Matki gorszego boga

Dyskusja dla wiadomości: Matki gorszego boga.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Karina myśli chyba że łapiąc faceta z kasą na dziecko będzie dobrze jej a to ma byc dobrze dziecku bo dla niego matka poświęci wiele. Nie przemyślała tego co pisze i było to bardzo głupie.2009-05-30, 23:01Karinko dla takiego nadzianego faceta jak napisałaś testy DNA to nie problem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wczytaj sie dobrze a potem komentuj. Chodzi mi o to, że dziewczyny często na ciąże łapią nadzianych facetów, a testy DNA sa dla nich 100%zabezpieczeniem przed wymiganiem sie goscia od obowiązku opieki nad dzieckiem, które się urodziło, np w formie alimentów. Teraz rozumiesz?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Karino, a jaki ma to związek z brakiem edukacji w szkołach? Bo widzę, że te dziewczyny to bardzo dobrze wiedzą, skąd się biorą dzieci :].

  • Ślepi przewodnicy ślepców – aż się ciśnie pod palce, gdy czyta się niektóre porady znawców od siedmiu boleści. Edukacja – TAK, ale nie taka, jaką tu proponują ci eksperci z bożej łaski. To ich najpierw należałoby wyedukować, a dopiero potem ich dzieci. Praźródłem niechcianych ciąż są domorośli eksperci i światli (inaczej) rodzice. By kogoś uczyć trzeba najpierw samemu wiedzieć. Zacznijmy od antykoncepcji, bo to chyba najbardziej zakłamana dziedzina. Sami eksperci i naukowcy prowadzą ze sobą spory, co do spraw najistotniejszych, a ostateczne dalekosiężne skutki środków hormonalnych nie są do końca rozpoznane. Na początek przypomnę to, o czym wydaje się prawie wszyscy zapomnieli: jedynym 100% skutecznym środkiem antykoncepcyjnym jest... szklanka zimnej wody – zamiast ;-) Weźmy pierwszego z brzegu specjalistę: http://wp.tv/i,Bez-tabu-Antykoncepcja,mid,330090,klip.html. Twierdzi on, że wskaźnik Perla (ile par ze 100 „zaciąży” stosując przez rok dany środek) dla prezerwatywy wynosi 15 (słownie piętnaście! ) a dla pigułek hormonalnych , 2. Tymczasem w piśmie farmaceutycznym nie tak dawno podawano, że dla prezerwatywy jest 5P, a dla pigułek hormonalnych 1, 5P. Przyznacie sami, że to spora różnica. Ale jeśli nawet przyjmiemy wariant optymistyczny, oznacza on ni mniej ni więcej, że ciągle współżycie spontaniczne samo w sobie jest obciążone sporym ryzykiem. A jeśli jeszcze doda się, że praktycznie nieznane są statystyki prawdopodobieństwa zarażenia się rozmaitymi okropnymi choróbskami wenerycznymi typu HIV, chlamydia czy wirus brodawczaka powodujący raka szyjki macicy, to już mamy prawdziwy horror – niczym ROSYJSKA RULETKA. Ile osób słyszało o tym, że w ostatnich latach szybko rośnie ilość zarażeń kiłą? Ile osób wie, że mimo znacznego zmniejszenia ilości hormonów w pigułce, jego ilość i tak jest bardzo duża i stanowi silne uderzenie w skomplikowany mechanizm współzależności oddziaływania poszczególnych hormonów w organizmie kobiety? A co dopiero wspominać o skutkach dla kobietach dojrzewających! Zatem tabletki hormonalne są raczej dla małolatów niebezpieczne, niż pomocne. Ilu światłych (inaczej) rodziców kupujących córeczkom środki antykoncepcyjne wie nabłonek dojrzewających kobietek jest bardzo wrażliwy i wczesny kontakt ze spermą różnych mężczyzn powoduje z jednej strony problemy z właściwym rozwojem układu rodnego, a z drugiej strony częste przypadki uczuleń – tworzenie przeciwciał niszczących plemniki i uniemożliwiające poczęcie nawet wtedy, kiedy już tego chce.2009-05-31, 20:08Należy zacząć od tego, że zarówno eksperci, jak i pouczani powinni mieć świadomość, że stosunek seksualny powinien być finałem długiego (i skutecznego! ) poznawania partnera. Powszechne jest mylenie miłości z zauroczeniem (zwanym zakochaniem). Otóż miłość to uczucie kontrolowane rozumem, racjonalizowane – wymagające stałej pielęgnacji. Natomiast stan zakochania wręcz przeciwnie - jest stanem mimowolnym, trochę podobnym do odurzenia