Klucz do sukcesu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie, może już się tak nie rozczulaj nad tymi przedsiębiorcami, bo nie oni jedyni mają pod górkę. I z tą szkołą życia to już naprawdę przesadzasz.

  • Przemysławie - dwie sprawy:- co ma KUL do tematu- dwa, można zatrudnić kogoś umowę zlecenie nieprawdaż? chyba koszt jest wtedy mniejszy....

  • Fakt Panie Adamie /kul nic nie ma/. W całej sprawie chodzi o to aby zatrudniać pracownika na cały etat. Daje to pewność pracownikowi i stabilizację pracodawcy/mówimy o uczciwych ludziach/. To właśnie ukryte opłaty i zawiłe reguły gry dyktowane przez "państwo" utrudniają nawiązanie prawidłowych stosunków na linii pracownik-pracodawca.

  • Przemysławie - z tego wynika na marginesie - że stosunek pracodawcy do pracownika jest czysty i idylliczny, a tak przecież nie jest prawda. A takie zwykłe pytanie - jak uważasz, czy jeśli państwo nie będzie utrudniać, to czy pracodawca będzie traktował pracownika cacy i w ogóle, czy może dalej będzie z nim postępował tak, jak obecnie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zauważmy ciekawą prawidłowość. Im bardziej pracodawca zagwarantuje bezpieczeństwo (etat, wszystkie świadczenia) pracownikowi tym bardziej dostaje od państwa i urzędników po d... . Wg mnie powinno być odwrotnie. Kolejna sprawa. Jeśli pracodawca mógłby dać pracownikowi np 2000 zł na rękę bez dodatkowych obciążeń, na pewno by dał. Dlaczego? Otóż doszłoby do konkurencji o pracownika. Co za problem byłoby dać najlepszemu pracownikowi np 300 zł podwyżki gdyby nie pociągało to za sobą dodatkowych kosztów? Teraz sytuacja wygląda tak że podwyżka dla pracownika rzędu 100 zł (której pracownik nie odczuje) generuje rzeczywiste koszty na poziomie 500 zł. Zatem podwyżka dla grupy pracowników może doprowadzić do rozłożenia małej firmy. Poza tym mniej urzędników to mniej idiotycznych przepisów czy kontroli co sprawiłoby, że pracodawca mógłby o wiele bardziej interesować się jak wygląda dzień szarego człowieka w firmie. Obecnie pracodawca (wiem coś o tym!) 50% czasu marnuje na bezsensowne kontakty z różnymi urzędami aby firma w ogóle mogła działać.Widzę, ze mało kto rozumie, że im lepiej będzie pracodawcy tym lepiej pracownikowi a gorzej urzędasowi. Kłócąc się tu na płaszczyźnie pracodawca-pracownik robimy dobrze urzędnikowi :-(

