Atrakcyjne spotkanie obejrzeli kibice w Bolesławcu 6 grudnia 2025 roku. UKS Tygrysy Strzelin rozpoczęły mecz od mocnego uderzenia, pewnie wygrywając pierwszego seta 25:18. Jednak później inicjatywę całkowicie przejęli gospodarze z BTS Willowa Bolesławiec, którzy w kolejnych trzech partiach pokazali większą konsekwencję, siłę w ataku i lepszą organizację gry.
Pierwszy set padł łupem Tygrysów, które wykorzystały kilka błędów własnych gospodarzy i szybko zbudowały przewagę. Od drugiej partii mecz jednak wyglądał zupełnie inaczej. BTS Willowa Bolesławiec wyraźnie poprawił przyjęcie, zaczął skuteczniej kończyć ataki i wygrywał kolejne sety coraz wyraźniej – najpierw 25:16, potem aż 25:15.
Czwarta partia była najbardziej wyrównana, lecz w końcówce gospodarze zachowali więcej chłodnej głowy i zamknęli mecz wynikiem 25:19, pieczętując zwycięstwo 3:1.
Triumf pozwala BTS umocnić swoją pozycję w ligowej tabeli i daje drużynie dodatkowy impuls przed kolejnymi spotkaniami. UKS Tygrysy Strzelin mimo porażki pokazały momenty bardzo dobrej gry, szczególnie w początkowej fazie meczu.
Najbardziej Wartościowym Zawodnikiem meczu (czyli MVP – Most Valuable Player) został Kamil Pasik.
Komentarze po meczu
Libero BTS Willowa Bolesławiec Arkadiusz Duda po spotkaniu nie ukrywał zadowolenia z wyniku, choć – jak przyznał – początek nie należał do najlepszych:
– Cieszymy się, że udało się wygrać. Pierwszy set był dla nas lekkim zaskoczeniem, trochę go przespaliśmy. Było widać u nas niepokój, ale z każdą kolejną partią gra wyglądała coraz lepiej. Poprawiliśmy blok, obronę i przyjęcie, a to zaczęło przynosić efekty. Patrząc w przyszłość, naprawdę wygląda to coraz bardziej obiecująco.
Z kolei wiceprezes klubu, Kamil Razik, podkreślił, że zwycięstwo miało kluczowe znaczenie dla układu tabeli:
– Był to nasz ostatni mecz w tym roku kalendarzowym, choć oczywiście nie w sezonie. Plan na dziś był prosty: wygrać i utrzymać pewne pierwsze miejsce, odskakując od Tygrysów Strzelin, z którymi rywalizujemy o czołówkę. Udało się to zrealizować. Teraz patrzymy w stronę play-offów, baraży i – mam nadzieję – awansu do ligi centralnej.
