10 lipca 2025 roku między blokami przy ul. Jana Pawła II 15 i 16 doszło do dramatycznego zdarzenia z udziałem mężczyzny, który – według relacji bliskich – miał zostać pobity i okradziony. Mężczyzna, pan Arkadiusz, trafił do szpitala, gdzie niestety zmarł. Sprawą zajmuje się policja.

Rodzina zmarłego apeluje o pomoc w ustaleniu przebiegu zdarzeń. W mediach społecznościowych pojawiły się posty kobiet, które proszą o kontakt wszystkich świadków i osoby posiadające nagrania z kamer monitoringu z okolic bloków przy Jana Pawła II. Służby ratunkowe miały być wzywane dwukrotnie, jednak za pierwszym razem nie udzielono mężczyźnie pomocy, uznając, że był podobno pod wpływem alkoholu.

Posty z mediów społecznościowych:

🔍 "Może ktoś posiada informacje odnośnie wczorajszego zdarzenia, może ktoś widział mojego tatę lub też zgłoszą się osoby, które w tych rejonach posiadają kamerę."
– napisała 11 lipca Patrycja.

🆘 "SZUKAM ŚWIADKÓW ZDARZENIA!! PILNE
Dn. 10.07 mężczyzna zasłabł między blokami na Jana Pawła 15 i 16. Proszę o kontakt wszystkich świadków zdarzenia, które miało miejsce między godzinami 17–22. Na miejsce była wzywana dwukrotnie pomoc służb oraz doszło do kradzieży telefonu oraz portfela."
– apelowała Paulina.

Z informacji, które pojawiły się w sieci, wynika, że świadkowie wezwali pomoc dwukrotnie – za pierwszym razem mężczyzna miał być pozostawiony bez pomocy, a jego stan miał się znacznie pogorszyć. Dopiero po drugim wezwaniu trafił do szpitala. Według relacji, mógł zostać wcześniej popchnięty i uderzyć głową o twarde podłoże, co mogło mieć tragiczne konsekwencje.

Osoby, które widziały to zdarzenie lub dysponują nagraniami z monitoringu, proszone są o kontakt z policją.

Co na to prokuratura?

Jak udało nam się ustalić, postępowanie trwa, prowadzone jest w kierunku artykułu 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. Ze wstępnych ustaleń wynika jednak, że nikt nie przyczynił się do zgonu mężczyzny. Prokuratura ma świadka, który widział, jak mężczyzna upadł, doznając obrażeń głowy.

Śledczy czekają jeszcze na pełne wyniki sekcji zwłok. Przesłuchani mają zostać też ratownicy.