My z xx wieku

  • Jakie życie mieli i mają ludzie urodzeni w połowie XX wieku? Przed nimi dwie wojny światowe a potem komuna. Po komunie zderzenie z prymitywnym kapitalizmem opartym na socjalistycznym jeszcze prawie. W "państwie" które po dziś dzień pozostaje bardziej w socjaliżmie niż kapitaliżmie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeszcze nie ma Pan dosyć kapitalizmu. Hej, niech sie Pan obudzi! Puk puk.

  • Z pewnością nie tęsknię za socjalem. Nie tęsknię za państwowością. Miniony na szczęście ustrój na całym świecie dowiódł że był katastroficzny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kazdy rodzaj socjalizmu mniej lub bardziej czerwony zwiazany jest z rozbudowa rzadu do monstrualnych rozmiarow. Ucieka to szybko spod jakiejkolwiek kontroli. Wzrastaja podatki. Swietnie to powiedzial jeden z najlepszych prezydentow ktorzy sie trafili w xx wieku na kuli ziemskiej Ronald Reagan "rzad nie jest sposobem na twoje problemy, rzad to jest problem". A Kapitalizm to wolny rynek a business zawsze bedzie szybszy i madrzejszy od jakiegokolwiek rzadu, Widac to wyraznie wlasnie w tej chwili w USA, gdy Obama znalazl sie w Washington.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I właśnie dlatego gospodarka Stanów pada. Ludzie, czy Wy nie widzicie co się dzieje na świecie. Przecież te molochy gospodarcze zaczynają mieć poważne problemy gospodarcze. Tam raczej nie mogą winy zwalić na komunę. Więc co? Okazuje się, że życie ponad stan przez wiele, wiele lat musi się kiedyś skończyć. Przykład-proszę bardzo Niemcy. Cudowne lata powoli sie konczą. Ludziom żyje sie coraz trudniej. Za swoje wypłaty kupują coraz mniej. Stany Zjednoczone. Gospodarka zaczeła sie walić i co oni robią. A co napędza koniunkturę? Oczywiście wojna. No to dawaj na Irak. Anglia-coraz częściej słyszymy w mediach o problemach finansowych tego kraju. Nie chcę dalej wyliczać, bo pewnie ktoś ślepo zapatrzony w tzw. zachód i tak powie, że są to tylko przejściowe problemy. Słyszałem kiedyś w radiu bardzo ciekawą wypowiedź polskiego profesora ekonomii. Powiedział wtedy bardzo ciekawe stwierdzenie: cyt. , Nie może długo trwać sytuacja, w której to 95% populacji świata pracuje na 5% wybranych, a te 5% wybranych dzierży w ręku 95% finansów świata, Jakie proste, a zarazem jakie prawdziwe. Powoli zaczyna sie to sprawdzać. Piszecie, że , Kazdy rodzaj socjalizmu mniej lub bardziej czerwony zwiazany jest z rozbudowa rzadu do monstrualnych rozmiarow. Ucieka to szybko spod jakiejkolwiek kontroli Wzrastają podatki, No na miły Bóg przecież to mamy właśnie teraz. Co się dzieje tam na górze? Kolesiostwo, łapówkarstwo, wkręcanie na stołki swoich pobratymców itd. Przecież trzeba być ślepym żeby tego nie widzieć. A co z podatkami? Pewnie znowu to nie problem kapitalizmu? Spójrzcie realnie na świat. Polska nie jest wyjątkiem. Nie zwalajmy wszystko na socjalizm! Weźmy się do roboty, żeby ocalić to co nam jeszcze pozostało. Nie kłóćmy się co lepsze socjalizm czy kapitalizm. Tamten ustrój padł (u nas) i zaręczam, że ten ustrój czeka to samo. Zastanówmy sie czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji. A może połączenie obydwu ustrojów w jeden. Może wybrać najlepsze cechy z jednego i drugiego i wtedy coś z tego wyjdzie?

