Wiele osób pyta mnie o pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej informacje dotyczące połączenia szpitali w Bolesławcu i Zgorzelcu. W jednym z artykułów na portalach stwierdzono nawet, że rady społeczne obu ZOZ-ów (w Bolesławcu i Zgorzelcu) wyraziły zgodę na połączenie się szpitali. Nie wiem jak rada społeczna (nie mylić z radą powiatu) w Zgorzelcu, ale rada społeczna przy szpitalu św. Łukasza nie podjęła takiej decyzji.

Niepokoi brak szczegółów fuzji

Na posiedzeniu w dniu 8 grudnia 2025 roku opiniowaliśmy koncepcję (bardzo luźną – rzekłbym właściwie pomysł) połączenia szpitali. Nie było tam mowy o szczegółach ani nie okazano nam żadnego dokumentu, poza stwierdzeniami, że nic się nie zmieni w Bolesławcu (na gorsze), że będzie tylko lepiej, że powstanie drugi (lub trzeci) szpital na Dolnym Śląsku itp. itd. To właśnie dlatego przychyliłem się do tej koncepcji na radzie społecznej zaznaczając, że czekam na szczegóły. Aż do teraz szczegóły jednak nie „nadeszły”.

W teorii pomysł dobry

Co do zasady sam pomysł połączenia nie musi być zły. Nie musi w myśl zasady – kto się nie rozwija ten się cofa. Faktycznie – w naszym przypadku – biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności można wysnuć wniosek, że duży szpital będzie miał łatwiej. Duży szpital powinien mieć większą możliwość oddziaływania na płatnika (NFZ), ułatwienia w doborze kadry i kilka plusów organizacyjnych (choć minusów również). Powinien być też bardziej odporny na ewentualne zakusy likwidacji i ograniczenia łóżek.

W praktyce gorzej

Tyle w teorii. A jak wygląda praktyka. Cóż tutaj jest gorzej. Mamy co chwilę wypuszczane artykuły podgrzewające temat. Ale nic na serio. Brakuje rzeczowej dyskusji oraz tego co nazwałbym dobrą wiarą w to, że łączący robią to w naszym (pacjentów) interesie.

Kiedy na październikowej sesji rady powiatu zapytałem Pana Starostę o połączenie szpitali odpowiedział mi, że w sumie to się nic nie dzieje w tej kwestii po to, aby nie później jakiś tydzień po wypowiedzi zostać „sprostowanym” przez dyrektora ZOZU, że już od około roku pracują nad połączeniem szpitali (sic.).

Dalej mamy posiedzenie rady społecznej przy ZOZ gdzie przedstawia nam się „koncepcję” – która w mojej ocenie była raczej zbiórką pomysłów. A teraz mamy informację ze Zgorzelca, że połączony szpital bolesławiecko-zgorzelecki będzie miał siedzibę we Wrocławiu.

Czy siedziba we Wrocławiu to synekura?

Z tym, że ten Wrocław to taka synekura dla kogoś (kogo nie wiem) bo dyrekcja szpitala ma być w Bolesławcu, albo Zgorzelcu. Trzeba nam wiedzieć, że po połączeniu powstanie nowy szpital. Zniknie szpital św. Łukasza w Bolesławcu i powstanie szpital „połączony”. Będzie to całkiem nowa jednostka.

Będzie miała również nowy organ który przejmie prawa i obowiązki rad powiatów – tzw. radę przedstawicieli podmiotów tworzących – składającą się ze starosty bolesławieckiego i starosty zgorzeleckiego – dwóch osób (!). Rady obu powiatów stracą wpływ na działania szpitala w tym na np. zmiany statutu (a więc określenia zakresu działania szpitala), i w sumie okazuje się, że to już nie będzie szpital w Bolesławcu i Zgorzelcu, tylko we Wrocławiu.

Czy poprawi się dostępność świadczeń medycznych? Niekoniecznie

Patrząc na to jako pacjent zadaje pytanie, czy połączenie poprawi dostępność do świadczeń medycznych? Na to pytanie jest jedna odpowiedź – niekoniecznie, bo to wszystko zależy od limitów i finansowania.

Bezpośrednio to nie przełoży się na pacjenta. Bo jeśli w Bolesławcu są kolejki do szpitala i w Zgorzelcu są, to połączenie tu nie pomoże. Co się poprawi? Bardzo ogólnie można powiedzieć, że sytuacja finansowa szpitali połączonych. Czy będzie to równoznaczne z tym, że poprawi się sytuacja pacjentów niech każdy odpowie sobie sam. Jako radny nie wiem, czy chcę aby jeden z największych pracodawców w powiecie przeniósł siedzibę do Wrocławia.

Nie wiem też czy szpital który ma przez połączenie dostać wielkiego „kopa rozwojowego” i który jest tu od zawsze, podnosił poprzez swoje wskaźniki szacunki regionu wrocławskiego. Biorąc pod uwagę jak bardzo to temat newralgiczny i trudny chciałoby się żeby rządzący w powiecie i dyrektor św. Łukasza przedstawili opinii społecznej jeden spójny przekaz dotyczący faktycznej koncepcji – czyli planu jak ma wyglądać połączenie, a jak będzie wyglądał szpital po połączeniu.

Pytania o zgodną współpracę obu placówek

Być może ten artykuł to spowoduje.

  • Niech odpowiedzą na pytanie dlaczego łączymy się, ze szpitalem w Zgorzelcu (a nie np. ze szpitalem z ul. Tysiąclecia w Bolesławcu)?
  • Jaki zysk będzie dla pacjenta skoro wchodzi ogólnopolska centralna rejestracja? (Jako pacjenci chcący skorzystać z np. leczenia okulistycznego w szpitalu połączonym dalej będziemy jechać do Zgorzelca, więc co się zmieni?)
  • W którą stronę pójdzie szpital w Bolesławcu, co zmienimy?

Ramy tego artykułu nie pozwalają na zadanie wielu pytań, które się nasuwają. Wiem, że matematyka jest bezwzględna i większość w radzie zrobi co zechce. Nie wiem tylko, czy ta bezwzględność powinna nam odbierać szpital i przenosić go do Wrocławia.

Podobno rozwiązanie takie jest podyktowane tym, że żadna ze stron nie chce wyrazić zgody aby siedziba szpitala znajdowała się u strony przeciwnej. Zgorzelczanie nie chcą aby siedziba znajdowała się u nas (to akurat potwierdziłem). My podobno nie chcemy, aby siedziba znajdowała się w Zgorzelcu.

Starostowie (politycy) nie chcą podpaść politycznie. Jednak dziwni to samorządowcy którzy czytając ostanie raporty PAN o Bolesławcu jako mieście tracącym funkcje społeczno-gospodarcze z taką chęcią przenoszą szpital do Wrocławia. Ale skoro nie umiemy się z naszymi partnerami dogadać, to cóż...

Zastanawiam się jednak, czy skoro nie umiemy dogadać się ze Zgorzelcem w tej sprawie, to czy dogadamy się w innych? Bo niedługo może się okazać, że „moja racja jest racja najmojsza” i więcej rzeczy w połączonym szpitalu wrocławskim, trzeba będzie przenieść do Wrocławia.

Ps. W dniu 28.01.2026 r. otrzymałem odpowiedź na moją interpelację dotyczącą połączenia i siedziby szpitala. I dowiedziałem się, że z połączenia szpitali w Bolesławcu i Zgorzelcu pojawi się … „Wielospecjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej we Wrocławiu – samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej”. Będzie on wykonywał swoją działalność głównie w powiatach zgorzeleckim i bolesławieckim. Prawda, że fajnie?