Wybory samorządowe 2024
Od nich wszystko się zaczęło. Kampania wyborcza w gminie Nowogrodziec, była ostra i brutalna. Wybory przyniosły nowe otwarcie i zmianę na fotelu Burmistrza Nowogrodźca. Wybory rozstrzygnęły się już w pierwszej turze – z wynikiem 50,75% głosów wygrała pani Joanna Świder, dotychczasowy Burmistrz Rober Relich uzyskał zaskakująco słaby wynik 38,15% głosów, natomiast kreowany na „czarnego konia” Krystian Góra zdobył 11,10% głosów. Frekwencja w gminie Nowogrodziec nie była imponująca, wyniosła 46,26% i była niższa od frekwencji powiatu bolesławieckiego (48,14%) i kraju (51,94%).
Warto tu wspomnieć, że w gminie Nowogrodziec bardzo dobry wynik wyborczy Joanny Świder nie przełożył się na dobry wynik do rady miasta. Jest to o tyle zaskakujące, że w gminach ościennych nowi włodarze, zdobyli wraz ze swoimi komitetami wyborczymi większość w radach gmin. Dla przykładu radni z komitetu wyborczego burmistrza Lwówka Śląskiego zdobyli 14 z 15 mandatów. W gminie Nowogrodziec radni byłego burmistrza Relicha uzyskali 10 z 15 mandatów w Radzie Miasta. Jest to dość zaskakujące, to tak jakby postawić nowy dom na starych fundamentach. Kwestią czasu jest tylko, kiedy pojawią się pierwsze pęknięcia.
W gminie Nowogrodziec nie postawiono na zmianę pokoleniową w lokalnym samorządzie. Jest to zaskakujące o tyle, że często mówi się, że młodzi nie chcą brać odpowiedzialności za swoje sprawy, nie interesują się sprawami społecznymi. Zmiany pokoleniowe są nieuchronne i potrzebne, w szczególnie w Nowogrodźcu. Przez kilkanaście lat samorząd został „zabetonowany”, najwyższy czas, aby w samorządzie pojawiły się osoby ze świeżym spojrzeniem, aktywne i pełne pasji działania.
Festiwal Schnablowski
W maju 2024 r. tradycyjnie już odbyła się kolejna XVI edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyka u J. I. Schnabla. Józef Ignacy Schnabel to wywodzący się z Nowogrodźca (niem. Naumburga am. Queis) kompozytor muzyki sakralnej, który zdobył popularność w XIX-wiecznym Śląsku. Gwiazdą festiwalu, która przyciągnął wielu melomanów z różnych stron kraju była laureatka, zdobywczyni III miejsca Konkursu Chopinowskiego Kate Liu. Pozostali wykonawcy również zaprezentowali wysoki poziom.
Współpraca bez współpracy
Gdy opadły kampanijny kurz i emocje doniosłym wydarzeniem stała się pierwsza, inauguracyjna sesja Rady Miejskiej w Nowogrodźcu. Wydarzenie bardzo uroczyste z wieloma deklaracjami dobrej współpracy, z ciekawym przemówieniem burmistrza Nowogrodźca Joanny Świder oraz krótką i treściwą mową Antoniny Szelechowicz – przewodniczącej Rady Miejskiej. Szelechowicz zadeklarowała chęć dobrej współpracy, wspólnej pracy wszystkich radnych na rzecz gminy i jej mieszkańców.
Praca rady miejskiej ledwo się rozpoczęła, a już w czerwcu 2024 r. pojawiło się pierwsze pękniecie. To za sprawą nieudzielenia wotum zaufania i absolutorium za wykonanie budżetu, którego nie otrzymała burmistrz Joanna Świder. Pomimo, że wotum i absolutorium dotyczyły działań poprzedniego burmistrza, to radni klubu „Współpraca i Doświadczenie” postanowili nie udzielić swojego poparcia.
Sytuacja kuriozalna, którą opisało bardzo dokładnie pismo samorządowe „Wspólnota” (nr 5/2024): „[…] w 2024 r. może dojść do sytuacji, w której nowo wybrany wójt po miesiącu urzędowania nie otrzyma wotum zaufania od rady (jeżeli nie będzie dysponował w jej składzie sprzyjającą mu większością). Z perspektywy samorządowej opinii publicznej taki stan rzeczy będzie niezrozumiały”.
Na oficjalnym profilu klubu radnych „Współpraca i Doświadczenie” na platformie Facebook – profil nosi nazwę „Współpraca Doświadczenie”, 28 czerwca 2024 r. opublikowano: „tak, nie udzieliliśmy wotum zaufania burmistrzowi! Dlatego, że zwyczajnie nie ufamy Pani Burmistrz”.
