Święto ceramiki mało atrakcyjne.Ustawic stragany z badziewiem to żadne osiągnięcie. Gospel super. Sofa jak dla mnie słabiutko ale nie jestem fanem tego typu muzyki .Na Kaję czekałem ponad godzinę i zrezygnowałem ,może szkoda.Zgadzam się z opinią z roku na rok jest mniej atrakcyjne. Może warto podglądać jak robią tego typu imprezy inni. Pozdrawiam.
Kayah i zespół Sofa zagrali dla bolesławian
Dyskusja dla wiadomości: Kayah i zespół Sofa zagrali dla bolesławian.
-
-
Szanowni mieszkańcy Bolesławca! Na Waszą imprezę trafiłem przypadkiem będąc tam przejazdem, mieszkam w sporo większym mieście. Widziałem w życiu niejedną imprezę typu "dni miasta X" i większośc z nich nie umywa się do Waszej imprezy. To co piszecie jest kompletnie dla mnie niezrozumiałe! Kayah to jedna z najdroższych gwiazd w Polsce, organizatorzy na pewno nie oszczędzali. Komuś huczały bębny? Właśnie dlatego, że były "na żywca", nie wymuskane z płyty, zresztą brzmiały nieźle! Oba zespoły wystąpiły 100% live, nie było mowy o playbacku. A do "zniesmaczonego" - przyjacielu, skoro uważasz że za połowę ceny koncertu mógłbyś powydzierac sie do mikrofonu to próbuj - może Ci ktoś zapłaci. Też mógłbym, każdy mógłby, sęk w tym że z jakiegoś powodu ludzie chcą płacic całosc Kayah, a nam tej połowy nie ;>
-
Docencie trud organizatorów aby zorganizować taką impreze. Nie wyobrażecie sobie jak naprawde dużo jest przytym pracy i ile to kosztuje wysiłku. Rozumiem każdy widzi to inaczej. Ale czy dalej mamy być narodem który zawsze będzie narzekał?? Zastanówcie się?? Każdemu kto narzeka na jakośc tej imprezy proponuje aby zgłosił się w przyszłym roku do BOK-u (niewiem ale chyba najlepiej na przełomie lutego i marca) do pomocy. Zobaczycie jak się organizuje takie imprezy i jak wiele problemów jest do rozwiązania, a potem pewnie sobie posłuchacie ze impreza była do bani i co wtedy powiecie. Na tą impreze trzeba patrzeć przez pryzmat gości naszego miasta, ich trzeba pytać czy się podobało czy nie. Bo wy jako mieszkańcy nie doceniacie trudów poniesionych przez organizatorów i stosujecie zasade "cudze chwlicie swego nie znacie"!! Ta impreza ma promować nasze miasto, a dla nas ma być rozrywką, bo mieszkamy tutaj i Naszą ceramike dobrze znamy. Musimy troche inaczej spojrzeć na tego typu imprezy. Nie może być tak że organizatorzy wycofują się z fajnych projektów, bo mieszkańcom np. Rynku (bywało wcześnie że impreza kończyła się wcześniej ze względów na skargi mieszkańców) będzie przeszkadzał hałas w zaśnięciu, trzeba poczynić troche ustępstw przy takiego typu imprezach. Bo to jest promocja naszego miasta!! A co do obsady tegorocznych koncertów na BŚC. To nie mam zastrzeżeń. Tylko jakoś nikt nie zauważył ze w tym roku w sobote grały dwa zespoły, a nie jak w poprzednich latach jeden i po nim zawsze była impreza Muzycznego Radia.
-
Czy nie mieliście wrażenia że muzyka i słowa nie współgrają ze sobą? Mówię o zespole "SOFA".Moim zdaniem koncert z piątku był bardziej przyjazny i składny, czyli mało wycia więcej śpiewu i muzyki. KAYAH troszke więcej krzyczała niż śpiewała, a i publiczność z tego co zauważyłem lepiej reagowała w piątek.Osobiście nie mam nic do obu koncertów, ale ja z planu wyczytałem że" KAYAH" miała być godzinę wcześniej. Zaś zespół poprzedzający miał także swój czas wyznaczony. Myślę że pieniądze które zapłacono słynnej wokalistce długo będą się śniły organizatorom i na drugi raz sprawdzą repertuar wykonawcy zanim zapłacą.
-
19:00 Koncert zespołu "Sofa" 20:30 Koncert "Kayah" 23:00 Widowisko w wykonaniu Teatru Ognia "ChimeraDodaję plan
-
Chciałam napisać, że wogole nie jestem zadowolona z tegorocznego usytuowania sceny i to nie tylko ja lecz szerszy krag ludzi, którzy kompletnie nie widzieli nic!!! Najlepszym wyjściem w następnym roku jest miejsce na Placu Piłsudskiego.
-
Moim zdaniem to jak zaspiewala kyah było na żenująco niskim poziomie,mylą sie Ci ,którzy sądzą że śpiewała z plabecku mylą się bo tak jak ona sapała to nie mógł być playbeck.Przypominała mi mandaryne z Sopotu(do zobaczenia na smogu).Poziom obu koncertów był niziuteniki,sofie mozna wybaczyć bo jeszcze ich nie ma ale kayah???A pochlebstwa na tym forum świadczą tylko o słabej kulturze muzycznej ale się nie dziwie przy takim dostępie do kultury jaki serwują nam władze miejskie.pozdrawiam
-
Jeszcze jedno ,co to za lizus i analfabeta muzyczny pisał ten artykuł?????
-
nie bylem i nic nie widzialem i nie wiem po co sie sprzeczacie
-
Też nie byłam na tej imprezie. W Rynku było słychać odgłosy, chyba to Kaja. Nie zachęcające.
-
Panie ŁukaszuZ Pana wypowiedzi wynika że zna się Pan świetnie na rzeczy! Na pewno jest Pan sam muzykiem, melomanem, osłuchanym, o wysokim poziomie kultury muzycznej, wysublimowanym smaku i guście. Wie Pan jak powinien brzmiec dobry wokal i dlatego podsumowuje Pan śpiew Kayah jako żenujący, trafnie zapewne punktując tych, którym się podobało, jako lizusów, analfabetów i zacofanych ignorantów. Zapewne w Pana domu stosami zalegają płyty z muzyka Prokofiewa, Brahmsa, Lully, Ella Fitzgerald towarzyszy Panu przy porannym goleniu, Shorter to lekkostrawna muzyka do obiadu, a po ciężkim dniu relaksuje się Pan przy czymś poważniejszym, w rodzaju Pendereckiego albo skrajnego minimalu. Wiem jednak z obserwacji, że najczęściej takie rzeczowe, profesjonalne i pewne komentarze wystawiają niespełnieni artyści, domorośli chałturnicy, niechciani i niesłuchani posiadacze keyboardu Casio, postaci żałosne które zatrzymały się w rozwoju na wydukaniu bluesa na trzech akordach przy harcerskim akompaniamencie na gitarze, i wyją gdzieś po kątach kocim głosem "Whiskey moja żono". Ewentualnie jesteś pryszczatym, długowłosym nastolatkiem, który przedwczoraj nauczył się grac swój pierwszy cover Nirvany. I prawdopodobnie ostatni.Więc zamilcz baranie, a zanim napiszesz coś następnym razem, zajrzyj do słownika i sprawdź jak się pisze słowo "playback".