Zignorował zakaz sądu i wrócił do rodziny

Według ustaleń śledczych wobec mężczyzny obowiązywał zakaz kontaktowania się z matką i rodzeństwem oraz zakaz zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów. Ograniczenia miały obowiązywać aż do maja 2028 roku.

Mimo tego podejrzany miał zamieszkać wspólnie z pokrzywdzonymi. Jak podaje prokuratura, już krótko po powrocie zaczął zachowywać się agresywnie wobec domowników.

Brutalny atak na brata i siostrę

Do najpoważniejszego incydentu miało dojść 10 kwietnia. Śledczy twierdzą, że mężczyzna zaatakował rodzeństwo. Siostrę miał chwycić za szyję, natomiast brata uderzyć pięścią w twarz.

Efekt? Brat stracił dwa zęby z górnej szczęki. Obrażenia zostały zakwalifikowane jako poważne – „powyżej siedmiu dni”.

Zaatakowana również sąsiadka

Tego samego podejrzany skierował swoją agresję także wobec sąsiadki. Kobieta została chwycona za szyję i kilkukrotnie uderzona w twarz. Według śledczych doznała zasinień oraz podbiegnięć krwawych.

Prokuratura przekazała również, że podejrzany miał znieważać domowników i sąsiadkę oraz grozić im zabójstwem.

Miał żądać 5 tys. złotych

Jak ustalono, 47-latek miał również próbować wymusić od matki i siostry 5 tysięcy złotych. Miały one mu zapłacić za kupno paneli podłogowych i ich zamontowanie.

Był już wcześniej karany

Podejrzany przyznał jedynie, że mimo zakazu kontaktował się z rodziną i z nią zamieszkał. Odmówił składania dalszych wyjaśnień.

Śledczy podkreślają, że mężczyzna był wcześniej wielokrotnie karany sądownie, a zakład karny opuścił w lutym 2025 roku. Zarzucane czyny miał popełnić w warunkach recydywy.

Grozi mu wieloletnie więzienie

Za zarzucane przestępstwa 47-latkowi grozi kara od 4 miesięcy do 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu.