Panie Gwizdała z zaproszenia nie skorzystam, bo witam wiosnę inaczej :-) - z dziewczyną :-) Ps. A akcja bardzo mi się podoba :-) fajne jaja będą :-).
Oferta skrojona jak dobry garnitur
Dyskusja dla wiadomości: Oferta skrojona jak dobry garnitur.
-
-
Pani Grażyno :)
Oczywiście, że czytam wszystkie opinie ( w tematach, które mnie interesują ). I jeżeli już "wyrabiam własny sąd", to jest on subiektywny a nie jednokierunkowy :)
Naprawdę zastanawiam się, dlaczego w jednym miejscu nie można znaleźć dwóch stron medalu? -
jak to dlaczego Hegemonie - bo jeśli jest tylko jedna strona, drugą można zawsze "dobić" w naszej bolesławieckiej mennicy:D
-
W Bolesławcu jest mennica? A może masz na myśli kuźnię?
-
tak Hegemonie, kuźnię talentów i nowych idei:D oraz prawd objawionych:P
-
Adamie :)
Objawienia są niezwykle rzadkie :)
Mam jeszcze pytanie do Kelnerki :)
Ile z wymienionych przez Ciebie punktów gastronomicznych utrzymuje się wyłącznie z zamiejscowych turystów a ile z mieszkańców naszego regionu? Czy może są też takie metody badań i oceny, które pozwalają na określenie procentowego udziału typu klientów w dochodach poszczególnych punktów? -
Obawiam się hegemonie, że nie mogę precyzyjnie na Twoje pytanie odpowiedzieć. , bo nigdy ani ja ani nikt kogo znam takich badań nie robił - to jest właśnie podstawa poruszanego przez autorów zagadnienia - brak tej "miary", [ nie zmierzono tego zjawiska]. Pokuszę się o takie uogólnienie, że wszystkie punkty, które leżą przy tasie w 70 % utrzymują się z ruchu turystycznego: Kruszyna, Zajazd Leśny, stacja ORLEN [ pyszna pizza]; Dąbrówka, ha noi itd., ale sa też takie, jak np. Kaskada, która jest na terenie hotelu, który z samej zasady żyje z turystyki, popdobnie jak Paryska. Pytanie czuy właściciele hotelu Piast lub hotelu Willa Ambasada nadal by prowadzili swoje "kawiarnie" dgyby nie było hotelu. Hotel daje stały pieniądz i moze pozwala na "fanaberię " posiadania lokalu gstronomicznego. Są własciciele, którzy dywersyfikują swoej usługi, co pozwala obniżyć koszty np. zamówienia towaru lub otrzymywać wyższe rabaty z tytułu duzych zamówień. I słynne było takie nazwijmy to konsorcjum obsługiwane przez 2 właścicieli, a w skłąd jego wchodziły: Słoneczna, elite, Orange, Chłopska. Rozumiesz, jak w jednym idzie słabiej, albo w drugiej większa impreza rotujemy pracowników, czy surowce. Są też restauracje typu Kruszyna, całkiem przy drodze, ale oni orgaznizują wesela- pytanie czy gość weselny z Warszawy to turysta? A jeżeli po weselu na swój koszt zostaje 2 dni dłużej na zwiedzanie? Ha noi już raczej wesela nie zrobi-czy przetrwa bez turysty? Z drugiej strony nawet jeżeli się okaże, ze uda się określić ile miejsc zatrudnienia "zdobył " Romek to jak ocenimy co z tego mają Bolesławianie? Czy miejsce pracy jest "zaliczone" na plus jeżeli pracuje tam facet z Gromadki, który ożenił się z dziewczyną z Bolesławca, ale zameldowanie mają w Nowogrodźcu, ale w przyszłości planują, że wynajmą mieszkanie na terenie gminy Bolesławiec? Czy sa metody badania i oceny, które pozwalają na procentowe określenie udziału typu klientów w dochodach poszczególnych punktów? Odpowiedź brzmi: tak, jest.