Brak absolutorium dla Joanny Świder to ocena wykonania budżetu i stanu gospodarki finansowej gminy. Oznacza to tak naprawdę, że były burmistrz pozostawił gminę w złym stanie finansowym skoro radni nie udzielili tego absolutorium. Czyżby radni podeszli do swoich obowiązków zbyt personalnie i osobowo? Być może…
Niestety ze wspomnianej już współpracy niewiele pozostało. Mówi się, że „do tanga trzeba dwojga”, ale skoro radni „Współpracy i Doświadczenia” posiadają w radzie większość to zdecydowanie piłka jest po ich stronie.
Plac Rajmunda Wróblewskiego
Zielony park i zarazem pl. Rajmunda Wróblewskiego stał się kolejną kością niezgody pomiędzy panią burmistrz a Radą Miejską. Radni „Współpracy i Doświadczenia” popierali pomysł, który forsował były burmistrz Rober Relich, aby zabudować zielony plac w centrum Nowogrodźca. W miejscu parku miała stanąć kamienica. Dlaczego pomysł wzbudził tak wielkie emocje? Z dwóch powodów. Kilka lat temu toczyła się już dyskusja za zabudową tego terenu – zebrano podpisy przeciw zabudowie. Głos mieszkańców został jednak zlekceważony, ponieważ pod koniec kadencji samorządu (2018-2024) burmistrz Relich postanowił rozpocząć działania zmierzajcie do powstania budynku na tym terenie.
Pani burmistrz i radni z klubu „Po Pierwsze Mieszkańcy” wyraźnie sprzeciwiali się temu pomysłowi. Jednym z głównych argumentów było pozostawienie zieleni dla mieszkańców, szczególnie osób starszych, dla których to jedyna enklawa zieleni. Ostatecznie pani burmistrz zmieniła zadanie i środki pozyskane z Polskiego Ładu zostały przekierowane na modernizację stacji uzdatniania wody. Betonoza została powstrzymana.
Powódź
Powódź dotknęła także gminę Nowogrodziec, doszło do lokalnych podtopień i zalania m.in. budynku przy stadionie Chrobrego. Woda wdarła się także na płytę obiektu sportowego. Praktycznie cała ulica Słowackiego została podtopiona. Most na Kwisie został zamknięty. Choć sytuacja wyglądała groźnie, to nie była tak poważna jak w gminie Mirsk czy Wleń.
Nowe i stare problemy
Mijający rok 2024 to na pewno rok trudny dla gminy i miasta Nowogrodziec. Burzliwa kampania wyborcza tylko pogłębiła podziały w gminie. Nowe otwarcie w osobie nowej pani burmistrz jest niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem ostatnich lat. Nowogrodziec jak i cała gmina potrzebuje powiewu świeżości, nowych, ciekawych pomysłów, a przede wszystkim inwestycji. Pomimo, że poprzedni burmistrz był uznawany za osobę, która z łatwością pozyskiwała środki na różnego rodzaju inwestycje, to jednak w gminie pozostało wiele nierozwiązanych problemów m.in.:
- budynek ośrodka zdrowia w miejscowości Zebrzydowa – przez wiele lat budynek nie był remontowany, a teraz wymaga znacznych środków finansowych,
- kwestie kadrowe Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej – dyrektorzy na przestrzeni wielu lat zmieniani byli jak rękawiczki, ostatnio zwolniona pani dyrektor Świątek przez obecnego Burmistrza Nowogrodźca daje do myślenia. Czy dyrektorem publicznego ZOZ-u może zostać 28-latka? Osoba, która niedawno ukończyła studia i doświadczenie w zarządzeniu tego typu placówką jest mocno dyskusyjne, a wynagrodzenie dyrektora w kwocie ok. 29 000 zł czy jest adekwatne?
- brak prądu w kaplicach na cmentarzu w Czernej i Gierałtowie
- zły stan techniczny świetlicy w Milikowie
Problemów oczywiście jest więcej, natomiast trzeba je sukcesywnie rozwiązywać, a nie tworzyć nowe.
Czy Nowogrodziec ma szansę na spokój i stabilizację? Szansę powinna otrzymać Joanna Świder. Szansę, którą poprzedni burmistrz otrzymał wielokrotnie, przez kilkanaście lat. Bez wzajemnego zaufania i kompromisu nie da się wiele zbudować. Każdy z nas obserwuje konflikty polityczne, które toczą się pomiędzy najważniejszymi osobami w naszym państwie. Takie konflikty nie są potrzebne w gminie Nowogrodziec.
Czego potrzebujemy? Przede wszystkim zgody, wypracowania kompromisu i minimalnego zaufania. Samorząd to „wózek który należy pchać, razem w jednym kierunku”. Oby 2025 r. przyniósł same pozytywne zmiany w naszej gminie, aby mieszkańcy byli zawsze na pierwszym miejscu, a głos młodszego pokolenia został w końcu usłyszany. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
