20 października 2025 roku radni jednomyślnie podjęli uchwałę w sprawie wprowadzenia zmian w budżecie Gminy i Miasta Nowogrodziec na 2025 rok. To skutek zasądzenia od gminy Nowogrodziec zwrotu kar umownych, odsetek i kosztów procesu na rzecz przedsiębiorcy, który rewitalizował budynek przy ul. Cichej nr 4 zamieniony na potrzeby DPS i zakładu rehabilitacji.

Koszty kar umownych to 173 300 zł. Do tego dochodzi ponad 17 000 zł kosztów sądowych i około 94 000 zł odsetek. Razem 284 tys. zł.

– Niestety gmina musi zapłacić wykonawcy, który rewitalizował budynek przy ulicy Cichej, naliczone kary umowne plus odsetki – powiedziała na sesji burmistrzyni Joanna Świder. – Naliczanie kar umownych to nie jest praktyka naganna, to jest normalna rzecz, ale 1 marca 2023 roku wykonawca, zwrócił się do urzędu i złożył pisemną propozycję ugody. Chciał 192 000 zł i zrzekał się prawa do odsetek. Wtedy nie doszło do ugody, nie poznamy już pewnie motywacji, dlaczego tak się stało. Gdyby wtedy doszło do ugody, w dniu dzisiejszym zaoszczędzilibyśmy ponad 111 tysięcy. To są kulisy sprawy – dodała burmistrzyni.

Leszek Socha nie zgadza się z tym, by winę za zaistniałą sytuację przerzucać na byłego burmistrza.

– Pani burmistrz przyjęła ciągłość władzy i odpowiedzialność za to, co się wydarzyło – komentuje Leszek Socha z Platformy Obywatelskiej w Nowogrodźcu. – Dlaczego nie było audytów? Te audyty są dla nas, dla społeczeństwa, by było jasne, na co wydajemy środki z budżetu gminy i jak są one wydawane. To jest uczciwość wobec społeczeństwa, bo z takimi nadziejami wybieramy radnych i kolejnych burmistrzów. Nie wiem, dlaczego pani burmistrz nie spełniła obietnic wyborczych i mało tego, swoje decyzje o zaniechaniu audytów tłumaczyła tym, że nie będzie marnować pieniędzy podatników na audyty – przypomina Socha.