narkotycznego (oczywiście są też znaczne różnice! ): myśl, czy widok osoby ukochanej powoduje działanie hormonów, ograniczające zainteresowanemu zdolność racjonalnego - logicznego myślenia i postępowania. To zauroczenie trwa przez ograniczoną ilość czasu, a prawdziwa miłość może (i powinna) trwać dziesiątki lat. Oczywiście najczęściej miłość zaczyna się od zakochania, ale to dopiero racjonalne jej wspieranie, świadomy wybór i pielęgnacja powodują, że uczucie cementuje się „na wieczność”. Dlaczego zwracam uwagę na tę różnicę? Aby „ofiary” miały świadomość „ograniczonej poczytalności” i siłą woli wprowadzały elementy racjonalizujące w rozpoczynający się związek uczuciowy! Zauroczenia czy pożądania nie należy mylić z miłością! Odruchy można kontrolować – najlepszym dowodem na to jest fakt, że nikt kopuluje na ulicy, choć na pewno niejeden ma ochotę ;-) Jak wiadomo zasadniczym elementem budowania udanego związku jest znalezienie właściwej „drugiej połowy”. Najczęściej zakochanym wydaje się, że ich wybranek jest ideałem, ale trzeba sobie zdać sprawę, że ideały nie istnieją, więc poszukiwanie ich jest czynnością skazaną na porażkę! Każdy człowiek ma jakieś wady – istotne jest tylko by nie były to wady, które u n i e m o ż l i w i a j ą tworzenie trwałego, udanego związku. Przypominam też, że naprawdę to kocha się mimo czegoś, a nie – za coś! Wiele razy wydawać się może, że to już ta/ten. Jednak obiekt naszych uczuć należy poddawać nieustannej weryfikacji – sprawdzać czy aby nie ujawni cech, które dyskwalifikują go jako kandydata. Weryfikacji służył - dziś już zapomniany - okres narzeczeństwa. Jego protezą jest „chodzenie ze sobą”. Wbrew naturalnym tendencjom, należy jak najczęściej przebywać z wybranką/-kiem wśród ludzi: wyjechać razem na obóz (broń Boże, żeby tylko we dwoje! ), poznać rodziców i rodzinę. Służy to dokładnemu rozpoznaniu cech charakteru kandydata. Rodzina jest bardzo ważna (choć nie decydująca) - istnieje w psychologii termin zwany „delegacją”: w uproszczeniu pisząc przodkowie mają pewien wpływ na nasze zachowanie i nasz los ( dzieci rozwiedzionych częściej się rozwodzą, dzieci alkoholików częściej wpadają w nałóg itp. itd. ). Nieraz sprawdza się powiedzenie: „chcesz wiedzieć jaka będzie twoja żona za 20 lat – to popatrz na swoją teściową”. Nawet, jeśli to tak naprawdę nie decyduje, to trzeba szczególniej zwrócić uwagę na daną dziedzinę i pilniej ją obserwować. Jeśli kandydat jest np. agresywny wobec rodziców czy rodzeństwa, rokuje jak najgorzej; egocentryk i egoista również. Obserwujmy relacje z innymi, kulturę osobistą, sposób bycia. Znacznie lepiej da się to rozpoznać wśród innych ludzi, niż sam na sam: determinacja „by złowić króliczka” powoduje, że człowiek stara się pokazać z jak najlepszej strony – jest maksymalnie skoncentrowany na odgrywaniu roli ideału. Natomiast nie da się dostatecznie dobrze grać roli wobec większej ilości ludzi.2009-05-31, 20:08Błędem jest często występująca, a przy tym naiwna wiara, że „jak się ożeni, to się odmieni”. Kiedy „króliczek” już będzie jego, nie będzie miał motywacji by się specjalnie starać - więc jeśli się już „odmieni”, to na gorsze! Gdy zdarzy się kandydatowi kilka razy przyjść na spotkanie „wypitemu”, na kacu albo odwołać spotkanie nazajutrz po jakiejś imprezie – z dużym prawdopodobieństwem można się spodziewać w przyszłości alkoholizmu. Jeśli ktoś zaczyna dorosłe życie od rozłożenia nóg nie powinien w każdym razie spodziewać się specjalnie szczęśliwego dalszego ciągu! I zamiast kupować dziecku na początek pigułki, raczej należy sobie i jemu uświadomić to, co siłą rzeczy w dużym uproszczeniu napisałem wyżej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hehe, Staniku, rozumiesz, że chciałbyś aby 14-15-16-latka potrafiła odróżniać zauroczenie od prawdziwej miłości? To Ty chyba nigdy nie miałeś 16-stu lat :D.2009-05-31, 20:21*rozumiem, miało być :D.