  • Halo To Ja -- proszę o podanie przykładów jakie to dobro niósł za sobą socjalizm? To co Pan pisze to właśnie efekt połączenia socjalizmu z kapitalizmem. Ludzie a więc pracodawcy i pracobiorcy zostali wepchnięci w szpony krwiożerczego nieomal 19-to wiecznego kapitalizmu a struktury państwa i jego administratorzy pozostali w socjaliżmie. /Stosunek państwa do pojedynczego człowieka ma się tak jak stosunek modliszki do muszki. / I tu proszę Pana jest klucz do rozwikłania problemu. Polska powinna przekształcić się z państwa "państwowego" w obywatelskie. Zapraszam do lektury -dokładnej http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ tam opisane śa mechanizmy PAŃSTWOWOŚCI.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli Pan w kapitaliście nie widzi modliszki to chyba nie mamy o czym dyskutować. Widzę, że Pan jest niesamowicie zaślepiony tym ustrojem, albo doznał Pan jakiejś krzywdy za czasów socjalizmu. Mogę tylko Panu współczuć. A propos może Pan z łaski swojej poda dobre strony kapitalizmu, tylko niech Pan nie zapomni o bezrobociu, poszanowaniu pracownika przez pracodawców i tym podobne sprawy. I proszę nie mówić mi o wolności słowa, o demokracji i tych innych bzdurach, które były obiecywane, bo tych bajerów nasłuchaliśmy się już dosyć.

  • Miejsca pracy tworzą ludzie. Ustrój obojętny. Jestem dozgonnie wdzięczny za współczucie. Bezrobocie -- własciwie nie istnieje takie zjawisko. Jest tylko brak płatników mogących zapłacić za pracę. Dobrego pracownika pracodawcy szanują jak relikwię. Pracownik chciałby dwie rzeczy - dużo zarabiać i tanio kupować A więc jego produkt ma być drogi a produkt innych tani. A czy Pan wie że; -- każdy pracodawca jeśli zatrudnia kogoś do bólu uczciwie nie jest w stanie wytrzymać konkurencji. Ano dlatego że koszta utrzymania stanowiska to kilka złotówek na każdą jedną wypłaconą pracownikowi. Jest w Polsce bardzo wiele osób skażonych podobnym rozumowaniem i jest na to jedno jedyne lekarstwo. Założenie malutkiej prywatnej firemki i ścieranie się z socjalistycznym państwem Polskim. Ta odpowiedz jest dokładnie na temat jaki tu powinien być roztrząsany. Państwo Polskie /ustawodawstwo i prawodawstwo / w znacznym stopniu pozostało socjalistyczne a jego obywatele tkwią w kapitalizmie. /nie dotyczy to pracowników budżetowych/ -- Wolność słowa, demokracja i takie tam bzdury połączone z dobrobytem są celem każdego człowieka /oczywiście oprócz PANA/ Jakich to bajerów szanowny Pan się nasłuchał? Gdyby ludzie zajmowali się pracą i tylko pracą wiele trosk znikło by samoistnie. Niestety część ludzi o pana myśleniu zostaje przedsiębiorcami i to właśnie oni pokazują jak cię dyma pracownika. Jako pracownicy byli do nieprzyzwoitości roszczeniowi a jako pracodawcy są bezwzględni i chciwi. Chciwość jest oznaką słabości i bezradności. Nie jestem niczym zaślepiony ale sam muszę sobie radzić w obecnych realiach nie oczekując na czyjeś obietnice. Nauczyłem się