Czy w Bolesławcu przydałby się ogrodnik miejski?

Dyskusja dla wiadomości: Czy w Bolesławcu przydałby się ogrodnik miejski?.


  • Moim skromnym zdaniem Facet lub kobieta zwanymi ogrodnikiem jak najbardziej jest potrzebny! Musi byc to osoba kochajaca zielen, fachowiec najwyzszej rangi i egzekutor wykonanych prac (bezwzgledny! Jak i oczywiscie zawarta umowa miedzy miastem-ogrodnikiem a wykonawcą). Zielen -drzewostan i rabaty miejskie sa w beznadziejnym stanie. Drzewa chore, kwiatow niewiele. Parki to katastrofa! To zwykle lasy i łaki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piotrka3, Zgadzam się z tobą w 100%, w mieście jest potrzebny jakaś osoba która by się tym zajęła. Pozdrawiam :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Parę bajerów zielonych by się przydało np; słonie. Każde szanujące miasto je posiada.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piotrka3 i Hubert- Wy chyba dawno chłopa nie mieliście. Po co zatrudniać nową osobę i płacić jej, skoro tym równie dobrze może zając się MPGK? I może tak jak wcześniej jeszcze Panowie stwierdzili zatrudnić Stolika, Rejenta, Cześnika, Podkomorzego, Sędziego itd? Co to jest za durnowaty pomysł! Bez komentarza po prostu! Nie długo będzie tak, że w naszym pięknym mieście (mówię to bez ironii) zostanie zatrudniona osoba, której zadaniem będzie pompowanie kół w autobusach :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moze niech kruszynka zostanie ogrodnikiem! W koncu wrecza nagrody za świetnie obsadzone balkony! Ona zna sie na wszystkim... tak jak na chirurgi!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie widzę takiej potrzeby, niech służby odpowiedzialne za pielęgnacje placów, trawników w mieście zajmą się i tym problemem. Z tego co wiem miasto płaci niemałe pieniądze Panu Wolańskiemu za utrzymanie zieleni. Płaci również za utrzymanie miejskich lasów w należytej czystości, a jak on wywiązuje się ze swoich obowiązków widać gołym okiem wystarczy się przejść po lesie przy ul. Piastów. W mieście Bolesławiec potrzebny jest gospodarz, a nie ogrodnik i tego Wam drodzy Mieszkańcy życzę w Nowym Roku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do katastrofalnego stanu zieleni przyczyniło sie miasto i straż miejska. Przypomnę tylko dwie sprawy. 1. Wyrżnięcie pergoli na placu Popiełuszki, bo prościej jest usunąć niż pielęgnować Swoją drogą chętnie bym poznał nazwisko urzędnika który wydał taką decyzję. W miejscu pergoli powiesić tablicę z jego nazwiskiem. 2. Zakaz palenia liści. Ludzie je przechowują (bo wywiezienie kosztuje) razem z robactwem, które na wiosnę niszczy zdrowe do niedawna drzewa. Być może jaśnie panującej ekipie bedziemy zawdzięczać hodowlę na wielką skalę szrotówka kasztanowcowiaczka (aż trudno napisać) i zagładę wszystkich kasztanowców w mieście. I niech mi nikt nie pisze że MPGK wywoziło liscie za darmo bo to kłamstwo. Zresztą jestem ciekawy gdzie oni to wyrzucali? Pewnie w lesie pod kasztanowcami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przecież jeden z wiceprezydentów jest Ogrodnikiem. A tak na marginesie, to czy to miasto nie ma innych problemów?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie no fajnie - najpierw wybiera sie w przetargu firme która ma sie tym zając, a poźniej zamiast pogonic wykonawce, bo to nie wyglada tak jak by chcieli, zatrudnic osobe która będzie to poprawiac. A tak przy okazji - to mozemy sie cieszyc ze wogole jakos wyglada bo wg przetargu moze wygladac jak chce - tyle ze ma byc skoszone i posprzątane i maja byc rosliny jednoroczne (obojetnie jakie) oraz nowe nasadzenia. Pozatym skoro jeden oferent zaoferowal to samo co drugi za 1/3 ceny to chyba mamy to za co płacimy - a nie prosciej po prostu zrobic albo bardziej szczegolowy przetarg, albo oprocz ceny uwzglednic estetyke i projekt. Zamiast zatrudniac kolejnego pracownika. Albo jeszcze lepiej podzielic miasto na kilka firm. I po roku wybrac ta co sie stara, a nie koniecznie tą najtanszą, bo taka usługę chyba nie powinno wybierac na podstawie jednego kryterium, bo zawsze będzie po prostu najtaniej, co nie znaczy najlepiej i najładniej. Zatem skoro rada miasta podjeła decyzje o takim przetargu to niech sama grabi liscie i poprawia po wykonawcy, a nie zatrudnia kolejnego pracownika. Troszke odpowiedzialności.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kolejna ciepla posadka dla kolejnego lenia. Pogonic do pracy tych ktorzy do tej pory za nia sie nie wzieli! A jesli nie chca pracowac to MY NIE CHCEMY NA NICH PLACIC. Kto tu jest pracodawca miasto czy mieszkancy?2008-12-29, 11:43Do redaktorow portalu - prosze o umieszczenie odpowiedniej sondy i przekazanie wynikow wraz z opiniami forumowiczow do urzednikow.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miasto ma przecież Ogrodnika to w-ce Prezydent!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokładnie jeden Ogrodnik w urzedzie już jest i to całkiem niezłą kasę bierze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Są firmy w mieście które wykonują zadania z tytułu pielęgnacji zieleni. Szlak mnie trafia jak widzę iż ciężki traktor wjeżdża na trawnik by go skosić i gdy zbierają liście. Osoby które nadzorują (ktoś mam nadzieję pilnuje wydawanie pieniędzy publicznych)i podpisują umowy z firmami chyba nawet nie sprawdzają czy te instytucje posiadają odpowiedni sprzęt. Również przy odśnieżaniu te ciężkie ciągniki niszczą kostkę (ścieżka rowerowa wygląda fatalnie) Nie jestem za jeszcze jednym etatem w urzędach. Należy egzekwować zapłatę za to co jest.

  • Słuchajcie! Mi jest wszytko jedno czy to bedzie ztrudniony ogrodnik czy jego pies. Chce jednego! Potrzebny jest ktos (a takim bylby miejski ogrodnik) kto bedzie wrecz Kapo w dogladaniu miejskiej zieleni! Bo dzis to obraz nedzy i rozpaczy. Ta firma krtora pilniuje do tej pory zieleni to porazka i moze to nie jej wina bo jak wiadomo kazdy potrzebuje bata tylko własnie nadzoru nad wykonaną praca a taki nadzorac by sie przydał.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co za kolejny głupi pomysł durnych ludzi.