  • 1-Zatem tabletki hormonalne są raczej dla małolatów niebezpieczne, niż pomocne - a skąd to wiesz?2jedynym 100% skutecznym środkiem antykoncepcyjnym jest... szklanka zimnej wody – zamiast- >>>>> nie są to już czasy średniowiecza, sex uprawia się też dla przyjemności.3. prawdopodobieństwa zarażenia się rozmaitymi okropnymi choróbskami wenerycznymi typu HIV>>>>>>>>>>>>> te statystyki można znaleźć bez problemu w internecie4. Otóż miłość to uczucie kontrolowane rozumem, racjonalizowane – wymagające stałej pielęgnacji. Natomiast stan zakochania wręcz przeciwnie - jest stanem mimowolnym, trochę podobnym do odurzenia narkotycznego (oczywiście są też znaczne różnice! )>>>>>>>>>>>>>>> ot znalazł się expert przez duże E od powiedzenia, czym jest miłość. Na to pytanie zdaje się ludzkość odpowiada od wieków, zatem moje gratulacje! Nobel czeka!!

  • Jedno jest pewne: StaniK nie ma dysleksji ani "dysklikii" :-).

  • W - tak naprawdę pan Biustonosz chciał powiedzieć, że po prostu z sexem należy czekać do ślubu:D a jako,że niektóre pary do ślubu nie dotrwają - niestety, nici z sexu w ogóle!

  • Adam. M znów nie napisał n i c na temat, za to napisał że dyskutantowi z gęby śmierdzi. Szkoda że nie potrafił się odnieść rzeczowo do żadnej z wielu tez podanych w moim tekście! Ale jeśli się w końcu dowartościował, to i tak będzie nieźle ;-).2009-05-31, 20:33Loka - tak się składa że jestem dyslektykiem. Ale dowiedziałem się o tym dość późno - na szczęście dla mnie. I dzięki pewnej upartej polonistce udaje mi się dość skutecznie eliminować większość błędów. Że już o zasługach Worda nie wspomnę ;-).

  • Szanowny BiustonoszuW 5 minut można wyszukać odpowiednie statystyki, co więcej, jeśli przytaczasz jedne - przytocz i inne dla porównania - bo sprowadzisz się do jednej, wielkiej tendencyjności.p.s - Gdy cię czytam, aż przypomina mi się Arszenik i Stare Koronki:DDziś można uprawiać sex przed ślubem i w ogóle go uprawiać, nic na to nie poradzisz.Co do antykoncepcji hormonalnej - też poczytaj, ponieważ efekty uboczne zostały dziś już zminimalizowane - sam z resztą przytoczylem wcześniej fragment o tym, jakie te skutki mogą być. Natomiast ich prawdopodobieństwo jest nikłe.

  • Adamie. M - po co to pustosłowne bicie piany? Polemizujesz z wytworem własnej wyobraźni a nie z moja wypowiedzią - np. ani raz nie padło tam słowo ŚLUB. Zamiast bić pianę - przytocz te statystyki skuteczności środków i zagrożenia poszczególnymi chorobami - nie zapomnij wskazać źródła. I zapoznaj się choćby ze źródłem, które wskazałem!2009-05-31, 20:52Aha - i polemizuj rzeczowo z tezami, które przedstawiłem, zamiast z własnymi rojeniami.

  • Szanowny BiustonoszuZapoznałem się ze statystykami już dawno, ty - jako człowiek piszący powinieneś mieć obowiązek znaleźć wiele merytorycznych przesłanek do swoich tez. A tak - jak zwykle, tendencyjny,prawicowy beton:D2009-05-31, 21:00ot też i jedno kuriozum : "Aby „ofiary” " - nie wiem, gdzie te ofiary, by ktoś ofiarą był, musialby robić coś wbrew swej woli:D a nie wydaje mi się, by mlode matki były ofiarami mężczyzn.

