Serwis eluban.pl otrzymał takie oto zgłoszenie:

Koleżanka z pracy w andrzejki puszczała fajerwerki ze znajomymi. Ona i jej znajomy trafili do szpitala z powodu wybuchu fajerwerków w dłoni. Oboje mają uszkodzone dłonie, wyrwane części palców, połamane palce i uszkodzone nerwy.

W miniony weekend zostaliśmy skierowani do Miłkowa, gdzie poszkodowana została około 40-letnia kobieta. Fajerwerk eksplodował jej w ręce. Doznała izolowanego urazu dłoni i została przetransportowana do SOR-u w Jeleniej Górze – powiedział lubańskiemu dziennikowi Paweł Bednarek, rzecznik prasowy Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.

Odpalanie fajerwerków może być znacznie bardziej niebezpieczne, niż można przypuszczać. Wystarczy chwila nieuwagi, zbyt bliskie pochylenie się nad ładunkiem lub chociażby wadliwy produkt, by doszło do poważnych obrażeń. Najczęstsze skutki: poparzenia, uszkodzenia dłoni, utrata palców, urazy oczu, a nawet trwałe upośledzenie słuchu.

Fajerwerki to materiały pirotechniczne – działają jak małe ładunki wybuchowe. Jeden błąd może zamienić zabawę w dramat. Dlatego tak ważne jest, by odpalać je wyłącznie zgodnie z instrukcją, zachowując dystans, trzeźwość i zdrowy rozsądek.