Panie "dziennikarzu" a gdzie pańska dociekliwośc zawodowa? A, boi sie Pan.
Przejściowe problemy na oddziale wewnętrznym
Dyskusja dla wiadomości: Przejściowe problemy na oddziale wewnętrznym.
-
-
Dajcie spokój hipokryta sie wypowiada jako "wiarygodny" "pracownik" i pewnie "sara". Koleś zero wiarygodności masz. Wywalili cię z pracy i moze dobrze bo do takiego obłąkanego lekarze nie chcialbym trafić. Albo sie odwaz publicznie cos powiedziec albo skul ogon i przestan ujadac. Mozesz tez zostac dyrektorem szpitala. Wystartuj w konkursie zobaczymy jak ci pojdzie.
-
A w czym anonimowość zmienia podane fakty? To tylko pretekst by nie zauważyć przedstawionych problemów.
-
Szeryf z pistoletami na kapiszony. Bez komentarza.
-
Śmieszni wszyscy jesteście, służba zdrowia w Polsce stoi na niskim poziomie ale winni temu nie są lekarze tylko SYSTEM-już od początku studiów. Dzięki układom i układzikom prawdą jest że miernoty lekarskie dostają najwyższe stanowiska, to ze ktoś jest ordynatorem nie znaczy ze umie leczyć! Sytuacja na oddziale jest taka ze nie ma kto pracować dlatego przyjmowane są tylko stany zagrożenia życia. W ogóle dla mnie dyrektorem powinien być lekarz a nie osoba spoza medycyny bo nie zna się na głównych problemach poza tym z pewnością inteligencja tez nie grzeszy. Pan dyrektor to zwykły karierowicz. I nie myślcie ze zależy mu na tym żeby pacjenci mieli dobrze-dla niego czy jesteście jednym zgonem do przodu czy do tyłu wszystko mu jedno, jesteście czystą statystyką. I jeszcze jedno-na oddziale pracuje za mało lekarzy, są przepracowani, niech was nie dziwi ze jakość usług medycznych jest gorsza bo lekarze to tez ludzie!
-
Jasna prawda! Zgadzam się anonimowość nie ma nic do rzeczy... problem jest i to poważny! Ani ja ani nikt z mojej rodziny nie chcę być pacjentem tego szpitala! Niestety może tak się zdarzyć! Gdzieś ktoś po drodze zapomniał o etyce. Tego nie uczą? Państwo dyrektorostwo?
-
Zgadza się- dyrektor karierowicz, bez resztek honoru.
-
Pan Kola to człoweik bez honoru.
-
Dyro zastepca doradca kadrowa... do dymisji a co dalej?
-
Tu chodzi o kasę, a nie o honor. Myślą, że są niezatapialni. Światło dzienne ujrzało tyle przekrętów, nadużyć i draństwa. Patrzymy w stronę powiatu. To niesłychane, że nikt nie reaguje!
-
Mój ojciec ma chore serce, miał po pół roku zgłosić sie na kontrolne badania, tzn Holter. Do poradni kardiologicznej będzie przyjęty na 4 miesiące. Na badanie w szpitalu przestał już liczyc, a prywatnie nie stać go. To po co w szpitalu jest ten cały sprzęt? Może spalić go i otworzyć sklep albo chociaż niech zapłaci pól ceny za to badanie? Czy tam nikt nie myśli?
- 1
- 2