– Wszyscy chcielibyśmy podróżować maksymalnie bezpiecznie, a szczególnie jeśli podróżujmy z bliskimi nam osobami, dlatego też dolnośląscy policjanci, oprócz prowadzonych działań oraz akcji prewencyjnych, stale przypominają kierowcom o tym, że nadmierna prędkość, to nadal jedna z głównych przyczyn tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych – informuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. – Nie może być więc taryfy ulgowej dla osób, które nie stosują się do ograniczeń prędkości – zwłaszcza w terenie zabudowanym lub na drogach szybkiego ruchu, gdzie konsekwencje takich zachowań mogą być bardzo poważne oraz nieodwracalne w skutkach.
I dodaje: – Takie sytuacje jednak się zdarzają, a policjanci ujawniają niemal każdego dnia osoby, które swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem zagrażają innym. Tak było też w czasie majowego weekendu. Wideorejestrator w radiowozie specjalnej grupy SPEED z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zarejestrował poczynania kierowcy forda mustanga, który jechał autostradą A4.
Oraz wyjaśnia: – Podróż ta mogła zakończyć się tragicznie, bo kierowca pędził z prędkością 203 km/h, a zgodnie z przepisami nie powinien przekraczać w tym miejscu 110 km/h.
Został na szczęście w porę zatrzymany przez policjantów i nie doszło do poważnego zdarzenia z jego udziałem. 36-latek – oprócz mandatu w wysokości 2,5 tys. złotych – dostał też 15 punktów karnych.
Mundurowi:
Pamiętajmy o tym, że niezależnie, gdzie jedziemy i ile mamy na to czasu, nie może nam zabraknąć rozsądku i rozwagi na drodze, bo to podstawa każdej bezpiecznej podróży. Lepiej dojechać do miejsca docelowego kilka minut później, ale za to bezpiecznie.