Znów kierowca nie zachował należytej ostrożności i... potrącił wózek z dzieckiem na przejściu dla pieszych, chyba dziecko dzięki przytomności matki nie wypadło z wózka, ja miałam ochotę kierowcę auta typu skoda felicja bodajże UDUSIĆ na miejscu! Zaczynam być zwolenniczką linczu, natychmiast!
Potrącił wózek z dzieckiem na przejściu dla pieszych
-
-
Też mamo -. Kilka razy hamowałem awaryjnie bo jakaś "wyrodna" mamusia wpychała wózek na jezdnię w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Jeśli myślisz, że mentalna tabliczka na piersi pt. "Jestem ważna bo mam dziecko", czyni was nieśmiertelnymi to się mylisz. Myśl podwójnie a nic wam się nie stanie.
-
Trumfie, trochę przesadzasz ;-).
-
Nie - po prostu mnie przeraża takie zachowanie. Gdy miałem wózek przed sobą dwa razy myślałem zanim wykonałem. Teraz, gdy jadę i widzę wózek, 2 razy myślę co myśli (a raczej nie myśli) "mamusia".
-
Trumf, masz rację. Jestem mamą i kierowcą zarazem i muszę Ci powiedzieć, że takie zachowania matek z wózkami są bardzo częste... nieraz obserwuję takie ważne mamusie, co to wózek z dzieckiem wystawiają już na jezdnię i rozglądają się same z chodnika czy coś nie jedzie... Ludzie wyobraźni troszeczkę, kierowca też człowiek i może czasami nie zdążyć :( a tego nikt by nie chciał...
-
Zgadzam się... już nie raz i nie dwa widziałam takie mamuski co to nie patrząc na nic przechodzą przez jezdnie... bo im się strasznie spieszy... czasem mam wrażenie że nie wiedzą iż narażają własne dzieci...
-
Za jaja i na latarnie znim.
-
Dziwie sie tylko ze ludzie wolą zaryzykowac, że zdążą niz założyc, że nie zdążą. Wypowiedzi co niektórych daja wrażenie że kierowcy tylko czekają by kogos przejechac. Ilu jest takich ludków którzy, ani razu nie mieli przygody z autem? Od groma! Czemu oni nie narzekają, że warunki przechodzenia sie zaostrzyły? Pozdrawiam GAPOWICZÓW-WYOBRAŹNI WIĘCEJ, WYOBRAŹNI.
-
Coraz więcej jest roztrzepanych i bezmyślnych przechodniów - albo wiozących dziecko albo gadających przez telefon lub smsujących - ale to wcale nie oznacza że należy ich rozjeżdżać. Należy zachować szczególną ostrożnośc i wyobrażnie - bo auto niestety może zabić.
-
Ziomek ciebie to powinien walec drogowy z twoją star.
-
Ok, w takim razie ukarać matkę za to, że na przejsciu dla pieszych wepchnęła nadal trzymając wózek z dzieckiem prosto pod koła nadjeżdżającego auta. Kodeks drogowy contra kodeks triumfowy.2009-04-08, 10:13art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować. Szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla. Pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
-
* * * * * * * * * wiesniaki * * * * * * * * *.
-
Do Też mama - no jasne że ukarać. Skoro sama przyznałaś że matka wepchnęła wózek z dzieckiem prosto pod koła nadjeżdżającego auta...
-
Kierujący- to była prowokacjaz mojej strony. Nie zauważyłeś? Jestem kierowcą i matką jednoczesnie dlatego po tym, co się stało uważam, że należy RESTRYKCYJNIE ZAOSTRZAĆ PRAWO wobec kierowców, którzy nie ustępują pierwszeństwa na pasach, a tych, którzy na pasach wjeżdżają w ludzi powinno się karać więzieniem bez wzgędu an skutki takiego wtargnięcia pojazdem na pieszych na pasach.
-
Doświadczalnie stwierdziłam, że: 1) mając wózek z przodu nie do końca dobrze widać jezdnie - aby mieć dobrą widoczność pieszy musi stanąc na skraju chodnika, zwłaszcza kiedy przy jezdni rosną drzewa lub krzewy - to nie do końca tak że mamuśki pchają sie na ulicę. 2)czasami można stać i stać przy przejściu dla pieszych - mało który kierowca sam z własnej woli się zatrzyma. Mam wrażenie że kierowca czeka na mój ruch by przełozyc noge z pedału gazu na hamulec. No ostatecznie nie ma tragedii w takim staniu kiedy ładna pogoda, gorzej gdy pada... 3) i ogólnie uważam że kierowca powinien wzbudzac w sobie empatię dla pieszych - taka kultura jazdy... jakby nie patrzeć teren zabudowany to nie bezludne ulice. Ponadto jako kierowca widząc mamę z wózkiem ustepuję pierwszeństwa, chociażby z tego względu, że pchanie wózka wymaga więcej wysiłku niż prowadzenie samochodu.
- 1
- 2