W specjalnym wywiadzie dla istotne.pl Cezary Przybylski, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, podkreśla zaangażowanie swoje i wnuków w tegoroczną edycję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Opowiada o postępach przy budowie Dolnośląskiego Centrum Onkologii, Pulmonologii i Transplantologii, które ma zapewnić najwyższy poziom leczenia pacjentom z całego regionu. Ważnym punktem rozmowy jest też rozwój transportu kolejowego i drogowego na Dolnym Śląsku, w tym informacja o planie domknięcia obwodnicy Bolesławca, realizowanej przy współudziale środków z budżetu państwa i samorządu województwa. Przybylski wspomina również o wyzwaniach finansowych i roli innowacji w obniżaniu kosztów życia mieszkańców regionu. Zapytany o wybory prezydenckie, deklaruje poparcie dla kandydata niepowiązanego silnie z partiami politycznymi, podkreślając potrzebę niezależności przyszłej głowy państwa.

Grażyna Hanaf: – Dzień dobry. Panie Marszałku, witamy w Bolesławcu. Wiem, że w niedzielę był pan na wrocławskim rynku z Zosią, Stasiem, Sebastianem i zbieraliście do puszek na WOŚP. Jak było, ile uzbieraliście? Jak się podobało dzieciom?

Cezary Przybylski: – Dzień dobry państwu. To już kolejny raz, kiedy dzieci uczestniczą w akcji WOŚP-u, tym razem jako wolontariusze. Na piątkę wnucząt, które mam, czwórka kwestowała. Natomiast jedno nie, bo Ala jest za mała. Natomiast Stasiu, Zosia, Sebastian czynnie zbierali. Na te puszki było zbyt dużo dzieci, więc trudno mi powiedzieć, ile one uzbierały. Natomiast sam fakt tego, że uczestniczyły, no to dla nich, ale i dla mnie było wydarzeniem.

– Jak przeżywały w ogóle to, że mogły zbierać?

– To są jednak duże emocje. Jeżeli też patrzymy oczami dziecka i po pierwsze z jednej strony niejednokrotnie mają mniej wstydu, ale to nie zawsze tak jest. Trzeba podejść. Trzeba poprosić, wyciągnąć tę puszkę. Bacznie obserwują, kto wkłada czy co wkłada do tej puszki. Ogromne przeżycie. A więc też opowiadają później, a ta pani dała, pan też dał, a więc to jest dla nich to takie pewne misterium, a jednocześnie taki początek wprowadzenia do tego, żeby czynić dobrze czy dobro również w stosunku do innych. Ja myślę, że bardzo wielu wolontariuszy z WOŚP-u już na długie lata.

– Będą tak uformowani w tym dobrym kierunku.

– Będą starali się nieść pomoc.

– No to muszę zapytać o monetę. Muszę zapytać, czy już Marszałek wie, z 25-lecia Województwa Dolnośląskiego, jest na aukcji. Jaką ona tam sumę uzyskała? Ostatnio 600 zł już była ponad.

– To znaczy ona poszła, licytacja zakończyła się na poziomie 985 zł. To rzeczywiście unikatowa, unikatowy medal.

– Marszałek chciał jakoś zaakcentować swoje miejsce w WOŚP-ie czy też współgranie z WOŚP-em w tym roku specjalnie?

– Nie. Ja co roku jako marszałek województwa różnego rodzaju rzeczy pojawiały się ode mnie na WOŚP-ie. Natomiast tutaj też chciałem mocno zaakcentować dwudziestopięciolecie Województwa Dolnośląskiego, naszego regionalnego samorządu, a przez to i regionalnego parlamentu. Ważności tego, bo tak naprawdę samorząd gminny jest bardziej namacalny, powiatowy mniej. No a świadomość tego, jak wiele może samorząd województwa, znaczy samorząd regionalny, w tym przypadku samorząd Województwa Dolnośląskiego. Z tym jeszcze mamy problemy, Więc też każda akcja, która uświadamia obywatelom, naszym mieszkańcom, że niezwykle ważną rolę pełni samorząd województwa w rozwoju każdego regionu. Stąd też dwudziestopięciolecie, srebrna moneta próby 999. 100 sztuk tylko wydanych, a więc na pewno dla tych numizmatyków okazja.

