR to zapewne za duzo. Nie podoba Ci sie - nie idziesz. Proste i tyle.
-
De gustibus non est disputandum.....SZTUKA NIWYMIERNA...kazdy moze znalezc cos dla siebie...ale po co az negowac..nawet jesli sie nie lubi...
-
Boshe? Widzę pani Lolka nie zna języka polskiego.