Do zdarzenia doszło w nocy na ulicy Wańkowicza w Bolesławcu. Mężczyzna przyczaił się między autami po czym podszedł do zaparkowanego przy budynku busa i z całej siły rzucił w niego kawałkiem betonu. Gruz uszkodził framugę drzwi i rozbił szybę. Mężczyzna po zdarzeniu odszedł jak gdyby nigdy nic.
Wspólnota przy ulicy Wańkowicza posiada monitoring. Jeden z mieszkańców, gdy usłyszał huk, spojrzał od razu na obraz z kamer i dostrzegł trzech mężczyzn, którzy robili zdjęcia. Było to dziwne, więc cofnął nagranie, by zobaczyć, co się wydarzyło. Wtedy zobaczył całe zdarzenie, czyli jak mężczyzna podszedł do busa i rzucił kamieniem, po czym odszedł, a po chwili pojawiły się trzy osoby, które usłyszały huk i zrobiły zdjęcia.
Mieszkaniec zadzwonił od razu na 112 i podczas rozmowy zobaczył na obrazie z kamer, że sprawca wciąż kręci się wokół budynku. Policja przyjechała po kilku minutach. Udało się zatrzymać sprawcę. Nie potrafił on wyjaśnić policjantom, dlaczego rzucił kawałkiem betonu. Mężczyzna wyglądał jakby był pod wpływem alkoholu.
Na miejscu pojawił się też właściciel auta, który musiał wycenić szkodę, bo od jej wysokości będzie zależała kwalifikacja czynu – czy będzie to wykroczenie czy przestępstwo.
Sprawca został zabrany przez policjantów.