jednego; Pewne są tylko śmierć i opłaty. Polecam to Pana uwadze a oszczędzi Pan sobie oczekiwania na cudze obietnice. Na poszanowanie wystarczy uczciwe podejście do pracy. Jeśli zaś dotyczy pensji to Pana kochane państwo zdziera z każdego pracującego co najmniej drugie tyle ile dostaje wypłaty. Sam Pan to ma na co dzień. Zus Pan płaci przymusowo a leczenie? /prywatnie/. Przecież ZUS to dziecko socjalizmu. Każdy towar obłożony jest 22% vatem -- to kaśiórka dla państwa socjalu. Opłaty lokalne zezwolenia i akcyzy dla sklepikarzy narzucone przez Pana dobre Państwo podnoszą ceny w sklepie. A TAM GDZIE JEST TANIO W MOLOCHACH OBCYCH PAŃSTW PRACOWNICY TYRAJĄ ZA GROSZE. Dlatego że wby mieć tani towar musi być wyzysk. Wyzysk producenta i pracownika.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowny Panie wylewa Pan potok słów, bardzo chwilami słusznych. Ale tylko chwilami. Drogi Panie za socjalizmu miałem małą firemkę i jednocześnie pracowałem panstwowo (wszystko było legalne), teraz również pracuję państwowo i również mam firemkę. Żyłem wtedy i żyję teraz i naprawdę wiem ile można było zarobić wtedy, a ile teraz. Faktycznie ZUS to pozostałość po socjaliźmie. Ale jeżeli coś jest złe to zlikwidować to i po ptokach. Powie Pan, że tak szybko tego nie można zrobic. No jak to komunę obalono szybko, a ZUS-owi się nie da rady. Coś tu jest nie tak. Powiem Panu (ale na pewno Pan to wie) socjalizm nie zdzierał tak pieniędzy z przedsiebiorców ( a także pracujących państwowo) jak to robi kapitalizm. Z Pana słów wynika, że przedsiębiorcy są bezwzględni dla pracowników. A pytam się dlaczego? To właśnie bzdurne przepisy kapitalizmu tworzą to błędne koło. Jednej rzeczy nie bardzo rozumiem. Pisze Pan: Na poszanowanie wystarczy uczciwe podejście do pracy. Jeśli zaś dotyczy pensji to Pana kochane państwo zdziera z każdego pracującego co najmniej drugie tyle ile dostaje wypłaty. Sam Pan to ma na co dzień. Zus Pan płaci przymusowo a leczenie? /prywatnie/. Przecież ZUS to dziecko socjalizmu. Każdy towar obłożony jest 22% vatem -- to kaśiórka dla państwa socjalu. Opłaty lokalne zezwolenia i akcyzy dla sklepikarzy narzucone przez Pana dobre Państwo podnoszą ceny w sklepie. A TAM GDZIE JEST TANIO W MOLOCHACH OBCYCH PAŃSTW PRACOWNICY TYRAJĄ ZA GROSZE. Dlatego że wby mieć tani towar musi być wyzysk. Wyzysk producenta i pracownika. Czy Pan przeczytał to co napisał. Na miły Bóg przecież to się dzieje tu i teraz. Za komuny płacił Pan ZUS i leczył sie za darmo, za komuny nie wiedzieliśmy co to jest podatek VAT. Za komuny Gierek podniósł cenę cukru o 50 groszy i podniósł sie szum społeczny. Teraz podnoszą ceny z dnia na dzien i każdy siedzi cicho, bo się boi o pracę. To jest w/g Pana normalne? Wie Pan, z całym szacunkiem, ale wydaje mi się, że lubi Pan narzekać i chce tym zarazic innych. Narzekał Pan na komunę narzeka Pan na kapitalizm. I dalej będzie Pan narzekał obojętnie jaki ustrój zapanuje w tym kraju. Nie ma