Powiat ma problem ze szpitalem. Co z blokiem operacyjnym?

Powiat ma problem ze szpitalem. Co z blokiem operacyjnym?
fot. MZ Jeśli bywacie państwo na sesjach, to wiecie, że zawsze dochodziło do kłótni koalicji z opozycją na temat bloku operacyjnego szpitala powiatowego – mówił w czasie konferencji prasowej przewodniczący Rady Powiatu Karol Stasik.
istotne.pl szpital, powiat bolesławiecki

Szef Rady przyznał, że Powiat ma problem ze szpitalem. – Ale na lutowej sesji Rada Powiatu Bolesławieckiego podjęła uchwałę o przekazaniu 480 tys. zł dotacji na szpital: 230 tys. na wykonanie dokumentacji, 250 tys. na sterylizator – wyliczał Karol Stasik. – To, co obiecywał Radzie starosta, zostało spełnione.

I podkreślił: – Jesteśmy zdecydowani na budowę nowego bloku operacyjnego.

Ma on powstać w miejscu starego obiektu oddziału zakaźnego, który zostanie wyburzony. Nowy budynek zaś będzie mieć 3 kondygnacje. Na najwyższej OIOM, na środkowej – trzysalowy blok operacyjny, na pierwszej – centralna sterylizatornia.

K. Stasik dodał:

Ponieważ trzeba liczyć pieniądze i brać pod uwagę sytuację zewnętrzną – Unia w tej chwili, jeśli chodzi o służbę zdrowia, daje środki głównie na wyposażenie – zarząd szpitala w porozumieniu z Zarządem Powiatu ma koncepcję, żeby wykończyć obiekt od strony budowlanej i sieciowej. I ograniczyć wyposażenie tylko do bloku operacyjnego, a potem starać się o środki zewnętrzne na dalsze doposażenie.

Łączny koszt inwestycji to ok. 12 mln (wersja nie z najwyższej półki) lub ok. 17 mln zł (czyli „superwypas”, jak powiedział przewodniczący).

Prawdopodobnie powiatowi urzędnicy zdecydują się na tę tańszą wersję. A jak ją sfinansują? – Potrzebny jest montaż finansowy, na pewno część pieniędzy pochodzić będzie z budżetu Powiatu – tłumaczył Karol Stasik. – Będziemy starali się budową tego bloku operacyjnego zainteresować władze gmin i miasta, bo przecież szpital powiatowy świadczy usługi na rzecz wszystkich gmin, które znajdują się na terenie powiatu. To jest zadanie Powiatu, ale służyć będzie i mieszkańcom gmin, i mieszkańcom powiatu, bo to są ci sami ludzie.

Drugi wariant to wprowadzenie zewnętrznego zarządcy lecznicy. Trzeci? Tzw. najem zwrotny nieruchomości. – Powiat sprzedaje nieruchomość jednostce zewnętrznej, która daje pieniądze na budowę bloku operacyjnego. Ale w umowie zawarta jest klauzula, że samorząd wykupuje to, co sprzedał, w ciągu iluś lat, płacąc czynsz – wyjaśniał szef Rady. – Rozważamy też taką formę, bo ona nie powoduje zadłużenia Powiatu.

Co o tym myślicie? Zapraszamy do dyskusji, a do tematu z całą pewnością wrócimy.