5 grudnia 2025 r. Prokuratura Okręgowa w Legnicy skierowała do sądu akt oskarżenia dotyczący trzech wychowawców z Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju, którzy oskarżeni zostali o agresywne zachowania wobec kilku podopiecznych. – W sprawie o najpoważniejsze przestępstwo oskarżono 61-letniego Jacka T. – informuje Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
T. zarzucono, że 21 listopada 2024 r., wykonując obowiązki wychowawcy, w czterech osobnych zdarzeniach znęcał się fizycznie i psychicznie nad pozostającym od niego w stałym stosunku zależności oraz nieporadnym ze względu na wiek oraz stan psychiczny 13-letnim wychowankiem. Rzeczniczka: – Wielokrotnie uderzył go otwartą ręką i pięścią po głowie oraz po klatce piersiowej, kopał po głowie i klatce piersiowej, powodując obrażenia ciała, szarpał za ubranie i ciągnął po podłodze, a nadto poniżył go w ten sposób, że nakazał jemu siedzieć na podłodze ogólnodostępnego korytarza, z którego korzystali w tym czasie inni wychowankowie ośrodka, skutkiem czego małoletni targnął się na własne życie.
Do 13-latka odnalezionego po 5 minutach wezwano pogotowie. Małoletni był wychowankiem ww. ośrodka od kwietnia 2024 r. W placówce tej został umieszczony decyzją Sądu Rodzinnego w Świebodzinie. Matka chłopca nie żyje, a ojciec odbywa karę pozbawienia wolności.
Zachowanie wychowawcy zakwalifikowano jako znęcanie się. Za taki czyn grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Jacek T., przesłuchany w toku śledztwa, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. Podał, że zadając małoletniemu uderzenia otwartą ręką, stosował środki przymusu bezpośredniego – w celu opanowania agresywnego i niebezpiecznego zachowania ww. Podnosił, że już 13 sierpnia 2024 r. dyrektor Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Zielonej Górze o umieszczenie tego wychowanka w zamkniętej placówce leczenia psychiatrycznego.
Biegły z zakresu suicydologii stwierdził, że to zachowanie podejrzanego Jacka T. wobec 13-latka miało decydujący wpływ na podjęcie przez małoletniego próby samobójczej i było przyczyną targnięcia się przez wymienionego na swoje życie.
Biegły wskazał również, że u nastolatka, który całe życie był odrzucany przez osoby ważne, zaniedbywany i krzywdzony fizycznie i u którego doszło do ataku ze strony osoby, której rolą jest obrona i ochrona, nastąpiła bardzo silna reakcja emocjonalna, która pchnęła małoletniego do tak dramatycznego kroku.
Małoletni odzyskał przytomność w szpitalu po około 30 dniach śpiączki. Rozpoznano u niego uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego oraz zespół psychoorganiczny. W trakcie hospitalizacji stan ww. stopniowo poprawiał się. 11 marca 2025 r., po pobycie w szpitalach w Legnicy i Wrocławiu, chłopiec został umieszczony w domu pomocy społecznej, gdzie nadal się znajduje i poddawany jest rehabilitacji.
Rzeczniczka: – Zważywszy na treść uzyskanej opinii psychologicznej, z której wynika, że pamięć małoletniego w zakresie zdarzenia jest mocno zniekształcona, prokurator uznał, że w śledztwie należy odstąpić od przesłuchania chłopca, mając głównie na celu ochronę przed traumą, jaką mogłaby wywołać ta czynność procesowa.
Oskarżony Jacek T. był tymczasowo aresztowany od 25 listopada 2024 r. 17 stycznia 2025 r. prokurator uchylił areszt i zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru Policji, a także zawieszenia w wykonywaniu obowiązków służbowych w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju.
Jacek T. był zatrudniony w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju (wcześniej – w Zakładzie Poprawczym w Jerzmanicach-Zdroju) od 1 września 2006 r. na stanowiskach dyrektora szkoły, kierownika internatu oraz wychowawcy. Ma w pracy dobrą opinię.
43-letni Krzysztof S. zaś został oskarżony o to, że 27 października 2024 r., wykonując obowiązki wychowawcy, naruszył nietykalność cielesną małoletniego – tego samego 13-letniego wychowanka. Prokurator: – W związku z agresywnym zachowaniem nastolatka wszedł do jego sypialni, a następnie szarpiąc go za rękę i nogę, wyciągnął go z łóżka i zadał mu uderzenie otwartą dłonią w okolice głowy, po czym rzucił pokrzywdzonego na łóżko.
Za czyn ten – naruszenie nietykalności cielesnej – grozi S. kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jest to czyn ścigany z oskarżenia prywatnego. Prokurator objął to przestępstwo ściganiem z urzędu.
Do ujawnienia zdarzenia doszło na skutek oględzin przez Policję kilkuset godzin nagrań zabezpieczonych z grup I i IV jerzmanickiej placówki.
Krzysztof S. jest zatrudniony na stanowisku wychowawcy w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju od 1 lipca 2024 r.
Ww. nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia, w których opisał naganne zachowanie małoletniego jako przyczynę swojego postępowania.
Wobec S. środków zapobiegawczych nie stosowano.
Trzeci oskarżony w tej sprawie to 59-letni wychowawca Mirosław W. Prokurator L. Łukasiewicz:
Ww. został oskarżony o to, że dniu 18 listopada 2024 r. w, wykonując obowiązki wychowawcy grupy I, dokonał uszkodzenia ciała małoletniego 17-latka (...) w ten sposób, że przebywając na sali ogólnej, w trakcie grupowych zajęć własnych wychowanków, reagując na prowokacyjne zachowanie nastolatka, uderzył go otwartą dłonią w tył głowy, a następnie zrzucił z fotela, na którym siedział, po czym uderzył go pięściami w głowę i tułów oraz szarpał za ubranie, powodując upadek pokrzywdzonego na podłogę, w wyniku czego 17-latek doznał obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy, skutkującego naruszeniem czynności narządów oraz rozstrojem jego zdrowia na okres poniżej 7 dni.
Za przestępstwo to grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
O tym czynie Prokuratura Rejonowa w Złotoryi została powiadomiona 28 listopada 2024 r. przez nowego dyrektora Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju. Zdarzenie ujawniono podczas przeglądania monitoringu w czasie kontroli doraźnej zarządzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości zaraz po zdarzeniu.
Marcin W. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i podał, że zachowanie z jego strony było jednorazowe, spowodowane niewłaściwym zachowaniem podopiecznego, a także dużym stresem z powodu obciążenia pracą.
Prokurator, mając na uwadze zagrożenie karą za zarzucone przestępstwo oraz postawę podejrzanego, który złożył wyjaśnienia i wyraził skruchę, postanowił zastosować wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w wykonywaniu obowiązków służbowych w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju oraz poręczenie majątkowego.
Marcin W. był zatrudniony w Okręgowym Ośrodku Wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju (wcześniej – w Zakładzie Poprawczym w Jerzmanicach-Zdroju) od 1 września 2006 r. na stanowisku wychowawcy.
Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Złotoryi.