Trzy punkty BKS-u w meczu z Brzeźnikiem

Trzy punkty BKS-u w meczu z Brzeźnikiem
fot. MZ Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0. Bramki dla bolesławian zdobyli: Mirosław Markowski i Łukasz Graczyk.
istotne.pl piłka nożna, lzs brzeźnik, bks bolesławiec

W niedzielnym spotkaniu seniorzy BKS-u pokonali LZS Brzeźnik 2:0 i dopisali na swoje konto kolejne 3 punkty. Przed meczem zawodnicy BKS-u otrzymali puchar za zajęcie 3-go miejsca w rozgrywkach dolnośląskiej ligi halowej. Wywalczenie kompletu punktów w meczu z Brzeźnikiem nie przyszło jednak bolesławianom łatwo. Obie bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 69 minucie podbramkowe zamieszanie wykorzystał Mirosław Markowski i było 1:0 dla BKS-u. Zaledwie dwie minuty później w podobnej sytuacji znalazł się Łukasz Graczyk i podwyższył na 2:0.

Trzy punkty BKS-u w meczu z BrzeźnikiemTrzy punkty BKS-u w meczu z Brzeźnikiemfot. MZ

Wcześniej piłkarze BKS seryjnie marnowali dobre sytuacje bramkowe. W pierwszej połowie rzutu karnego nie wykorzystał Marek Majka. Bramkarz gości zmienił lot piłki i ta odbiła się od słupka. Okazje do zdobycia gola mieli także Mirosław Markowski, Krzysztof Dmuchowski i Łukasz Graczyk. Niestety, żadna z dogodnych sytuacji nie zakończyła się golem. Swoją okazję, w pierwszej połowie, miał też Brzeźnik. Po jednym z kontrataków zawodnik gości nie trafił do pustej bramki. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla BKS. Za tydzień bolesławianie zmierzą się na wyjeździe z LKS Ocice. Aby awansować bolesławianie muszą wygrać jeszcze 5 spotkań i liczyć na stratę punktów przez drugie w tabeli TS Parzyce.

BKS: Dawid Kizyma (55' Tomasz Kargul) – Krzysztof Dmuchowski (55' Jakub Zarzycki), Sławomir Dul, Józef Pietrzak, Krzysztof Janicki, Radosław Karpiak, Marcin Szaja, Maciej Zielonka, Łukasz Graczyk, Mirosław Markowski, Marek Majka (80' Adrian Popek).

LZS Brzeźnik: Krzysztof Dul – Szymon Cieśla, Zbigniew Kapusta, Andrzej Miżdal, Krystian Miżdal (63' Hubert Hyjek), Szymon Rejman, Tomasz Rejman (55' Krzysztof Jacenty), Mirosław Skrabucha, Wiktor Sondaj, Józef Stempak, Sławomir Widera.