idealnego systemu i nie będzie. Są systemy polityczne, w których się żyje lepiej (czyt. Lżej) i są systemy, w których się żyje trudniej i o tym nie ma co dyskutować. Wtedy większości społeczeństwa żyło się lżej, teraz tylko wybranym żyje się lżej. Takie są realia i tego Pan nie zmieni. Pisze Pan: Wolność słowa, demokracja i takie tam bzdury połączone z dobrobytem są celem każdego człowieka /oczywiście oprócz PANA/ No drogi Panie, albo nie rozumie Pan sensu mojej wypowiedzi, albo celowo Pan ją wypacza. Napisałem tylko aby Pan nie przytaczał tych frazesów które słyszymy na codzień. Dlatego, że są to tylko puste słowa, z których jak narazie nic w tym kraju nie wynika drogi Panie. Pisze Pan o dobrobycie. A co to jest w/g Pana? Jeśli normalne, spokojne życie, kiedy człowiek kładzie się spać i rano wie, że pracuje i będzie pracował, że otrzymuje regularną pensję starczającą na wyżywienie rodziny to nie dobrobyt w porównaniu z tym co mamy teraz to ja przepraszam i wycofuję się z dyskusji. Bardzo trudno prowadzi się konwersację z kimś, kto nie przyjmuje do wiadomości oczywistych faktów. Sam Pan przecież pisze: Gdyby ludzie zajmowali się pracą i tylko pracą wiele trosk znikło by samoistnie. No i właśnie tak było proszę Pana, było ale już nie ma, bo brak jest pracy. Zresztą prosze stanąć w pośredniaku w poszukiwaniu tejże pracy to Pan odczuje wyższość jednego systemu nad drugim. Pozrdrawiam.

  • Na Pana jest tylko jedyne lekarstwo -- zatrudnić jednego fizola. Odwołuje się Pan do jakiegoś tam boga. A on i tak roboty nie rozdaje. Robotę rozdają pracodawcy. Skoro Pan jest prywaciarzem i nie ma pracy to czego Pan oczekuje od świata? To Pan powinien zatrudniać ludzi i dawać im godne zarobki. Jak w Niemczech zarabia służąca ok 1000 €. Myślę że to by zadowoliło pana pracownika. Dobrobyt to zysk z pracy. Prywatnej pracy proszę szanownego Pana. Jeśli zasuwa Pan w Państwowym to praca i tak jest prywatna. Niech Pan niem tęskni za komuną -to se ne wrati. Właśnie ta komuna doprowadziła Polskę na przepaść. Niech Pan wszystkim dowiedzie że jest inaczej. Dla Pana to są oczywiste fakty a dla mnie oczywiste fakty to utrzymanie rodziny a nie komunistyczne mrzonki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto Panu powiedział, że nie mam pracy. Widzę, że i tak Pan będzie odczytywał to co chce, a Boga mamy jednego. No chyba że szanowny Pan powołuje się na Jowisza. A to czy komuna se wrati czy nie na szczęście nie od Pana będzie zależało. Niech Pan dalej sobie marzy o idealnym świecie. Polskę doprowadzili do przepaści ludzie Pana pokroju, tacy co to nie wiedzą czego chcą tylko krzyczą i żądają lepszego jutra, a w zamian nie dają nic tylko potok obietnic i uśmiechów do kamery. Co miało znaczyć zdanie? Na Pana jest tylko jedyne lekarstwo -- zatrudnić jednego fizola. Co Pan przez to rozumie? Czyżby już argumentów Panu brakło? Jak Pan sam zauważył na mnie jest jeszcze lekarstwo, niestety na Pana już nie ma...

