Jak podał Zakład Ubezpieczeń Społecznych, liczba cudzoziemców objętych ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi sięgnęła na koniec marca 1,305 mln osób. To aż 8 proc. wszystkich ubezpieczonych w ZUS. Najliczniejszą grupę stanowią obywatele Ukrainy i Białorusi.
Łącznie do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych zgłoszonych było 16,3 mln osób – o 21,6 tys. więcej niż rok wcześniej. Bez cudzoziemców ten wzrost byłby znacznie niższy.
Składki idą w górę, a z nich finansowane są emerytury
Wzrost liczby ubezpieczonych oraz wyższe wynagrodzenia przełożyły się na większe wpływy ze składek. W pierwszym kwartale 2026 roku składki na ubezpieczenia społeczne wyniosły 101,7 mld zł, czyli o 9,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku.
W tym samym czasie na emerytury i renty z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przeznaczono 105,6 mld zł, co stanowi blisko 88 proc. wszystkich wydatków funduszu. Wskaźnik pokrycia wydatków składkami wyniósł 81,5 proc. – to znaczy, że przeważająca część świadczeń jest finansowana z bieżących wpływów, a nie z dotacji budżetowej.
Imigranci to fundament stabilności systemu
– Utrzymująca się wysoka liczba osób objętych ubezpieczeniami społecznymi, w tym legalnie pracujących cudzoziemców, pozytywnie wpływa na kondycję Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. To ważny element stabilności całego systemu – podkreślił członek zarządu ZUS Paweł Jaroszek.
Emerytury w górę – przeciętna wynosi 4381 zł
Przeciętna emerytura i renta w marcu 2026 roku wyniosła 4381 zł i była o 7,5 proc. wyższa niż rok wcześniej. Liczba emerytów i rencistów wzrosła do 8,055 mln osób. Gdyby nie regularne wpływy ze składek od pracujących imigrantów, podwyżki te mogłyby być trudniejsze do sfinansowania.