Jeden z uczestników spotkania, były żołnierz zawodowy, poruszył bolesny dla wielu weteranów temat. Mężczyzna wyjaśnił, że odszedł z wojska na wcześniejszą emeryturę, a następnie podjął pracę w cywilu. Mimo że regularnie opłaca składki emerytalne i rentowe do ZUS-u, nie ma szans na drugą emeryturę.
– Jeżeli ZUS nie ma zamiaru nam nic wypłacić, to dlaczego w ogóle zabierają nam te składki? – pytał.
Jak tłumaczył, problem dotyczy żołnierzy, którzy służyli przed 1999 rokiem. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ci, którzy rozpoczęli służbę po 1999 roku, mogą starać się o drugą emeryturę. Ci, którzy służyli wcześniej – nie. Mimo to wciąż odprowadzają składki.
– Znam kolegów. Jeden ma prawie milion złotych odprowadzonych w ZUS-ie, drugi ponad pięćset tysięcy. Zgodnie z prawem państwo polskie okrada polskiego obywatela – wyjaśniał mieszkaniec.
Mężczyzna postulował, że jeśli państwo nie chce wypłacać drugiej emerytury, to powinno albo zwolnić byłych żołnierzy z płacenia składek, albo dać im realne uprawnienia emerytalne.
– Powiem tak: to jest problem faktycznie nam znany, bo jest podnoszony od wielu lat – odpowiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – To jest problem międzyresortowy. Dialog między ministerstwem odpowiadającym za system emerytalny, Ministerstwem Obrony Narodowej i oczywiście Ministerstwem Finansów jest prowadzony i jesteśmy na dobrej drodze, żeby w jedną lub drugą stronę wypracować rozwiązanie. Ale to musi być wyważone, żeby z jednej strony nie wywołać kryzysu w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych czy po stronie fiskalno-finansowej, a z drugiej – nie wzbudzić niesłusznego i niesprawiedliwego gniewu społecznego wobec tej grupy, żeby nie była postrzegana jako szczególnie uprzywilejowana ze względu na wysokość świadczeń. I to jest rozmowa, która musi zawierać więcej elementów: kwestie związane z uprawnieniami emerytalnymi mundurowych i wojskowych, z terminem przechodzenia na te uprawnienia. To po prostu bardziej systemowa zmiana. Ale ta rozmowa, ten dialog się toczy. Toczy się także w gronie polityków Lewicy. Za ten dział w Ministerstwie Pracy odpowiada Sebastian Gajewski z Lewicy. W Ministerstwie Obrony Narodowej zaangażowany jest minister Stanisław Wziątek, a w MSWiA minister Wiesław Szczepański. Więc to jest obszar naszej pracy i naszego zainteresowania – wyjaśniała ministra.