-
Kelnereczko, większość Firm które wkleiłaś to firmy nastawione na klienta lokalnego i nie mają z turystyką nic wspólnego. Nie zadałaś sobie też trudu, by usunąć firmy nieistniejące już od jakiegoś czasu a naliczyłem ich kilka jedynie zerkając na Twoją listę. Bary i pizzerie w większości żyją wyłącznie z Bolesławian. A co za tym idzie, to Bolesławianie i ich portfel jest chlebem przedsiębiorców. Poza tym ograniczmy się do Bolesławca, bo rozmawiamy o wydawaniu pieniędzy Miasta a nie Gminy. Co z turystyką ma wspólnego Gastronomia u Józefa, Joker, Łajba, Bar na Zabobrzu i wiele innych? Takie listy świadczą właśnie o tym, że nie masz o czym pisać i czego tu przedstawić. Panie Krzysztofie, wycina pan "docinki" Franza a pozwala na obrażanie mnie tekstem niejakiego Debo? Gdzie tu konsekwencja jakaś? Lolka. Jeśli powstanie dla przykładu Guardian Automotive Poland to większość z osób które ewentualnie straci pracę z pewnością ma szansę znaleźć tam zatrudnienie. Widzę też, że pojęcia nie masz o dużym biznesie i nie zdajesz sobie sprawy jak wielkim i poważnym przedsięwzięciem jest otwarcie fabryki. To nie jest niestety otwarcie pubu w mieście i musisz sobie z tego zdać sprawę. Poważne inwestycje nie rosną jak grzyby po deszczu, o nie trzeba się postarać i to na tym należy się skupić. I do tego ciągle zmierzam. Czekam na fakty. Na liczby. Byle nie bezsensowne przedruki w stylu Kelnerki. Może sami zdacie sobie sprawę jak rozwinąć to miasto. Ciągle też nie rozumiem do czego potrzebni są specjaliści w turystyce. Do czego są potrzebni wysoko wykształceni ludzie? Do sprzedawania garnków glinianych? Do urządzania potańcówek dla turystów? Do podawania jedzenia w restauracji? Jeśli nawet zatrudnienie znajdzie kilku specjalistów od organizowania życia turystom to u kogo i za jakie pieniądze? Nie wiecie jak płaci Bolesławiecki prywaciarz? Nie macie kolegów i koleżanek pozatrudnianych w knajpach, hotelach itp? Turystyka w tym mieście jest i zawsze będzie biznesem niszowym. Skazanym na ogromne ryzyko. Skazanym na kiepskie zarobki zatrudnionych i jak widać na coraz słabszy napływ klienta.
-
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź na moje pytanie ( oczywiście z mojego punktu widzenia ) :)
Czy naprawdę jest takim wielkim problemem umieszczenie danych o turystach i pozyskanych nowych miejscach pracy w jednym artykule? P. S. Jedna uwaga :)
Nazwy własne piszemy z dużej litery :). -
Krzysztofie Kopcu, zmień nazwisko na Krzysztof Głupiec, bo nie wiesz, co piszesz.
-
A jeszcze dodam... post Grażyny świadczy wyraźnie o tym, że nie można mieć innego zdania niż ona sama. Czy to, że Franz myśli inaczej niż Ty jest powodem by go łączyć z prezydentem i obrażać w ten sposób?2009-03-20, 20:43Widzisz Kelnerko, na brak argumentów prosty człowiek odpowiada agresją. Dziękuję, że się ujawniłaś, uprości to moją dyskusję.
-
A czy Ty wiesz, jak płaci zagraniczny inwestor - ten zwalniany od podatku przez jakieś parę lat i to nawet dochodowego... I jeszcze jedno - gospodarka to nie tylko wielki zagraniczny kapitał, ale przede wszystkim nasze własne małe lokalne firmy, które tu płacą podatki i zapewniają miejsca pracy! I jeszcze słówko do Franza - bardzo się cieszę, że w Twoim życiu są, poza prezydentem Bolesławca, jakieś normalne namiętności :-) Bo przy okazji czuję się zwolniona z nienaturalnego dla mnie podszywu :-).
-
WYŻSZA SZKOŁA HOTELARSTWA I GASTRONOMII W POZNANIU. WYŻSZA SZKOŁA HOTELARSTWA, GASTRONOMII I TURYSTYKI W WARSZAWIE. Zadaj pytanie chocby absolwentom tych uczelni po co im to było... Dociekając dowiesz się, że są też studia podyplomowe: gdzie m.in. można się dokształcać w dziedzinie · technologii gastronomicznej z towaroznawstwem, · organizacji i techniki obsługi konsumenta, · higieny produkcji gastronomicznej, · prawa w hotelarstwie i gastronomii, · dietetyki, ·· zarządzania przedsiębiorstwem hotelarskim i gastronomicznym, · marketingu w hotelarstwie i gastronomii, · ekonomiki hotelarstwa i gastronomii, · technologii informacyjnych w hotelarstwie i gastronomii. Na początek proponuję komuś po zawodówce gastronomicznej stwoerzyć HACAP.
-
Lolko, o to chodzi, że w dużych firmach kadra pracuje na wielu stopniach. Są ludzie od produkcji którym płaci się najmniej, ale ciągle jest to praca. Jest również kadra kierownicza która zarabia już dużo lepiej. Tych ludzi też jest wielu. Kierownicy, dyrektorzy, mistrzowie, księgowe, marketingowcy itp.. Zwolnienia podatkowe są konsekwencją konkurencji jaką są inne miasta. Czymś trzeba tego inwestora przyciągnąć i walczy o to cała Polska. Nie zapominaj jednak, że Ci wszyscy zatrudnieni też płacą podatki.
-
Widzę, że zaczyna się "ostra" dyskusja :)
Może skoncentrujmy się na argumentach :)
Cały czas mam nadzieję, że bolesławieccy internauci oczekują właśnie tego, a nie steku pomyj wylewanych przez "przeciwników" na "zwolenników" ( autostrady, mostu, Prezydenta, Glinoludów, dziur w drogach itd. ).