Sezamie -- nazwał mnie Pan "niesamowicie opornym goŚciem " a tu proszę powyżej niemal cytaty z mego blogu /ubarwione troszkę na socjal/ -.2009-06-17, 08:09Sprostowanie -- widzę że ktoś podszył się jako SESAM.
My z xx wieku
-
-
Cytuję- "Jeśli Pańska Mama pracuje to z pewnością nie jest zbyt zadowolona z wypłaty." - panie Przemysławie, zszokowało mnie to zdanie!!!!!!!!!!!!!Czy uważa pan, iż każdy czałowiek , który pracuje jest niezadowolony? Proszę się puknąć w głowę, mówię poważnie. Choć skladam to także na barki typowego niezadowolenia Polaków ze wszystkiego!!!Cały wykład na temat spraw fiskalnych pomijam, bo akurat to wszystko wiem.I na marginesie - Kwota wolna od podatku nic nie zmieni , bo człowiek biedny skąd niby dostanie pieniądze? Co będzie miał mieć wolne od podatku niby, skoro żyje za 5 złotych dziennie? To jest demagogia w czystej postaci panie Przemysławie. Jeśli pan rozprawia o tych gospodarczych sprawach, niech pan poda jakąś konkretną ustawę, którą należy zmienić bo tak, to możemy sobie pitolić o ogólnikach do znudzenia.Podobnie nie odpowiedział pan nic o NIEPOLITYCZNEJ ADMINISTRACJI - więc ponawiam pytanie, skoro społeczeństwo jest zorientowane politycznie, to jak niby byłoby to możliwe.p.s - i niech się pan przyzwyczai do tego, że nie rozmawia pan z szarymi masami:D
-
Pan Przemysław bardzo lubi rzucać hasła w próżnię. Bardzo lubi nie dostrzegac tego czego nie chce. Nie ustosunkował się do bardzo wielu postów na forum miedzy innymi do postu Z-eta, który robi zresztą bardzo konkretną i słuszną wiliczankę tego co było i tego co mamy. Dlatego myślę, że Pan Przemysław celowo obrał drogę w której to rozpoczyna temat, chce dowodów, a jak ktoś sypnie dowodami to unika kontynuacji. Panie Przemysławie proponuję, aby Pan przez cały czas nosił przy sobie wiaderko z piaskiem. Zawsze będzie gdzie schować głowę.
-
Zostałem zatrzymany przez moderatora a potem nie dysponowałem czasem na odpowiedż.
-
Nie mam możliwości ripostować -- każdy wpis zatrzymany.
-
Niepolityczna administracja -- post na blogu "Według technologii czy na aferę? ". Urzędnik powinien mieć ściśle określone zadania bez możliwości interpretacji, tak jak w fabryce przy produkcji /technologia stanowiska pracy/Urzędnik zobligowany jest do neutralności politycznej i światopoglądowej i orientacji. Klienci urzędnika to różni ludzie o różnych opcjach. / my sami np Pan i JA/. Kwota wolna dotyczy osób pracujących -to logiczne. Dla niepracujących pozostaje poszukiwanie pracy. Za demegogię uważam szukanie pieniędzy dla niepracujących w kieszeniach pracujących. /z wyjątkiem osób chorych niezdolnych do jakiejkolwiek pracy/-solidarność społeczna. Podstawowa ustawa to zapis w konstytucji o stosunku państwa do pojedynczego człowieka. /teraz jest odwrotnie - i to powoduje frustracje Pana oraz innych. /.
-
"Kwota wolna dotyczy osób pracujących -to logiczne. Dla niepracujących pozostaje poszukiwanie pracy." i tu panie Przemysławie wychodzi pana ignorancja, bo nie odniósł się pan do biednych - a jeśli ktoś jest wieku takim, gdy rynek pracy go nie chce to co ma zrobić? Za co ma dzieci do szkoły posłać? Tego pan pod uwagę nie bierze?No chwila, pan pisał też o neutralnej politycznie administracji państwowej - się sianem proszę nie wykręcać, skoro w społeczeństwie są różne poglądy polityczne, to jest to po prostu niemożliwe.aaa - dodam coś jeszcze - jestem zadowolony z mojej pensji:) podobnie jak moja mama.
-
Sesamie, widzę, co dzieje się w naszym kraju, a hasło, które zacytowałam, wymyślił Bill Clinton, poza tym nie znoszę czerwonej pajęczyny, której hasło brzmi: "Komuno, wróć! ". Korzystam z wolności słowa i narzekać na forum mogę publicznie i nieanonimowo.
