Nietypową akcję ratowniczą przeprowadzili druhowie z OSP Nowa Kuźnia. Na terenie tej miejscowości do starej, niezabezpieczonej studni wpadła sarna, która znalazła się w wodzie i nie była w stanie samodzielnie wydostać się na powierzchnię.

Po dotarciu na miejsce strażacy ocenili sytuację. Dostęp do zwierzęcia był bardzo utrudniony, a każdy nieostrożny ruch mógł doprowadzić do jego jeszcze większego jej stresu lub obrażeń.

Kluczową rolę podczas działań odegrał druh Tomasz, który zszedł do zalanej studni. W wodzie znajdowały się liczne padalce, jednak strażak zachował pełen spokój i ostrożność. Dzięki opanowaniu oraz delikatnemu podejściu udało się bezpiecznie uchwycić wycieńczoną sarnę i wydobyć ją na powierzchnię.

Akcja zakończyła się szczęśliwie. Po położeniu zwierzęcia na trawie sarna szybko odzyskała siły. Po krótkiej chwili wstała i pobiegła w stronę pobliskiego lasu, wracając do swojego naturalnego środowiska.

Druhowie przy okazji apelują do mieszkańców o zabezpieczanie starych studni, zbiorników, wykopów i innych niebezpiecznych miejsc. Niezabezpieczone otwory mogą stanowić śmiertelne zagrożenie nie tylko dla dzikich zwierząt, ale również dla dzieci i osób dorosłych.

Ta interwencja pokazuje, że strażacy ochotnicy każdego dnia niosą pomoc nie tylko ludziom, ale także zwierzętom, które znalazły się w sytuacji zagrażającej życiu. Dzięki szybkiej reakcji i odwadze druhów historia zakończyła się szczęśliwie.

Czy padalce były groźne dla strażaka?

Padalce to zwierzęta, które wyglądają jak małe węże, ale wcale wężami nie są. To jaszczurki bez nóg. Mają długie, gładkie ciało i poruszają się podobnie jak wąż. Najczęściej są brązowe albo szarawe. Żyją w trawie, ogrodach, lasach i zaroślach.

Padalec nie jest groźny dla człowieka. Nie ma jadu i nie atakuje ludzi. Żywi się głównie ślimakami i dżdżownicami, dlatego może być pożyteczny w ogrodzie. Gdy padalec czuje się zagrożony, może odrzucić ogon. To pomaga mu uciec przed drapieżnikiem.