Rośnie przewaga portalu IstotneInformacje.pl

Dyskusja dla wiadomości: Rośnie przewaga portalu IstotneInformacje.pl.


  • ~Ja, brzmisz jak przedstawiciel handlowy naszej konkurencji :) O skuteczności reklamy internetowej najlepiej świadczą nasi klienci, którzy reklamy przedłużają lub ci, którzy reklamowali się tradycyjnie lub w telewizji i w końcu przeszli do nas. W drugą stronę raczej nigdy się nie zdarzyło. Jeśli jesteś zainteresowany szczegółami, skontaktuj się z nami: redakcja@istotneinformacje.pl

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety nie jestem przedstawicielem konkurencji a firmy która szuka SKUTECZNEJ reklamy. Na rynku bolesławieckim wielu możliwości nie ma. Ale skuteczność tych które są bardzo mnie zastanawia, stąd moje prośby które jak widzę są do wglądu. Osobiście. Gdyby było się czym chwalić z pewnością dowiedziałbym się o tym tutaj.

  • Dokładnie. Zgadzam się z Panem/Panią. Jesteśmy jedyną firmą na naszym rynku, która może pokazać jakiekolwiek weryfikowalne dane. Telewizja lokalna może tylko podać liczbę mieszkań, w których jest kablówka, ale czy ktoś to ogląda, czy nie, nie wiadomo. Gazeta może podać tylko liczbę wydrukowanych egzemplarzy, ale ile osób to czyta, a ile osób pali nimi w piecu, nie wiadomo. Z portali tylko my prezentujemy statystyki, reszta się boi. Bolec wpadł po uszy ze swoją nieprawdziwą wiadomością i wciąż nie pokazał danych za ubiegły rok.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak powyżej widać, prawa rynkowe działają. Konkurencja sprawia, że firmy ze sobą walczą. Trzy portale w takim mieście jak Bolesławiec to sporo. Bolec i istotneinformacje są wiodące. Nikt pewnie już nie pamięta kto był pierwszy. Kto jest pierwszy, to widać, słychać i czuć. Nie potrzeba zabiegów marketingowych i informacji statystycznych, żeby wiedzieć kto prowadzi. Wystarczy porównać dobór tematów, szybkość podawania informacji, obecność na tzw. rynku, ilość własnych i przez siebie zrealizowanych materiałów. Dla mnie bolec do dobry portal towarzyski, istotne informacje to świetny portal informacyjny. Mam wiele szacunku do osób, które je tworzą. To dobrze, że są jeszcze tacy, którym się chce, niezależnie od kaprysów bolesławieckiej władzy. POZDRAWIAM i ŻYCZĘ WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Marczewskiemu puściły nerwy. Zamyka u siebie temat pokazując fragmentaryczne dane. Nie odważył się dać dostępu do swoich statystyk , mimo że do Waszych zagląda. Postępowanie tchórza a nie mężczyzny. Gratuluję tego zagrania z dostępem do statystyk . Tchórz wymiękł.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Gwizdała, proszę nie dyskutować z Panem Marczewskim. Dziś Pani Juszkiewicz napisała o nim "Najłatwiej jest dokopywać" człowiekowi nie patrząc mu w oczy." . Ja się zgadzam z oceną jaką wystawiła Panu Marczewskiemu Pani Juszkiewicz.Znam kolesia jakiś czas i wiem że nigdy otwarcie nie przyzna się do porażki i będzie udawać że nic nie było. Ale słowa Pani Juszkiewicz są dla wielu ludzi wyznacznikiem. Jak ona jako oddana Bolesławcowi mieszkanka o kimś mówi coś takiego , a rzadko się to Jej zdarza , to znaczy że coś w tym musi być.

  • Przeczytałam post pani Krysi dotyczący Marcina "Emem" Marczewskiego. Ma Pani zupełną rację w ocenie tego chłopca. Przekroczył pewną granicę nie zdając już sobie sprawy, co niszczy i w kogo to uderza. Dziękuję, że zabrała Pani głos. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiecie, że dopiero ta dyskusja spowodowała, że przypomniałem sobie o tym, że istnieje jeszcze jakiś inny portal w Bolesławcu niż Istotne. Wszedłem tam więc, żeby zobaczyć ten artykuł. Nie uważacie, że to są kpiny? Podawanie danych sprzed roku z hasłem "B-I liderem" to delikatnie mówiąc nieprofesjonalne zagranie. No, chyba, że redakcja tamtego portalu ma na myśli to, że jest liderem, bo znajduje się na drugim miejscu wśród trzech bolesławieckich portali. Zawsze to miejsce na podium, cóż. Wracając jeszcze do dyskusji - z jednej strony wydaje mi się, że Krzysztof Gwizdała nie powinien w ogóle poświęcać czasu na dyskusje z tak nierzetelnymi - jaki ich nazwać? Bo chyba nie dziennikarzami? - prowadzącymi portal. Ale z drugiej - w sumie go rozumiem, że tu się wypowiada. Każdego by trafił szlag, gdyby w jego miejscu pracy czy szerzej biorąc - w środowisku - ktoś robił zadymę, że jest najlepszy, nie reprezentując sobą zbyt wiele; gdyby ktoś robił sobie autoreklamę, nie mającą żadnego pokrycia w rzeczywistości. Ale uspokajam, panie Redaktorze Istotnych. - i ja, i moi znajomi niezmiennie zaczynamy dzień od włączenia pana portalu. A na ten drugi wchodzimy przypadkiem, kiedy jest jakaś afera, jak teraz. Pozdrawiam i życzę cierpliwości dla problemów psychicznych innych ludzi.

  • Nie macie innych problemów? ;-).

  • Marku, Grazyno...wasze posty nie sa zwiazane z tematem dyskusji :)prosilbym abyscie pisali raczej o statystykach. no chyba ze macie list zelazny od prezydenta :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gratulacje. Swoją drogą najbardziej miarodajne na podsumowanie roku by było opublikowanie statystyk z całego roku dla obu portali, wtedy parę dni z wyłączonymi statystykami nie będzie stanowić wymówki. :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hej Zasiu, masz całkowitą rację. Dla Istotnych znajdziesz na 3 stronie, tam jest dostęp do pełnych statystyk. Dla Bolca na bolcu spytaj. Jak emem nie spęka, to poda. Pozdro.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciężka jazda nadciągneła w postaci VS. Oznaka "pokojowego" (he, he) załatwienia sprawy. Eh.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Publikowanie statystyk potrzebne jest właścicielom portali, a nie czytelnikom. Ja wybieram portal wg atrakcyjności treści, a nie ilości odsłon. Sorki, ale te wszystkie wypowiedzi to bicie piany. Emem kończ Waść, wstydu oszczędź.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja wierzę liczbom i danym stat24, a nie anonimowym radom. Panie Krzysztofie, ja jestem przekonany, że anonimowy internauta o nicku ~Ja nie jest Pana potencjalnym klientem a przedstawicilem konkurencji lub bezrobotnym, który próbuje wmówić ludziom, że w Internecie to tylko młodzież siedzi. Znam się na marketingu. Telewizję lokalną oglądają głównie emeryci, może też ludzie po pięćdziesiątce. Podobnie jest z gazetami, szczególnie tymi bezpłatnymi. Biorą je ludzie biedni. Żeby trafić do ludzi w wieku produkcyjny trzeba uzywać internetu i ulotek.