Darmowe przedszkola mamią

Darmowe przedszkola mamią
fot. Grażyna Hanaf Dlaczego nie można posłać dziecka do przedszkola za darmo, jeśli świadczenia realizowane od 8:00 do 13:00 są bezpłatne?
istotne.pl przedszkole, opłata

O sprawie napisała Czytelniczka w mailu do naszej redakcji:

W związku z uchwałą Rady Miasta Bolesławiec, która mówi o opłatach, jakie ponosi rodzic za pobyt dziecka w placówce przedszkolnej, oraz o ilości godzin bezpłatnych, mam problem.

Zaprowadziłam dziecko do przedszkola i chciałam zamienić liczbę godzin jego pobytu w przedszkolu na te pięć bezpłatnych. Pani dyrektor powiedziała, że nie ma takiej możliwości, gdyż nie ma w przedszkolu takiej grupy i że ona (jako przedszkole) jest zakładem pracy. Zrozumiałam to w ten sposób, że nie ma możliwości bezpłatnego pobytu dziecka, bo przedszkole nie będzie zarabiać.

Po co jest uchwała o 5-godzinnym bezpłatnym pobycie dziecka w przedszkolu, jeśli w rzeczywistości nie ma takiej możliwości? Po co komu uchwała, skoro nikt jej nie respektuje? A może powinnam zapytać, co zrobić, aby Pani dyrektor stosowała się do uchwały, jaką podjęli radni?

Rzeczowe wyjaśnienia

Ci, którzy udzielają informacji, mają niełatwe zadanie. Muszą wytłumaczyć, że jednak trzeba płacić za przedszkole, i to w dodatku więcej, mimo że rzeczywiście pięć godzin należy się gratis.

W zeszłym roku rodzice za przedszkole (bez wyżywienia) płacili ok. 150 zł, po podwyżce zapłacą średnio 64 zł więcej. W przedszkolach miejskich dziecko ma zapewniony 9-godzinny pobyt. Za pięć godzin podstawy programowej wychowania przedszkolnego, realizowanej od 8:00 do 13:00, płaci gmina miejska. Rodzice opłacają cztery pozostałe godziny – niezależnie od tego, czy dziecko z nich korzysta, czy nie.

– W tym roku szkolnym w życie weszły dwie nowości – wyjaśnia zastępca prezydenta Bolesławca Kornel Filipowicz. – Nowe zapisy w ustawie o systemie oświaty zobowiązały gminy do dwóch rzeczy: określenia, w jakich godzinach realizowana jest podstawa programowa przygotowująca dziecko do nauki w szkole, oraz do określenia wysokości opłat za godziny poza podstawą.

Latem wiele emocji wywołały podwyżki za przedszkole. Radni miejscy nie bronili konsekwentnie interesów rodziców. Najpierw pod presją publiczną (nagłaśnialiśmy sprawę na portalu i w gazecie „Istotne Informacje”) protestowali – najgłośniej klub PO. Potem na specjalnej sesji Rady Miasta, kiedy głosowano za podwyżkami, nikt z radnych PO się nie pojawił.

– Ustaliliśmy stawkę godzinową na 2,56 zł – mówi Beata Sulska, naczelniczka Wydziału Społecznego Urzędu Miasta Bolesławiec. – To suma obliczona na podstawie kosztów bieżących opłacania nauczycieli w przedszkolu, pomocy, pracowników socjalnych i specjalistów. Niektóre przedszkola mają logopedę, mamy też oddział z dziećmi niepełnosprawnymi, potrzebującymi specjalistycznej opieki. To rzeczywisty koszt pobytu dziecka w przedszkolu. Do każdego malucha, czy to w przedszkolu publicznym, czy to w prywatnym, gmina miejska dopłaca miesięcznie 500 zł.

99% rodziców zgodziło się na ten system

Na początku 2011 roku wśród rodziców prowadzących dzieci do przedszkola przeprowadzono ankietę. Zapytano, na ile godzin chcą zostawiać dziecko w przedszkolu w przyszłym roku szkolnym. Tyko dwoje rodziców na 923 ankietowanych zdeklarowało, że zostawi dziecko na 5 godzin. Czwórka zdecydowała się na 7 godzin. Reszta podpisała się pod dziewięcioma godzinami.

– Na podstawie ankiet, czyli zapotrzebowania rodziców na 9-godzinny pobyt dziecka w przedszkolu, stworzyliśmy cały system świadczeń i zatrudnienia – mówi Beata Sulska. – Nie można tego zmienić w trakcie roku szkolnego.

Skąd więc biorą się rodzice, którzy chcą w tym roku pozostawić dziecko na mniej niż dziewięć godzin? Może nikt jasno rodzicom nie powiedział, że mogliby zdecydować się na bezpłatny 5-godzinny pobyt dziecka w przedszkolu, a opłacać musieliby tylko wyżywienie?

– Chcemy odpowiadać na zapotrzebowanie rodziców – mówi Sulska. – W przyszłym roku szkolnym możemy planować wprowadzenie 5-godzinnych grup, ale będzie się to wiązało ze zwolnieniami pracowników przedszkoli.

Możliwość prowadzenia dziecka na pięć bezpłatnych godzin jest niezwykle kusząca. Na razie mami nas tylko i nie możemy z niej skorzystać. W przyszłym roku, kiedy do szkół pójdą obowiązkowo wszystkie sześciolatki i przedszkola opustoszeją, zmiana systemu może być dla rodziców korzystna.

(informacja: Grażyna Hanaf)