Absurdy na bolesławieckich drogach

Absurdy na bolesławieckich drogach
fot. Marcin Zabawa Dziurawe drogi i wadliwe ich oznakowanie – to w Polsce codzienność. W naszym materiale przedstawiamy kilka lokalnych niedorzeczności drogowych.
istotne.pl prezydent, remont, starostwo, inwestycja, droga

Akcja „Istotnych Informacji” i prezydenta

Redakcja portalu i gazety „Istotne Informacje” oraz prezydent Piotr Roman ogłaszają konkurs na największy absurd drogowy w Bolesławcu. Zdjęcia niedorzeczności prosimy wklejać w komentarzach pod tą informacją. W konkursie będą brane pod uwagę zdjęcia wyłącznie zarejestrowanych użytkowników. Fotografie zbieramy do końca kwietnia tego roku. Potem urządzimy głosowanie na największy absurd. Nagrodą w konkursie są albumy książkowe „Vademecum ceramiki bolesławieckiej”. Otrzyma je 10 osób.

Absurd pierwszy

Ci, którzy chcą wjechać do Rynku od strony ulic Kościelnej lub Sierpnia '80, muszą złamać nakaz skrętu w lewo (ul. Kościelna) albo w prawo (Sierpnia '80). – Takich absurdów w Bolesławcu jest wiele – mówi prezydent Piotr Roman. I dodaje, że magistrat zwróci się w tej sprawie do odpowiednich organów.

Absurd drugi

Dla tych, którzy jadą ulicą Asnyka w kierunku Sierpnia '80, w obrębie skrzyżowania Żwirki i Wigury i Asnyka wyznaczono nowy pas ruchu. Problem w tym, że zrobiono to kosztem tamtejszego parkingu. Kierowcy, aby uniknąć kolizji z zaparkowanymi autami, muszą przekraczać podwójną linię ciągłą. – Za organizację ruchu na tym skrzyżowaniu odpowiada Starostwo Powiatowe w Bolesławcu – tłumaczy Roman. – Nie jestem osobą, która zamierza pouczać pana starostę, ale to właśnie starosta powinien zaprowadzić w tym miejscu porządek.

Absurd trzeci

Tą sprawą zajęliśmy się na prośbę naszego Czytelnika. Powiadomił on redakcję, że drogowcy wykonywali remont nawierzchni al. Tysiąclecia w czasie roztopów. Jego zdaniem, jest to działanie bezcelowe, bo gdy temperatura spadnie poniżej zera, woda w naprawionych dziurach zamarznie, rozsadzi łaty i znowu powstaną tam wyrwy.

– Do naprawy dróg zimą stosuje się specjalne masy asfaltowe, które można kłaść w każdych warunkach pogodowych. I taki produkt zastosowano prawdopodobnie w tym przypadku. Odśnieżanie, głównie pługi zrywające warstwę śniegu lub lodu, i zamarzanie w zimie powodują jednak, że trwałość wielu takich łat to maksymalnie dwa miesiące – mówi Artur Ferensowicz z firmy Budimex S.A. – Tyle że jest to jedyny skuteczny sposób na doraźną naprawę drogi w warunkach zimowych.

– Drogowcy remontowali tę nawierzchnię na moje polecenie – przyznaje Piotr Roman. – Poleciłem, żeby nie czekać do wiosny i jeszcze teraz załatać wszystkie większe dziury w drogach. Wszystko po to, aby nikt nie uszkodził zawieszenia samochodu.

Absurd czwarty

Kolejna niedorzeczność ma miejsce na skrzyżowaniu ulicy Żwirki i Wigury z ulicą Chrobrego. Drogowcy w czasie deszczu wymalowali oznakowanie poziome, które po jakimś czasie niemal zupełnie się zmyło.

Jak poinformował nas Roman Palczewski, szef Zarządu Dróg Powiatowych w Bolesławcu, winę za ten stan rzeczy ponosi wykonawca inwestycji – firma z Legnicy. – Nikt im nie kazał malować oznakowania poziomego w czasie deszczu. Nie uzgodnili tego z inwestorem. Prawdopodobnie bali się, że będą musieli zapłacić kary umowne, chcieli być bardziej papiescy od papieża – tłumaczy Palczewski. – Firma wykonała to zadanie wbrew jakiejkolwiek logice. Zamalowali stare oznakowanie czarną farbą i namalowali nowe. W obu przypadkach farba zeszła, efekty widać gołym okiem.

Spółka będzie musiała naprawić fuszerkę. Kiedy? Nie wiadomo. Wszystko zależy od warunków pogodowych (na drogach musi być sucho – tak aby nie doszło do powtórki z rozrywki). – Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość – dodaje szef ZDP.