– Panie Marszałku, pieniądze pójdą. Pieniądze pójdą na onkologię dziecięcą, na WOŚP-ie zbierano na onkologię dziecięcą, ale marszałek również ma duży wkład w walkę z rakiem na Dolnym Śląsku. Tutaj mówimy o Dolnośląskim Centrum Onkologii, Pulmonologii i Transplantologii. Jakie są efekty rozwijania tego projektu? Co Dolnoślązacy mogą z niego mieć?

– Od początku, czyli ponad 10 lat temu, zapadła decyzja o tym, że będziemy budować nowe Dolnośląskie Centrum Onkologii. Nowotwory to w tej chwili choroba cywilizacyjna. I tak praktycznie albo nas samych, albo naszych najbliższych, lub kolegów, przyjaciół ta choroba dotyka. Nasze Dolnośląskie Centrum Onkologii, świetnie postrzegane, świetnie wyposażenie, świetni specjaliści, świetni lekarze, ale w fatalnych warunkach. To nie tylko praca tych lekarzy, ale również osoby dotknięte tą tragedią, tragedią w pojęciu chorych, leczeni byli w przestarzałych budynkach. Tam obojętnie ile środków nie przeznaczyłoby się, to nigdy nie doprowadziłoby się do tych standardów, które w tej chwili są wymagane. Poza tym szybciej się zdrowieje, jeżeli otoczenie jest przyjazne. Pierwszą taką pewną protezą było powstanie Breast Unitu, a więc nowy taki modułowy szpital do leczenia raka piersi. Podjęta została decyzja o budowie nowego centrum Onkologii, ale uznaliśmy, że to trzeba szerzej na to popatrzeć. A więc Dolnośląskie Centrum Onkologii plus Dolnośląskie Centrum Chorób Płuc i Dolnośląskie Centrum Transplantacji Komórkowych. Połączyliśmy to po to, żeby w momencie, kiedy ten szpital będzie wybudowany, już jako 1 organizm ten szpital tam funkcjonował. Przewidujemy, że po przetargu, jest około 1 miliarda 200 milionów zł, jest to najwyższa kwota inwestycji samorządowej w służbę zdrowia w Polsce. Bo tego typu szpitale buduje państwo, a nie samorządy. Natomiast mając świadomość tego, że jeżeli będziemy czekać, to ilość osób, którym ta pomoc jest niezbędna, po prostu się nie doczeka. Podjęliśmy tę decyzję i w tej chwili, już w części tego ogromnego szpitala mamy już drugie piętro. Zakładaliśmy w planie, że pod koniec 2027 roku postawiony zostanie stan surowy. Natomiast oddanie do użytkowania, do eksploatacji będzie w 2028 roku. Natomiast jeżeli nic się nie zmieni, to myślę, że to przyspieszenie będzie o rok.

– Ogromny budżet tegoroczny będzie miał wpływ na to, że szybciej zostaną prace, czy to już jest zamknięta sprawa?

– Mamy pewną określoną kwotę. Ja też, będąc marszałkiem, zmniejszyłem zadłużenie województwa o 700 mln zł. To jest ogromna suma w ciągu tych 10 lat. Budżet, który został przyjęty w 2024 roku, był bez żadnych zobowiązań z tytułu kredytów i pożyczek. Robiliśmy też to po to, przy tym inwestując, bo Dolny Śląsk jest jednym z najdynamiczniej rozwijających, stał się jednym z najdynamiczniej rozwijających się regionów nie tylko w Polsce, ale również i w Europie, w Unii Europejskiej. Robiliśmy to po to, żeby móc korzystać ze środków unijnych, chociaż w przypadku szpitala są to środki z budżetu państwa i środki samorządu województwa. Ale właśnie, żeby móc zaciągnąć kredyty i móc mieć na wkłady własne w środkach unijnych. Bo mając wkłady własne, już nie wykonujemy tych inwestycji za 100%, a tylko za 30%. Stąd z zaoszczędzonej kwoty możemy też przerzucić na budowę m.in. szpitala, to jeszcze. Dopowiem, że to nie tylko leczenie, ale ogromną wagę przywiązujemy w tym szpitalu do profilaktyki, a więc różnego rodzaju badania przesiewowe. Przy tym nie chcemy zamknąć czy zlikwidować szpitali onkologicznych w Legnicy, Jeleniej Górze czy Wałbrzychu.

– One też będą miały dofinansowanie?

– One będą normalnie funkcjonować, tak jak do tej pory. Czyli niezwykle skomplikowane operacje, niezwykle skomplikowane leczenie będzie w większości przypadków odbywało się właśnie w tym Dolnośląskim Centrum Onkologii, Pulmonologii i Transplantologii.

