Po zakończeniu pierwszego strzelania nadszedł jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów przez młodych żołnierzy – tradycyjny chrzest artyleryjski. W 10 Brygadzie Kawalerii Pancernej w Świętoszowie adepci musieli udowodnić, że są gotowi symbolicznie dołączyć do grona artylerzystów.

Ceremonia, choć utrzymana w żartobliwym i integracyjnym charakterze, od lat pozostaje ważnym elementem wojskowej tradycji. To właśnie w takich momentach buduje się poczucie wspólnoty, które później towarzyszy żołnierzom podczas codziennej służby.

Na uczestników czekał zestaw dobrze znanych prób. Nie zabrakło czołgania pod haubicą, wspinania się na jej pokład oraz symbolicznego oddania szacunku „Królowej Pola Walki” – jak od pokoleń określana jest artyleria.

Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów ceremonii było również skosztowanie legendarnej mikstury przygotowanej zgodnie z artyleryjskim zwyczajem.

Kulminacyjnym momentem wydarzenia było tradycyjne pasowanie. To właśnie ono stanowi symboliczne potwierdzenie zakończenia próby i wejścia do artyleryjskiej rodziny.

Choć nie zabrakło błota, śmiechu i odrobiny rywalizacji, najważniejsze pozostało podtrzymanie wieloletniego ceremoniału. Tego rodzaju wydarzenia przypominają, że wojskowe tradycje są nie tylko elementem historii, ale również sposobem budowania tożsamości kolejnych pokoleń żołnierzy.

Dla uczestników był to dzień, który na długo pozostanie w pamięci. Od teraz – zgodnie z artyleryjskim zwyczajem – mogą z dumą nosić miano artylerzystów.