Czytelniczka napisała do naszej redakcji:

Witam, można poruszyć temat łabędzi, które w tych mrozach nie mają schronienia. Żeby miasto nie zapewniło im opieki w zimie. Coś okropnego w jakich warunkach one tam żyją!

– W odpowiedzi na zapytanie czytelniczki dotyczące warunków, w jakich zimują łabędzie na stawie miejskim, informujemy, że ptaki te są gatunkiem dzikim, objętym ochroną, a ich obecność na zbiorniku również w okresie mrozów jest zjawiskiem naturalnym – wyjaśnia Justyna Foremna, zastępczyni dyrektora Miejski Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. – Łabędzie zimujące na miejskim stawie są doskonale przystosowane do niskich temperatur, a obecne warunki pogodowe stanowią dla nich naturalne środowisko. W naturze ptaki te nie budują budek ani innych schronień na zimę, a ich gęste upierzenie oraz warstwa tłuszczu skutecznie chronią je przed mrozem. Dopóki mają dostęp do wody, nie wymagają ingerencji człowieka. Służby miejskie na bieżąco monitorują sytuację na stawie – dodaje zastepczyni.

Dodatkowo też informuje, że ptactwo wodne przebywające na stawie pozostaje przez cały rok pod opieką służb miejskich oraz Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Klekusiowo”. W sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia ptaków podejmowane są niezwłocznie odpowiednie działania we współpracy ze specjalistami.

MZGM przypomina jednocześnie, że dokarmianie ptaków na własną rękę, zwłaszcza pieczywem, może im szkodzić. W przypadku zauważenia ptaka rannego lub w wyraźnie złej kondycji należy zgłosić to odpowiednim służbom.