– A mamy szansę stać się takim centrum onkologicznym w Polsce? To tak w tę stronę zmierza?

– Ma pewno jesteśmy w czołówce. Jesteśmy pilotażową jednostką wielu, wielu programów nowotworowych. Wyśmienita kadra i na pewno będziemy tym wiodącym ośrodkiem.

– Zapytam o ludzi. Będziecie zatrudniać studentów np. z medycyny z Wrocławia czy będziecie szukać ludzi z całej Europy?

– To znaczy tak jak wszędzie. Będziemy szukać przede wszystkim ludzi o wysokich kompetencjach. Dyrektorzy szpitala będą szukać takich ludzi. Na pewno będą to i z Wrocławia, czy po naszym Uniwersytecie Medycznym. Będą z Polski, ale są już zapytania czy deklaracje również z całego świata. Ponieważ każda nowa inwestycja to to nie tylko mury, ale również najnowszy na świecie sprzęt, a więc to jest też ogromne wyzwanie dla każdego, kto chce się rozwijać, kto chce robić karierę. Jeżeli ma dostęp do najnowszych narzędzi...

– To będzie chciał przyjechać tutaj jakby sprawdzić, co też podnosi chyba jakość całej placówki?

– Mimo że Dolnośląskie Centrum Onkologii, Pulmonologii i Transplantacji jest szpitalem wojewódzkim, bo to jest szpital prowadzony przez samorząd województwa, to bardzo mocno współpracujemy z Uniwersytetem Medycznym. W tym nowym szpitalu będą również sale wykładowe po to, żeby studenci Uniwersytetu Medycznego czy też wydziału lekarskiego na Politechnice Wrocławskiej, bo taki wydział medyczny przecież też jest, mogli odbywać tam normalne ćwiczenia, zajęcia, zdobywać doświadczenie, odbywać praktyki.

– To ja zapytam, czy do Bolesławca przyjechał marszałek Kolejami Dolnośląskimi, czy samochodem?

– Przyjechałem samochodem, dlatego że w kilku miejscach muszę być i muszę jednocześnie dosyć szybko...

– Linie są już coraz bardziej takie, że niedługo będzie chyba wygodniej.

– Tak, rozpoczęliśmy naprawdę rewolucję. Te 10 lat było, to głównie transport, a więc szlaki kolejowe, ale również i jeżeli chodzi o drogi, służba zdrowia, to były te priorytety, te priorytety, które sobie postawiliśmy za cel i poprawa bezpieczeństwa, a więc przejęliśmy ponad 300 km nieczynnych linii kolejowych. W momencie, kiedy je przejmowałem, niektórzy mówili "upadł na głowę", "to zajmie 100 lat, zanim to zrewitalizują". W tej chwili prawie 3/4 szlaków jest zrewitalizowanych, w trakcie rewitalizacji lub są zabezpieczone pieniądze na rozpoczęcie przetargu. To jest rewolucja.

– A ten projekt, że będziemy jeździć jeszcze tymi kolejami za darmo, to jakaś szansa jest?

– To trzeba byłoby pytać też nowego zarządu, jak do tego podejdzie. Ale to też nie jest tak, bo nie ma darmowych obiadów. Nawet jak ktoś ten darmowy obiad zjadł, to ktoś za niego i tak musiał zapłacić. Jeżeli byśmy popatrzyli na to jak na bezpłatną komunikację w Bolesławcu czy w Lubinie, to te koszty związane z utrzymaniem całej infrastruktury mniej więcej pokryłyby koszty biletów, a więc naprawa tego taboru, urzędnicy, którzy są zatrudnieni do obsługi. To musi być też dobrze rozwinięta sieć, ale to było też tak pomyślane, żeby to był program na całą Polskę. Z budżetu państwa, my wyliczyliśmy, że to byłoby około 3 do 4 mld zł rocznie, gdyby na koleje regionalne, czyli te, które obsługują regiony województwa, z budżetu państwa były przeznaczone 3-4 mld, to te bilety mogłyby być za darmo. To w budżecie państwa naprawdę nie jest ogromna kwota i jeżeli ktoś by się dobrze...

– To ja zapytam jeszcze o jedną rzecz taką. Duży budżet, duże pieniądze, duże inwestycje. Co nasz powiat bolesławiecki, czego może oczekiwać, jeżeli chodzi o te wszystkie inwestycje, które szykujecie?

