Wzdłuż brzegu rzeki Bóbr w Bolesławcu widać efekty pracy bobrów – podgryzione drzewa. Choć dla niektórych widok taki może wydawać się efektem „niszczycielskiej działalności”, w rzeczywistości bobry działają bardzo celowo. Te największe europejskie gryzonie podgryzają drzewa dla pokarmu, materiału budowlanego i własnego bezpieczeństwa.

Bobry nie jedzą drewna w całości – interesuje je kora, łyko oraz młode pędy. Ich ulubionymi gatunkami są wierzby, topole, osiki i brzozy – drzewa rosnące przy wodzie są dla nich najłatwiej dostępne. Ścięte drzewa i gałęzie służą bobrom do budowy tam i żeremi, a także pomagają podnieść poziom wody, co zwiększa bezpieczeństwo ich kryjówek. Wyższa woda chroni wejścia do żeremi przed drapieżnikami i zamarzaniem w zimie.

Gryzonie wybierają drzewa bardzo świadomie. Zwykle podgryzają te, które rosną w odległości do 10–20 metrów od wody, preferują drewno miękkie i średniej grubości, a przy tym często ścinają je tak, aby same wpadły do rzeki, ułatwiając sobie transport materiału. Ścięcie cienkiego drzewka zajmuje im kilka minut, średniego – kilkadziesiąt minut, a większe drzewa – nawet kilka godzin, często przy współpracy całej rodziny.

Podgryzione drzewa nad Bobrem w BolesławcuPodgryzione drzewa nad Bobrem w Bolesławcufot. istotne.pl

Najwięcej pracy bobry wykonują nocą, a intensywny okres żerowania przypada na jesień, kiedy przygotowują zapasy na zimę, oraz wiosnę, kiedy naprawiają tamy po roztopach. Zimą żerują zmagazynowanymi wcześniej gałązkami i korą, często pod lodem.

Choć działania bobrów czasami bywają problematyczne dla ludzi – np. zalewanie terenów rolniczych – naukowcy podkreślają, że gryzonie te są niezwykle pożyteczne dla ekosystemu. Tworzą mokradła, które stają się siedliskami dla wielu innych zwierząt, poprawiają bioróżnorodność i naturalną retencję wody. Bobry działają więc jak „inżynierowie przyrody”, przekształcając krajobraz i zapewniając sobie oraz innym zwierzętom bezpieczne środowisko życia.