Dzień Ojca Araba

Dzień Ojca Araba
fot. GH W naszej polsko-marokańskiej rodzinie obchodzimy po raz pierwszy dzień arabskiego ojca. Tato Wafi pochodzi z Maroka, gdzie nie ma Dnia Ojca ani Dnia Matki, ale rodzice są najważniejszymi osobami po Bogu.
istotne.pl dzień ojca, aischa

El Wafi Hanaf – tato Aichy – przyjeżdża regularnie do swojej rodziny w Bolesławcu. Wcześniej Europejczyków znał z pracy (pracuje jako przewodnik lokalny w Fezie i oprowadza po zabytkowej części miasta cudzoziemców), a ich kulturę ze studiów (ukończył literaturę niemiecką na Uniwersytecie w Fezie). Wszystkie świeckie święta, od Dnia Kobiet po Dzień Ojca, poznał po ślubie z Polką. Teraz czeka, aż jego czternastomiesięczna córeczka podrośnie na tyle, by powiedzieć mu wierszyk i dać laurkę w Dniu Ojca.

Aicha pije swoją pierwszą miętową herbatęAicha pije swoją pierwszą miętową herbatęfot. GH

– Wszystkie dni w Maroku to dni ojca – opowiada El Wafi Hanaf. Ojciec to szef rodziny podejmujący najważniejsze decyzje. Kiedy wraca do domu po pracy, jest traktowany w specjalny sposób. To on daje utrzymanie swojej żonie i dzieciom.

Tato i Aicha w Maroku jedzą tradycyjny domowy chlebTato i Aicha w Maroku jedzą tradycyjny domowy chlebfot. GH

Koran, święta księga islamu, zawiera część mówiącą o tym, jak ważne jest okazywanie szacunku rodzicom. Opieka i miłość, jaką obdarzają rodziców muzułmanie, pozwala im po śmierci osiągnąć raj. Koran naucza też, że matką należy się opiekować trzy razy bardziej niż ojcem. Matka jest źródłem życia.

Dobry muzułmański ojciec musi przede wszystkim być odpowiedzialny za swoją rodzinę i za jej dobrobyt. Jego dzieci muszą być dobrze ubrane i nakarmione. Ojciec jest też reprezentantem swojej rodziny w społeczności, w której żyją. Musi dbać o swoje morale, nie krzywdzić innych, pracować na swoją dobrą opinię. Tak jak odbierany jest ojciec, tak odbierana będzie cała rodzina. Jego zadaniem jest uczenie dziecka dobrych zachowań w stosunku do społeczności.

Tato Wafi i Aicha jedzą śniadanie w BolesławcuTato Wafi i Aicha jedzą śniadanie w Bolesławcufot. GH

Gdy dziecko zrobi coś złego, zakazanego przez grupę, ojciec publicznie wymierza mu karę. Nie jest to za każdym razem klaps, najczęściej jest to ustna nagana. Ojciec pokazuje w ten sposób, że los społeczności nie jest mu obcy i jego dzieci będą ją szanować. To inwestycja w przyszłość dziecka. Opieka socjalna w Maroku to opieka, jaką darzą się nawzajem rodzina i sąsiedzi. Społeczność przejmuje też po części obowiązki wychowawcze. W Maroku każdy dorosły ma prawo zwrócić dziecku uwagę, gdy robi coś złego lub niebezpiecznego.

Tato z córką na spacerze po BolesławcuTato z córką na spacerze po Bolesławcufot. GH

Ojciec w Maroku ma swoje specjalne dni opieki nad dziećmi. Dziś jest to sobotnie popołudnie i niedziela, kiedyś był to piątek (w islamie dzień przeznaczony na modlitwę). Tradycyjnie tato zabierał syna do meczetu, a potem na targ, by nauczyć go sztuki targowania się i robienia zakupów. Dziś ojcowie w Maroku zabierają córki i synów na pikniki, baseny, do parków. Niedzielne popołudnia należą do ojców i dzieci. Biegają z nimi, grają w różne gry i wymyślają nowe atrakcje.

Tato z córkąTato z córkąfot. GH

W tygodniu, podczas dnia, dziećmi zajmuje się mama, wieczór należy do taty. El Wafi Hanaf uważa, że w Europie trudniej jest być ojcem. Obserwując innych ojców z Polski zauważa, że więcej się od nich wymaga, szczególnie jeśli chodzi o opiekę przy dziecku. Przyzwyczaja się do nowych warunków, ale jest zaskakiwany kolejnymi wymaganiami. O sobie jako ojcu mówi krótko: – Kocham moją córeczkę ponad wszystko. Jest częścią mojego ciała, mojej duszy i mojego serca. Jestem dumny, będąc jej ojcem Arabem.

Tato Wafi składa najserdeczniejsze życzenia wszystkim europejskim ojcom w dniu ich święta.

Grażyna Hanaf – mama Aichy i żona El Wafi Hanaf.