– Muszę powiedzieć, że ten poprzedni okres programowania 2020-2027 to ponad 520 mln zł, które zostało zaabsorbowane przez powiat bolesławiecki. Mówię mając na myśli gminy i powiat, ale również przedsiębiorców, trzeci sektor, czyli środków unijnych zostało przekazane 520 mln zł. W tej chwili w tym okresie 2021-2027 już jest 130 mln podpisanych umów. Głównie są to te projekty miękkie, dotyczące oświaty, pomocy społecznej, trzeciego sektora. Natomiast lada moment na pewno ruszą też te środki na infrastrukturę. A więc my to mówimy twarde, miękkie, to są na te rzeczy takie społeczne, edukacyjne. Natomiast twarde to są inwestycje. No dobra wiadomość też to jest ten drugi etap obwodnicy Bolesławca. Wprowadzony został w poprzedniej kadencji do programu rządowego budowy obwodnic. Tam jest 60% z budżetu państwa, 40% samorządu.

– Czyli rozumiem, możemy się spodziewać nowych dróg, nowych obwodnic.

– Zapięcie tej obwodnicy, bo mamy zrobiony pierwszy etap i trzeci, natomiast brakuje nam tego odcinka pomiędzy Kruszynem i Łąką.

– Naprawdę zwykły bolesławianin, bo trochę się skarżą ludzie na drożyznę, na to, że ciężko, że ten gaz. Ja wiem, że to nie województwo, tutaj nie ma wpływu, ale jakoś odczuje to jakoś przekładacie to do człowieka takiego, żeby on mógł poczuć, co on z tego konkretnie ma?

– Generalnie rzecz biorąc, każde nowoczesne chociażby środki transportu, chociażby dobre drogi, to jest też w pewien sposób ułatwienie. Ułatwienie życia, ale i też mniejsze koszty życia. Dlaczego nam zależało na rozwoju tych kolei? Przede wszystkim walka z wykluczeniem i wiążąca się z tym dostępność. Wcale nie muszą wyjeżdżać z tych mniejszych miast, ale i miejscowości, mieszkańcy, jeżeli w krótkim okresie czasu bezpiecznie dojadą do pracy, nauki, skorzystają z instytucji kultury we Wrocławiu, Jeleniej, Legnicy czy gdzie indziej. Im więcej osób w tych pociągach, to mniej samochodów na ulicy, mniejsza emisja spalin, mniejsze zużycie. Dolny Śląsk jest tym regionem, który, jak mówiłem, bardzo dynamicznie się rozwija, ale jest też regionem niezwykle innowacyjnym. Innowacje mają to do siebie, że one nie tylko podnoszą komfort życia, ale też zmniejszają koszty funkcjonowania.

– Panie Marszałku, tak na koniec, bo to się rok rozpoczął. Pana postanowienie noworoczne.

– Jako że przeszedłem na emeryturę, wiele sobie obiecałem po tym. Że nadrobię chociażby zaległości w czytaniu książek. Bardzo lubię majsterkować, póki co nie bardzo mi się to udaje. Jestem wiceprzewodniczącym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

– Bo przed wyborami prezydenckimi się nie da odpocząć i naczytać książek.

– To znaczy nie, ja nie zamierzam aktywnie uczestniczyć w wyborach prezydenckich

– A kogo pan popiera?

– Dla mnie kandydat byłby dobry taki, który jest kandydatem, który nie ma zbyt związanych rąk. Nie jest umocowany mocno politycznie.

– Czyli bez nazwisk na razie...

– Nie otrzymuje dyspozycji...

– No mamy jednego "niezależnego"...

– Przynajmniej szukanie takiego, którego życie, życiorys, ale i również to, o czym mówi, wskazuje na dużą niezależność. Tak więc ta kampania dopiero się rozkręca i tak naprawdę wtedy zobaczymy... Ja jestem przeciwnikiem głosowania na ślepo. Bo wystawiło go pewne ugrupowanie, więc on jest najlepszy na świecie i na niego trzeba głosować. Trzeba zacząć głosować na osobę, która gwarantuje, że tą funkcją, o którą się ubiega, to jest ta osoba, która powinna być.

– Dobrze. To tak enigmatycznie... Będziemy jeszcze pytać o to. Dziękuję bardzo za wywiad.

– Dziękuję bardzo, dziękuję państwu, dziękuję pani.

– Do widzenia.