Skrytykował restaurację w sieci. Przedstawicielka Bazylii... naszła jego kobietę w pracy

Skrytykował restaurację w sieci. Przedstawicielka Bazylii... naszła jego kobietę w pracy
fot. www.sxc.hu (sqback) O sprawie powiadomił nas Czytelnik, mieszkaniec Bolesławca. Restauracja zaprzecza wersji mężczyzny.
istotne.pl internet, restauracja, ul. wesoła

Chwilę po otwarciu restauracji Bazylia w galerii przy ulicy Wesołej w Bolesławcu pani Ilona, partnerka naszego Czytelnika, zamówiła stamtąd jedzenie do swojej pracy. Wszyscy byli nim zachwyceni.

Kilka dni później para – pani Ilona i nasz Czytelnik, pan Marcin – postanowiła odwiedzić lokal osobiście. Tym razem, zdaniem obojga, jedzenie pozostawiało wiele do życzenia. Całą sprawę pan Marcin opisał na facebookowym profilu Bazylii. Jego komentarz został jednak usunięty, więc po pewnym czasie wyraził swoją opinię na Google. Oto ona [pisownia oryginalna]

Z uwagi na to ze BAZYLIA [...] zablokowało oceny (w tym i moja ) na fb muszę ponownie napisać tutaj :) 4 dni po otwarciu zachęcony opiniami z dnia otwarcia ze pycha ze mega składniki itp poszedłem z moja kobieta, zamówiłem i co .... kuchnia zapomniała dodać do pizzy 2 składników z 5 były 3 ... jakoś tych 3 składników to marketowa najniższa półka ze aż konserwant szczypie w język. Sos to bardziej przypomina wyciąg z konserwantów niż sos do pizzy. Bo zgłoszeniu kelnerką sprawy 20 min czekaliśmy żeby się ktoś nami zainteresował... staliśmy się trędowaci.... Po przyjściu chyba menadżerki czy kelnerki która ją udawała bo ciężko było zgadnąć gdyż pani się nie przedstawiła się [...]. Pani najpierw uznała ze oszukujemy bo rozmawiała z szefem kuchni te składniki tam były mimo ze pizza na części pierwsze została rozebrana przy kelnerkach. Potem pani [...] po sprawdzeniu chyba monitoringu na kuchni przyznała nam racje (szok nie) i winna jest pani kucharka bo się uczy.... cytuję: a szef kuchni gdzieś sobie wyszedł .... gratulacje systemu.. dno... Później pani [...] menadżerka rzekła i tu tez cytuje: pizza tym razem na pewno będzie z pieca... to wcześniej była z mikrofalówki czy skąd kur.....a. I na koniec panią "menadżerkę" kelnerka uczyła jak się daje rabaty.... tak dostaliśmy rabat i darmowa pizze do domu (dlatego jedna gwiazdka i to naciągana) które okazała się także dnem sos czosnkowy nie miał czosnku :D chemia szczypała aż w język znowu... a boczek był bejcowany z marketu :) DLATEGO NIE POLECAM BAZYLIA [...].

Efekt komentarza? Jak poinformował nas pan Marcin, przedstawicielka Bazylii z pretensjami odwiedziła jego kobietę w pracy. Napisał więc via Facebook do Bazylii:

Przed chwilą otrzymałem telefon od mojej kobiety ze państwa przedstawiciel/menadżerka naszła ją w pracy z pretensjami na temat mojej opinii o wizycie u państwa. Po pierwsze jest to mega nieprofesjonalne, jak maja państwo problem to proszę pisać do mnie a nie nachodzić moja kobietę gdyż i ona i ja sobie tego nie życzymy. Po drugie jak się państwu nie podoba moja opinia to co z tego mam do niej pełno prawo, to wolny kraj i z wolnością słowa. Po trzecie jak się promuje w socialach to trzeba przyjąć na klatę krytykę i zachować się profesjonalnie. Po czwarte opisałem sytuację od A-Z ze szczegółami nie obrażając nikogo. Mam nadzieję ze temat zamknięty.

Restauracja odpisała:

Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, ale prawo zabrania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji.

