Piotr Roman wspiera Roberta Gwiazdowskiego

Piotr Roman wspiera Roberta Gwiazdowskiego
fot. Polska Fair Play Zasługujmy na to, żeby żadna decyzja w Unii o nas nie zapadała bez nas – tymi słowami profesor Gwiazdowski otworzył konwencję Polski Fair Play i Bezpartyjnych Samorządowców. Mniej podatków, więcej wolności. Mniej partiokracji, więcej demokracji – to hasła, które zdominowały pierwszą ogólnopolską konwencję ruchu.
istotne.pl piotr roman, robert gwiazdowski, polska fair play

– Nie chcemy decydować o tym, jak macie żyć. Nie chcemy narzucać Wam naszych poglądów. Sami najlepiej wiecie, jak wydawać swoje pieniądze, jak wychowywać dzieci, co robić w niedzielę – tymi słowami Robert Gwiazdowski zwrócił się do przedstawiciela ruchu Bezpartyjnych Samorządowców Piotra Romana, prezydenta Bolesławca

– My w Bolesławcu, podobnie jak i w tysiącach innych miast wiemy, że dziura w drodze to jest coś do załatania a nie problem ideowy do roztrząsania. Trochę tych dziur nam tu zostawiliście – żartował Piotr Roman mówiąc o braku politycznej wizji największych ugrupowań politycznych. – Skoro wam się nie udało ich załatać przez 30 lat, no to pomożemy – dodał prezydent Bolesławca.

Osią programową koalicji Bezpartyjnych i Polski Fair Play są założenia programowe Roberta Gwiazdowskiego zaprezentowane na konwencji tego nowego ruchu politycznego. Najważniejsze z nich to naprawa systemu podatkowego. „Kiedy Polacy wreszcie zaczną więcej zarabiać?” – to motyw przewodni miesięcznego tournée Roberta Gwiazdowskiego po Polsce. Przy pełnych salach prezentował założenia naprawy państwa: likwidacja PIT, CIT, składek na NFZ, ZUS, Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W zamian proponuje wprowadzenie podatku od Funduszu Płac i podatku przychodowego.

Zdecydowanym zwolennikiem programu jest Cezary Kaźmierczak – prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, gość specjalny konwencji. – Naprawę państwa trzeba zacząć od naprawy systemu podatkowego – powiedział. – Do tej pory miliony małych i średnich przedsiębiorców nie miały swojej reprezentacji politycznej. W końcu jest szansa, by to zmienić – dodał.

W programie Roberta Gwiazdowskiego znalazło się też szereg postulatów wcześniej zgłaszanych przez samorządowców. Na przykład idea deglomeracji, czyli wyprowadzenia z Warszawy urzędów centralnych nie wymagających stałego kontaktu z Sejmem czy Kancelarią Premiera. – Chcemy żeby nasze małe i średnie miasta tętniły życiem, żeby ośrodki kulturalne nie były raz na zawsze przykute do kilku wielkich miast – powiedziała Elżbieta Hibner, była wiceminister finansów reprezentująca łódzkich Bezpartyjnych.

Konrad Rytel z Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej wspomniał o potrzebie budowania państwa usługowego wobec mieszkańców i przebudowie systemu wyborczego premiującego opinie wyborców a nie aparatu partyjnego. – Musicie wiedzieć, że nikt z nas nie jest tutaj przypadkowo czy dla zabicia czasu. Jak patrzę po sali, to wszyscy samorządowcy i przedsiębiorcy to ludzie, którzy musieli zostawić swoje firmy, spotkania z mieszkańcami, całą codzienną robotę. Tak, nawet w sobotę, my nie mamy wolnych niedziel, takie życie wybraliśmy – powiedział.

Na konwencji wielokrotnie wracano do postulatu wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach na wszystkich szczeblach. Podkreślano, że to jedyny realny sposób na przywrócenie bezpośredniej odpowiedzialności polityków przed wyborcami.

Ważnym punktem programu PFP jest naprawa systemu sądownictwa. PFP nie uznaje zmian, które przeprowadził PiS, za naprawę. – Polski wymiar sprawiedliwości należy zreformować a nie zawłaszczyć – stwierdził Robert Gwiazdowski. Wśród proponowanych zmian znalazło się powołanie Sędziów Pokoju, drastyczne skrócenie czasu postępowań sądowych. PFP postuluje wymóg 10 lat doświadczenia w innych zawodach prawniczych przed uzyskaniem nominacji sędziowskiej.

Wybory do PE będą pierwszym wyzwaniem dla ruchu, ale już dziś Robert Gwiazdowski zapowiada start jego formacji w jesiennych wyborach do parlamentu krajowego.