  • Normalny pracodawca z całych sił dąży do tego żeby stosunki między nim a pracownikami były idylliczne. Dlaczego? Powód banalny. Zatrudnia się pracowników aby było na lepiej. Poprawić nasz status może tylko dobry pracownik. Dobry pracownik to pracownik zadowolony. Dobry pracownik jest akuratny, obowiązkowy, nie kradnie i nie kombinuje. /na temat okradania własnej firmy mógłbym Adamowi dużo dużo powiedzieć/. Aby nie dręczyć się nowymi pytaniami niech Adam pomarzy jaki powinien być pracodawca a ja to podpisze. W kilku ostatnich wypowiedziach Lotos wyrażnie określiła na czym polega struktura zatrudnienia i jej koszta. Odp; - uważam że gdyby "państwo" nie przeszkadzało stosunki między pracownikiem i pracodawcą były by cacy. Adamie w dużej mierze jest to problem poszczególnych ludzi i ich poziomu. Często jest super pracownik z zły własciciel a często super szef a pracownik złodziej i lewus. Proszę poczytać wcześniejsze posty o mobbingu w mosirze. Coś takiego w firmie prywatnej jest niemożliwe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przestańcie do mnie pisać Żadnych KUL - ów czy PZPR- ów nie kończyłam, bo na te drugie za mało miałam wtedy lat, tylko Akademię Ekonomiczną. Swoje wiem i to wy wypisujecie bzdury. Wielu pożal się Boże biznesmenów uważa, że wystarczy biznes wymyślić, zarejestrować i już będzie kasa. Nie stosują rachunku ekonomicznego, zatrudniają pracownika, który ma zarobić na siebie i pana. Nie wszyscy ale wielu. To są fakty mi znane. Bez odbioru. Koniec i kropka.2009-07-23, 08:48Twoje wywody Przemysławie to propaganda i utopia. Parę dni temu słuchałam o dobroci pewnej bizneswomen, włos się jeży i scyzoryk sam otwiera.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie, szanowanie dobrego pracownika przez pracodawcę nie jest zależne ani od bzdurnych przepisów, ani od kryzysu, ani od wielu innych rzeczy. A nawet w dobie kryzysu i kosztownego utrzymania pracownika, tym bardziej się dobrego szanuje, bo robi więcej i lepiej. Dlaczego więc pracodawcy takowego nie szanują? Co to ma wspólnego z przepisami i kosztami? Państwo wcale nie przeszkadza pracodawcy szanować dobrego pracownika, to kwestia własnego rozumu i rachunku ekonomicznego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokładnie W , dokładnie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W napisał/a:"Państwo wcale nie przeszkadza pracodawcy szanować dobrego pracownika, to kwestia własnego rozumu i rachunku ekonomicznego."Ja chyba śnię! I to niezły koszmar...Przecież szacunek pracodawcy objawia się zarówno w formie psychicznej (porządne traktowanie) jak i w formie materialnej (godziwa płaca). Na starcie pracodawcy zabiera się drugą formę (vide wcześniejsze moje posty-koszty pracy). I tu zaczyna się problem. Bez godziwej zapłaty, najprzyjemniejsza praca potrafi zbrzydnąć, zatem pracownik po jakimś czasie, gdy opada zapał, staje się nieefektywny, co frustruje pracodawcę i jest przyczyną wszelakich napięć. Poza tym mobbing jest domeną firm i instytucji państwowych bowiem tam nie zależy urzędnikowi czy kierownikowi na zysku! Może więc dręczyć do woli, nie przejmując się wydajnością czy efektywnością podwładnych, która w tej sytuacji zawsze spada (!).Administruję alpejskim hotelem. Jednocześnie zatem jestem pracownikiem u pracodawcy jak również szefową wielu ludzi. Gdybym w jakimkolwiek sposób zaczęła uprzykrzać normalną pracę swym podwładnym w ciągu kilku dni wyleciałabym na zbity pysk! W małej, dobrze płacącej ludziom, firmie to jest nie do pomyślenia! Zredukujmy 80% bzdurnych przepisów i 60% niepotrzebnych urzędników a zobaczycie jak odczuje to zwykły, pracujący człowiek.

  • Ja tam wtrącę coś też do tematu. Aktualnie jestem na własnej działalności i bardziej mi się to kalkuluje niz być na etacie. Fakt trzeba to samemu utzymać, ale człowiek rozwija sie i kombinuje, ale jest lżej.

  • Sebe - jeśli ma Pan już jakieś doświadczenia proszę opisać tu niektórym jak to leciutko być "prywaciarzem" - jakie to przyjazne państwo jest, Proszę napisać czy zatrudnia Pan choć jednego człowieka? Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • A może Przemysławie po prostu idzie mu dobrze, tym można się cieszyć a nie szukać dziury w całym:) na siłę.pozdrawiam

  • Opinie Adamie najwcześniej można wydawań po dwóch latach działalności. Wtedy gdy doświadczy się już całego szczęścia i przejdzie na pełny ZUS. Z samej tylko ciekawości zapytałem jak mają się młodzi przedsiębiorcy. Ale życzę SebeQ-owi samych sukcesów i gratuluje odwagi. Według mnie /starucha/ było by dobrze gdyby była "kwota wolna" oraz by, nie było podatków pośrednich.

  • Przemysławie, wiem o tym,co się dzieje po 2 latach prowadzenia działalności:DNikt też Przemysławie nie neguje zapewne chęci zmiany systemu podatkowego, ale to wymaga stopniowych, małych kroczków. Vide - jakoś staruch, to przypomnij sobie, co działo się, gdy uchwalono ulgę od Zus- u na dwa lata, i co się po tych dwóch latach stało.