-
Ja ignorant -- jestem w wieku takim którego rynek nie chce. Nie mam co marzyć o emeryturze ani rentce. Przez najbliższe 10 lat. Cale życie radziłem sobie sam. Teraz kolej na moje dzieci i wnuki. Jeśli ich bieda przygniecie do ziemi to ja ignorant wezmę ich pod swój dach i nakarmię. Nigdy państwo mi nic nie dało i nigdy się nie martwiło za co żyję. Jedyne zainteresowanie to przysyłanie rachunków. Gdy spalił mi się dom to tylko przyjaciołom zawdzięczam że nie zostałem na ulicy. A państwo? - Państwo przysłało przyczepy po gruz z pogorzeliska - po 350 zeta od sztuki. Ja ignorant w wieku /itd/ muszę do końca życia radzić sobie sam. Nigdzie i nigdy nie jęknąłem że jest mi żle. Jestem zadowolony z życia i rodziny /żal tylko że jedno z moich rodziców przypłaciło to życiem. /. Nigdy nie gnębiła mnie komuna ale pod żadnym pozorem nie chcę jej powrotu. Czy to wystarczające odniesienie się do biednych? Wiele lat Przemysław sponsorował szkoły a po pożarze moje dzieci musiały ukrywać że nie stać nas na zieloną szkołę. Pan Panie Adamie jest prawdopodobnie dobrym człowiekiem ale uległ pan /zawierzył/ czyimś marzeniom. Powyżej pisze jak i dlaczego urzędnik powinien być neutralny. Cieszę się że Pan o pana Mama jesteście zadowoleni z życia -gratuluje.
-
No, Panie Przemysławie, nie moja to wina,że państwo nic Panu nie daje. Mi akurat dało wiele, bo za darmo i z pomocą finansową państwa mogłem się uczyć i skończyć szkołę podobnie jak i inni, którym się nie wiedzie zbyt lekko. A skądś te pieniądze się brać muszą przecież:D podobnie jest z biednymi rodzinami, państwo musi je utrzymywać i tez na to mieć pieniądze czy to się panu podoba czy nie. A kwoty wolne od podatku to marzenia jelenia. Ktoś, kto jest bezrobotny nie ma mieć czego wolnego od podatku.
-
Bezrobocie to mit - jak ktoś chce to pracuje. Pewna grupa lubi siedzieć na cudzym garnuszku. Jak się już nie da to doją własną rodzinę. Bez skrupułów. Praca to nie problem /zarobki to już inna bajka/ + Wielu "bezrobotnych robi na lewusa w Polsce lub za granicą a tu nie można znależć człowieka do pracy. Wysokość pensji to w duże mierze zasługa polityki "państwa".2009-06-17, 16:11Powtarzam -nie żalę się na nic tylko opisałem fakty.
-
Panie PRzemysławie - są ludzie autentycznie bezrobotni i zmagają się z tym problemem, a pan generalizuje wyzywając ich od leni w zasadzie. Prosze myśleć nad tym co pan pisze, bo czym innym są ludzie unikający pracy a czym innym ci, którzy ją nagle stracili i nie mogą znleźć następnej.A jeśli pan uważa,że to mit, to może niech pan przejdzie się do pośredniaka i zobaczy ilu ludzi szuka pracy i czy oni wszyscy tylko kogoś doja.Wstydzilby się pan.
-
To proszę ich zatrudnić. Pracownik który coś potrafi znajdzie pracę choćby był po 70-ce. Większość tych ludzi szuka zatrudnienia a nie pracy /nie będę Panu opisywał co się dzieje jak ich się przyjmie. /. Niech Pan pójdzie do jakiejkolwiek restauracji i zapyta co potrafią zrobić pracownicy. Pośredniak to obraz socjalizmu -- masa niby pracowników od załatwiania niczego. Gdyby ten pośredniak był w rękach prywatnych zatrudniałby max 4 odoby.
-
Nie mam potrzeby plątać się po restauracjach. Ani też nikogo nie zatrudniam, bo nie prowadzę działalności gospodarczej. Ale może pan kogoś zatrudni skorosz to pan taki mądry? I zacząłby pan odnosić się dokładnie do czyiś wpisów a nie omijać sens. Najlepiej niech pan powie wszystkim bezrobotnym,że doją garnuszek lenie jedne!!
-
Dokładnie tak -- Pan sam nie ale inni by mogli. To wyjaśnia sprawę. Kali odpychać gówno od siebie. 90% BEZROBOTNYCH JEST OFIARĄ BRAKU KWOTY WOLNEJ. Gdyby ona była to każdy z nich mógłby sobie sam zarobić na przeżycie. A ponieważ nie ma kwoty wolnej sumę którą mogli by zarobić trzeba oddać państwu. Koło się zamyka. To Panu nie przyszło do głowy. Cały czas Pan myślał że dotyczy to tylko pracujących. Zamiast kwoty wolnej państwo marnotrawi pieniądze na dopłacanie do ZUS. A można by je przeznaczyć dla tych o których Pan się tak troszczy -dla trwale bezrobotnych bez winy.