  • Znów puste gołosłowie? A fakty, tezy, kontrargumenty, dowody, liczby, źródła?2009-05-31, 21:04SeksBOMBA Tygodnik "Wprost", Nr 1235 (13 sierpnia 2006). *. "W cieniu AIDS na całym świecie niepostrzeżenie rozprzestrzeniają się inne choroby przenoszone drogą płciową. Do niedawna można było mówić o epidemii, teraz to już sytuacja kryzysowa - alarmuje Światowa Organizacja Zdrowia. Syfilisem jest zakażonych trzykrotnie więcej osób niż HIV, choć jeszcze kilka lat temu wydawało się, że w niektórych krajach tę chorobę będzie można całkowicie wyeliminować. W Wielkiej Brytanii jedynie w ostatnich pięciu latach liczba zakażeń wzrosła o 550 proc. W Polsce pierwszy raz od 50 lat ponownie zaczęła ona gwałtownie rosnąć. Szacuje się, że kiłą od początku tego stulecia co roku zakaża się ok. 10 tys. osób, ale jedynie w tym roku liczba infekcji może się zwiększyć o 30 proc. - ostrzega prof. Sławomir Majewski z Centrum Diagnostyki i Leczenia Chorób Przenoszonych Drogą Płciową Akademii Medycznej w Warszawie. Ponad 100 mln ludzi na świecie jest zakażonych wirusem opryszczki narządów płciowych (Herpes simplex virus). Kelnerka z baru zażądała od Robina Williamsa 6 mln dolarów odszkodowania za zarażenie tą chorobą. Aktor zgodził się zapłacić odszkodowanie. Internetowy magazyn "Livejournal" sugeruje, że Angelina Jolie, Jennifer Garner, Madonna i Katie Holmes przeszły cesarskie cięcie, by nie zarazić opryszczką swoich dzieci. Blisko połowa dorosłych jest nosicielami wirusa brodawczaka ludzkiego, przyczyniającego się do rozwoju raka szyjki macicy. W USA ten wirus został uznany przez Centrum Kontroli Chorób w Atlancie za najczęstszą infekcję przenoszoną drogą płciową. Wirus jest już tak powszechny, że wiele nastolatek jest nim zarażonych wkrótce po inicjacji seksualnej! - Rozprzestrzenianie się chorób przenoszonych drogą płciową zawsze było barometrem zachodzących w społeczeństwach zmian obyczajowych - twierdzi prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Na początku XXI stulecia w wiek dojrzewania wkroczyło nowe pokolenie, które nie przeżyło szoku, jakim w połowie lat 80. Był HIV. Zagrożone jest też pokolenie baby-boomers, które ma za sobą rewolucję seksualną lat 60. I zawiera przypadkowe znajomości, bo ma dość życia w stałych związkach. Powszechne jest również lekceważenie chorób wenerycznych, ponieważ zakorzeniło się fałszywe przekonanie, że leczy się je równie łatwo jak przeziębienie. W efekcie codziennie chorobami przenoszonymi drogą płciową zaraża się 1, 5 mln osób (nie licząc HIV i wirusowego zapalenia wątroby typu B, którym też można się zarazić podczas kontaktu seksualnego). (... ).2009-05-31, 21:05(cd. ). Kiła (syfilis) - choroba spowodowana zakażeniem krętkiem bladym (Treponema pallidum), w jej zwalczaniu stosuje się najstarszy antybiotyk - penicylinę. Rzeżączka - wywoływana przez dwoinki rzeżączki, kobiety mogą się nią zarazić nie tylko przez kontakt seksualny, ale nawet przez używanie pościeli czy ręczników zakażonej osoby. Najczęściej chorują na nią mieszkańcy miast między 15. A 29. Rokiem życia. Opryszczka - choroba wirusowa powodująca powstawanie na ustach i narządach płciowych niewielkich pęcherzyków, które przekształcają się w ranki i zwiększają ryzyko infekcji innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Opryszczka wargowa może spowodować u partnera opryszczkę narządów płciowych i odwrotnie. Rzęsistek pochwowy (Trichomonas vaginalis) - pierwotniak z grupy wiciowców, powoduje chorobę zapalną dróg moczowo-płciowych - rzęsistkowicę. Występuje aż u 50 proc. Osób często zmieniających partnerów seksualnych. Wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) - najgroźniejsze jego typy mogą prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy i innych nowotworów narządów moczowo-płciowych. Na świecie jest nim zakażonych około 630 mln ludzi. Chlamydia trachomatis - bakterie niezdolne do życia poza żywymi komórkami zaatakowanego organizmu, w niektórych regionach krajów rozwijających się jest nimi zarażone 90 proc. Społeczeństwa. Atakują zarówno mężczyzn, jak i kobiety, ale u kobiet powodują bardziej dramatyczne skutki, takie jak niepłodność czy zapalenie stawów. ".

  • proszę podać źródła, na podstawie których podałeś definicję miłości, zauroczenia, ofiary,braku wyedukowania ekspertów o których piszesz, ponadto - proszę przytoczyć dowód na to, iż osoba, która jest na kacu prawdopodobnie będzie alkoholikiem.2009-05-31, 21:07zdaje się - iż kiedyś już przytaczałeś ten sam artukuł

  • Podałem tezy, źródła, liczby. Pora na rzetelne ich podważenie innymi tezami, dowodami, liczbami, źródłami, kontrargumentami. Od adama. M ich się jednak nie spodziewam - potrafi t y l k o leczyć własne kompleksy przez gołosłowne obrażanie oponenta. Nie widziałem n i g d y jednej rzetelnej i porządnie uzasadnionej rzeczowo tezy z jego strony.