  • Odczytuję to co pisze. Nie mam żadnego boga. Komuna nigdy i nigdzie nie wróci. Nie jestem marzycielem. Ja Hitlera nie namówiłem do wojny. Jeśli Pan szanowny nie rozumie tekstu to proszę nie zwalać tego na kapitalizm. Fakt - zdrowym ludziom lekarstwo zbędne. Jest Pan przesiąknięty socjalizmem i nawet podejmę z Panem dyskusje, bez inwektyw. Proszę mi wymienić zalety ustroju socjalistycznego. Proszę mi udowodnić że zarobki obywatela państwo zagospodaruje lepiej niż on sam. Proszę mi dowieść że najpierw należy zapełnić "brzuszek " paŃstwa a potem własnej rodziny. Proszę mi udowodnić że fabryka państwowa jest lepsza niż prywatna. Proszę mi udowodnić że płaca powinna być według ilości dzieci a nie według ilości pracy. Proszę mi dowieść że wszyscy powinni mieć wolne soboty niedziele, zarabiać po 5 tysięcy €, mieć 25 świąt w roku i iść na emeryture po 15 latach pracy. Proszę mi dowieść że pracownik ma prawo robić co chce a pracodawca musi mieć tylko obowiązki. Proszę mi napisać ile osób Pan zatrudnia i ile Pan im płaci miesięcznie? /legalnie/. Proszę mi poszukać takich ludzi którzy chcieli by pracować we wspólnocie i bez względu na wysiłek brać 10 dolarów miesięcznie. Stać w nocy po mieso, mebla papier toaletowy. Mieszkania i auta mieć na talony od komuszka? CZEKAĆ 30 LAT NA PRZYDZIELENIE TELEFONU? Rozmowę z rodziną odległa o 100 km zamawiać na poczcie i czekać 4 dni? Za posiadanie prawdziwych dolarów do więzienia. Paszport dostawać po ukończeniu 80 lat pod warunkiem pozwolenia od rodziców. Paszport na dwa tygodnie tylko do demoludów oprócz ZSRR i Jugosławii. Wszystkie normalne rzeczy załatwiać zamiast po prostu kupowac. Bać się się jakiś " halo to ja " podpierdzieli cie że masz w domu kiełbasę. Bać się żę jakiś "halo to ja " poleci do komitetu i obsra ci życiorys. Właśnie to rozumie Panie "halo to ja". Własnie to są te argumenty. Właśnie solidarność zgniotła "halo to ja" aby ponownie stworzyć "halo to ja-bis". Są ludzie którzy zabalsamowali się komuną i nikt ich nie obudził. Pisze Pan że tacy jak ja żądają lepszego jutra. To tak jakby złodziej wołal łapać złodzieja. Polecam dalej zatrudnić jednego fizola i dać mu taką pensje jakiej zażąda. Taki pracodawca jak"halo to ja" będzie wzorem do naśladownictwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pan Halo to ja " mysli o kapitalizmie tak jak nasi przodkowie w 1905 roku. Sprobuje panu krociutko dac przyklad krwiozerczego kapitalizmu w najbardziej wrogim miejscu dla robotnika walacym sie w gruzy USA. Mieszkam tutaj i pracuje jako robotnik od 1981rku. Jak Pan sie domysla jestem ofiara ostatniej mam nadzieje emigracji politycznej z Polski. Pisze o tym by przekonac Pana ze nie mam tu zadnych rodzinnych koligacji czy tez ukladow ktore mi pomogly. Wiekszosc zakladow pracy w USA to male i srednie firmy glownie z tego powodu by mogly sie skutecznie oprzec Zwiazkom Zawodowym, w zakladach tych jest tez bardzo latwo oprzec sie przerostom w administracji i dzieki komputerom latwo komtrolowac produkcje. To sa firmy naprawde "chude" bardzo nowoczesne technologicznie i bardzo produkcyjne, przynosza kase i o to chodzi. Jestem jedynym Polakiem tutaj a to ze mam wysokie zarobki zawdzieczam tylko prostym rachunkom ktore wlasciciel potrafi zrobic. Zapewnil on mi takie warunki ze od 24 lat nie mysle o zmianie pracy, i dotrwam juz tu do emerytuty z pewnoscia. W kazdej firmie sa ludzie ktorzy ciagna firme i tacy ktorzy ciagna nogi. Dla wszystkich jest miejsce tylko wynagrodzenie jest wyraznie rozne i ci ktorzy ciagna nogi wiedza o tym i nie maja do nikogo pretensji. Tym tlustym firmom samochodowym bankructwo nalezalo sie juz dawno, Doprowadzily do tego miedzy innymi zwiazki zawodowe kreujac czerwona arystokracje jak ich tu nazwano. Zwykly robotnik przynoszacy dochod dla firmy nie musi sie niczego obawiac. Z powazaniem JR.