Klub Amazonek działa w Bolesławcu

Klub Amazonek działa w Bolesławcu
fot. Gerard Augustyn Bolesławiecki Klub Amazonek w lutym obchodzić będzie 3 rocznicę powstania. Niemniej Amazonki z naszego miasta spotykają się już od 12 lat.
istotne.pl stowarzyszenie, rak, nowotwór, amazonka, piersi

Staroszkolna 6c. To tutaj panie spotykają się co środę. Pod koniec lutego 2008 r. świętować będą 3 rocznicę oficjalnego powstania Bolesławieckiego Klubu Amazonek. Co nie znaczy, że nie spotykały się wcześniej. Robią to od 12 lat. Dzięki spotkaniom zawiązały się liczne przyjaźnie, wielu paniom udało się, choć w pewnym stopniu, zapomnieć o raku piersi, odzyskać spokój ducha. A dzięki rejestracji własnego klubu bolesławieckie Amazonki mogą zwracać się do sponsorów o wsparcie finansowe. Ze wsparciem bywa jednak różnie.

Obecnie klub skupia około 35 pań. Nie wszystkie członkinie bolesławieckiego stowarzyszenia są po mastektomii. Do klubu zapisać się mogą również kobiety, które przeszły inną chorobę nowotworową, albo te, które po prostu mają problemy zdrowotne. „Zapraszamy wszystkie panie, które chciałyby wyjść z domu, zaprzyjaźnić się” mówi Ewa Biegasiewicz, przewodnicząca BKA. – „To nie jest tak, że przychodzimy tutaj i płaczemy, jakie jesteśmy biedne i nieszczęśliwe, i chore” zaznacza Biegasiewicz.

Amazonki wiedzą, że wiele kobiet wstydzi się choroby. Dane ze sklepów medycznych mówią wyraźnie: w Bolesławcu protezę nosi sporo pań. „Gdyby było nas w klubie więcej, można byłoby więcej zrobić” przyznaje Ewa Biegasiewicz. Pozyskać fundusze jest trudno. Wielkie zakłady – nawet te, które zatrudniają dużą liczbę kobiet – nie są zainteresowane wspieraniem działalności klubu.

fot. Gerard Augustyn

Panie jednak świetnie dają sobie radę. W tym roku napisały projekt i dostały pieniądze na zakup specjalistycznego aparatu do masażu limfatycznego. To jedyne takie urządzenie na terenie Bolesławca. Udało się je kupić dzięki miejskim funduszom. „Każdy, kto potrzebuje takiego masażu, może się do nas zgłosić. Nie trzeba być członkinią klubu” wyjaśnia Biegasiewicz. Zabiegi wykonywane są nie tylko w siedzibie klubu. Obłożnie chore panie mogą liczyć na masaż w zaciszu domowym. Wszystkie zaś Amazonki – na wsparcie w najtrudniejszych momentach, nawet przed lub po operacji. I na pomoc finansową, bo leki, dzięki którym można przetrwać chemioterapię, są bardzo drogie.

Solidarność

Bolesławiecki Klub Amazonek to nie tylko środowe spotkania. Panie organizują andrzejki, zawody z Domem Dziennego Pobytu, łamią się opłatkiem. Przyjaźnią się Amazonkami ze Zgorzelca, Lubania czy Olszyny Lubańskiej. Rokrocznie w pierwszą sobotę października biorą udział w ogólnopolskiej pielgrzymce Amazonek na Jasną Górę. „Wiem ze swojego doświadczenia, że warto tu przyjść” mówi Maria Klimas. – „Mnie się wydawało, że ja się psychicznie bardzo dobrze trzymam. Że ja nie muszę tu przychodzić, że sama sobie dam radę. Byłam w błędzie”.

fot. Gerard Augustyn

Panie przyznają, że te cotygodniowe rozmowy wiele im dały. Nie wszystkie wszak mogły liczyć na wsparcie swoich rodzin. Ale nawet te, którym najbliżsi bardzo pomogli, nie żałują, że się przełamały i przyszły na spotkanie. Lepiej teraz śpią w nocy. A kiedy widzą swe koleżanki – cieszące się doskonałym zdrowiem i w świetnej kondycji – czują się dodatkowo zdopingowane. By żyć aktywnie, by zmagać się z chorobą.

Rak może przecież ujawnić się w różnym wieku. Także u osób bardzo młodych. Bolesławieckie Amazonki pamiętają, że kiedy w zeszłym roku organizowały spotkania w szkołach, w jednym z ogólniaków okazało się, iż trzy dziewczyny potrzebowały konsultacji u onkologa. Jedna z nich jest już po mastektomii. Musiała przerwać studia. Dlatego też Amazonki apelują, by nie bać się badań profilaktycznych.

Profilaktyka

Aby pokonać tę chorobę, trzeba ją odpowiednio wcześnie wykryć. Niestety, jak przyznaje Ewa Biegasiewicz, „dostać się w Bolesławcu do onkologa – to jest sztuka”. Na wizytę u dr Ewy Wizgird, opiekunki Bolesławieckiego Klubu Amazonek, czeka się około pół roku. „Amazonki postulują, żeby onkolog przyjmował przez 5 dni w tygodniu” mówi przewodnicząca klubu. Innym ważnym postulatem jest powstanie punktu chemioterapii w Bolesławcu. By kobiety po wyczerpującym leczeniu nie musiały wracać do domów aż z Legnicy czy Szklarskiej Poręby.

To wszystko zależy jednak od wsparcia – zarówno ze strony urzędników, jak i sponsorów. I o nie apelują członkinie Bolesławieckiego Klubu Amazonek. „Człowiek nigdy nie wie, w jakiej sytuacji się znajdzie. Choroba nowotworowa staje się coraz bardziej powszechna” mówi Maria Klimas. „Ci, którzy w tej chwili są zdrowi, niech pomyślą też o tych, którzy tę chorobę właśnie przechodzą”.

Szczegółowe informacje o Bolesławieckim Klubie Amazonek można uzyskać pod numerem telefonu +48 75 644 40 19. Można też napisać: amazonkibol@op.pl.

(informacja GA)