To historia opowiedziana przez Wiesława Surówkę, hodowcę koni, admiratora historii lokalnej, strażaka-ochotnika, animatora i szefa bractwa rycerskiego. Zapis pewnego etapu z przeszłości pałacowego kompleksu w Grodźcu i lokalnej społeczności, w czasach, gdy właścicielem pałacu był Polski Związek Esperantystów, a prezesem okręgowym Jan Narbut z Bolesławca.

– To był jakiś 1986 rok, może wcześniej – wspomina Wiesław Surówka. – Esperantyści zaczęli remonty, doprowadzili stajnię pałacową do używalności, choć to był stan surowy. No i kolega mój zaproponował, żeby zacząć dyskotekę tam robić w tych stajniach. Wtedy poznałem Jana Narbuta. Chodziliśmy do Pałacu i on bardzo chętnie był, po prostu to był bardzo pozytywny człowiek i zgodził się na te dyskoteki – dodaje Surówka.

Wiesław z kolegami słuchali nocami radia Luksemburg, nagrywali piosenki na kasety i w ten sposób tworzyli dyskotekowe play listy.

– Ludzie przychodzili ze wszystkich okolicznych miejscowości – opowiada twórca dyskotek w stajniach. – Bywało i po sto osób. Niektórzy na koniach jeszcze przyjeżdżali lub rowerami, no i oczywiście samochodami. Naprawdę była wtedy taka fajna grupa młodzieży, której po prostu się chciało. Plakaty robiliśmy sami. I wraz z kolegami rowerami jeździliśmy po okolicy i je rozwieszaliśmy. Byłem wtedy też strażakiem i podpisaliśmy z panem Narbutem umowę na współużytkowanie tej stajni, która zamieniła się w wiejska świetlicę. Później władze wioski finansowały remonty i fajnie to miejsce zagospodarowały. Tak, że oprócz dyskotek, organizowano tam też zabawy i wesela – wspomina Wiesław.

Okres zmiany ustrojowej w 1989 roku zakończył czas dyskotek.

– Znalazł się klient na pałac i konserwator postanowił, że stajnia powinna zostać sprzedana razem z pałacem, pomimo tego, że wioska tyle pieniędzy tam zainwestowała – opowiada Wiesław. – Polski Związek Esperantystów miał tu robić swoje centrum na Polskę, ale się z tego wycofał. I zdecydował się na lokalizację w Łodzi i pan Narbut musiał oddać pałac gminie, która go sprzedała – wspomina organizator najgorętszych imprez w rejonie.