Do zdarzenia doszło 19 kwietnia. Jak ustalili policjanci, kierowca BMW wykonywał niebezpieczne manewry na parkingu przy galerii handlowej. W trakcie driftu uszkodzony został znak drogowy „zakaz wjazdu”.

Sprawca został szybko ustalony dzięki nagraniom z monitoringu. Mundurowi dotarli do 23-latka, który został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych. Dodatkowo stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Na tym jednak interwencja się nie zakończyła.

Chwilę później policjanci zauważyli 18-letniego kierowcę, który zabrał uszkodzony znak drogowy i... schował go do bagażnika samochodu.

Mężczyzna również został ukarany mandatem i musiał tłumaczyć się z całej sytuacji. Policja przypomina, że zarówno brawura za kierownicą, jak i lekceważenie przepisów mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.

Funkcjonariusze apelują do kierowców o rozsądek oraz przestrzeganie zasad ruchu drogowego. Parking przy galerii handlowej nie jest miejscem do urządzania niebezpiecznych pokazów jazdy.

(Nagłówek: zdjęcie poglądowe).