Odkrycie na Jeziorze Pilchowickim wywołało poruszenie wśród służb i opinii publicznej. Rutynowa weryfikacja sygnałów sonaru prowadzona 15 grudnia ujawniła zatopione pojazdy.
Podczas ich sprawdzania Marcel Korkuś natrafił na nieoczekiwane znalezisko. Poza samochodami, pod wodą odkryto skrzynie o wojskowych oznaczeniach, których zawartość okazała się być współczesną amunicją różnych kalibrów.
– Robocza hipoteza – pisze w mediach społecznościowych Marcel Korkuś. – Możliwe, że są to skrzynie z amunicją, które w 2023 roku zostały skradzione wojsku USA na terenie Polski. To jednak wymaga dalszych ustaleń. Na sam koniec wydobyłem jeszcze karabin. Jego stan oraz fakt niedawnego spuszczania wody ze zbiornika wykluczają, by przebywał on pod wodą od czasów II wojny światowej – dodał płetwonurek.
W związku z powagą sytuacji, do działań, obok policji, włączono Żandarmerię Wojskową oraz nurków saperów ze Świnoujścia, co podkreśla wagę odkrycia i potencjalne zagrożenie, jakie może ono stanowić.