Nie mieliśmy do Pana kontaktu, więc przekazałam Pani Ilonie, że jest mi bardzo przykro, że opublikował Pan na forum nieprawdziwe informacje.

Ma Pan prawo być niezadowolony z jakości obsługi, z serwowanych dań, z wystroju lokalu. Jednak bezpodstawny zarzut, że produkty są z najniższej półki, ma znamiona czynu niedozwolonego i jest pomówieniem.

Działamy od 5 lat, zamawiamy towar najwyższej jakości od renomowanych dostawców, co możemy udowodnić w postępowaniu.

Wszystkie sosy, półprodukty i dania są codziennie przygotowywane ze składników wysokiej jakości. Codziennie otrzymujemy świeże warzywa z bardzo dobrej hurtowni warzyw z Bolesławca oraz inne towary od najlepszych dostawców z całej Polski. Nie oszczędzany na jakości produktów, na co mamy dowody w postaci faktur od naszych dostawców.

Dlatego będziemy bronić swojego dobrego imienia w oparciu o posiadany materiał dowodowy.

Swoją opinią na forum obraził Pan wiele osób i firm, które same się do nas zgłaszają z prośbą o interwencję. Pana opinia w tym względzie jest nieuczciwym pomówieniem.

Poprzez rozpowszechnianie nieprawdziwej i nie opartej na dowodach opinii ponosi Pan odpowiedzialność za naruszenie dobrego imienia naszej firmy oraz Dostawców i straty finansowe, które są możliwe do wyliczenia.

Wzywamy Pana do natychmiastowego usunięcia nieprawdziwych i nie popartych dowodami treści. W ten sposób zakończymy sprawę bez dalszych działań.

Pan Marcin uznał, że restauracja straszy go sądem, udał się więc do prawnika, który poinformował go, że jak najbardziej mógł on w ten sposób wyrazić swoją opinię w internecie.

Z rozmowie z portalem istotne.pl właścicielka Bazylii podkreśliła, że restauracji nie chodziło o straszenie sądem. Nasza redakcja otrzymała oświadczenie w tej sprawie. Publikujemy je w całości:

Klient zjadł pizzę i zgłosił reklamację kelnerce, że nie było w niej boczku. Trudno było to ocenić, bo nic prawie nie zostało. Słyszy się o takich sytuacjach w restauracjach, więc dla dobra obu stron osobiście postanowiłam uznać reklamację. Poinformowałam klienta, że nie zapłaci za zjedzoną pizzę, a nawet dodatkowo, dostanie na wynos pizzę z boczkiem gratis. Klient przyjął pizzę.

Następnego dnia klient wystawił negatywną i obraźliwą opinię na FanPage’u restauracji.

Po ponad miesiącu ponownie wystawił negatywną opinię na Google odwołując się do tego samego zdarzenia. I dodał informacje, że składniki używane do pizzy to „najniższa marketowa półka”, pełne konserwantów, jak również najniższej jakości „boczek bejcowany z marketu”.

Otrzymałam też od Klienta wiadomość na FB nt wolności słowa. Odpisałam, że każdy ma prawo do opinii, ale rozpowszechnianie informacji niezgodnych z prawdą są pomówieniem. Wezwałam go do usunięcia fragmentu dotyczącego jakości składników, bo zamawiamy towar wysokiej jakości od najlepszych dostawców, na co mamy dowody w postaci faktur i co możemy bez problemu dowieść.

Założyliśmy, że zakończymy na tym sprawę. Teraz żałujemy, że w ogóle wchodziliśmy w jakikolwiek dialog. Tak czy inaczej, nie zamierzamy już kontynuować sprawy – jest tyle innych naprawdę ważnych rzeczy do robienia.

Pozdrawiamy

Alina i Adrian Adamowicz

Poprosiliśmy naszego Czytelnika o odniesienie się do treści oświadczenia właścicieli Bazylii. Podesłał nam rachunek uwiarygadniający jego wersję wydarzeń.

Co Wy na to? Jakie macie doświadczenia z tą restauracją? Zapraszamy do dyskusji.