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj ale sie narobiło. Eriku nie zapominaj, że mieszkasz w kraju, który przed wieloma laty, kiedy rodził się kapitalizm miał takie same problemy jak Polska. Również ludziom żyło się ciężko. Były strajki, niezadowolenia itp. Każdy kraj z rodzącym się systemem musi przez to przejść. Natomiast jeśli chodzi o Pana Przemysława 1954 - troszeczkę Pan chyba przesadził. Pisze Pan o napełnianiu, brzuszka, panstwa. Wydaje mi się, że Halo to ja ma wiele racji w tej mierze. Czy dzisiaj nie mamy tego samego? Z tymi dziećmi Pan również przesadza. Najlepiej według Pana byłoby się ich pozbyć? Ztym staniem w kolejkach? Równie dobrze Pan wie, że gdyby zachód nie wprowadzał embarga na nasz obóz nie byłoby tego. Koś kiedyś na forum bardzo trafnie napisał, że gdyby wprowadzić embargo na USA też by tego nie wytrzymali. Wydaje mi się, że jak zwykle prawda tkwi po środku. I jeszcze słowo do ERIKA. Widać mało znasz nasze obecne problemy, pewnie z tej odległości niewiele widać. Przyjedź, przeżyj w naszym kapitalizmie i potem porozmawiamy. A tak nawiasem mówiąc gospodara eż u Was zaczyna szwankować. Może macie kilku komuchów w rządzie.

  • Proszę przedstawić te racje; Napełnianie brzuszka państwu. /chodzi tu o to że najpierw zarobione pieniądze musimy dać państwu a jak coś zostanie przeznaczamy na rodzinę/Nie ma tzw. Kwoty wolnej od opłat/jak np. w Anglii/. Dzieci nie należy się pozbywać ale należy je utrzymywać. Ale każdy swoje. Jeśli Pan uważa inaczej proszę dzielić się swoją pensja z kolegom wielodzietnym. Albo wytłumaczyć nam kto ma za to płacić? Stanie w kolejkach -- proszę o wybaczenie ale tylko z grzeczności nie zaśmieje się z Pana. Kolejki i bieda powstały w socjaliżmie. Jaka praca takie jej owoce. Skoro było tak dobrze to dlaczego było tak żle? Dlaczego robotnicy do dziś wołają precz z komuną? Embargo to takie tłumaczenie towarzyszy. A kto niby miał pakować towar do kraju w którym wszyscy strajkowali i nikt nie chciał płacić. Giersk nasprowadzał towarów i odsprzedał je Polakom 10 razy taniej niż sam dał. A potem usłyszał że to on zadłużył Polskę. Ten dług zeżarli wszyscy Polacy w postaci towarów konsumpcyjnych oraz mieszkań. Mieszkanie kosztowało 25 tysięcy a ruski telewizor 22, 5. Kolejki się ustawiały bo wszyscy wiedzieli że pieniądz jest bez wartości. I co proszę Pana Dziadka? -- to embargo było? Teraz w Polsce Panie Dziadku zaraz po wyborach wszyscy karmieni z budżetu państwa rzucili się po podwyżki. Wymusili je. A czy ktoś z nich pomyślał o ludziach którzy wypracowują te podwyżki? Czy Pan Panie Dziadku wie ile pracodawce kosztuje złotówka na stanowisku pracy? Eryk nie wyjechał dla rozrywki. Eryk poświęcił życie dla ratowania rodziny. Fakt że śledzi forum swego miasta zza oceanu dowodzi tęsknoty za rodzinną ziemią. To właśnie socjaliści doprowadzili do fali emigracji. W dzisiejszych czasach ci obiecywacze to również socjaliści. Obiecują rozdawanie czyjegoś dorobku.