Do zdarzenia doszło w piątkowy wieczór w jednym z mieszkań w budynku jednorodzinnym. Jak podaje eluban.pl:
Ze zgłoszenia wynikało, że zainstalowana w piecyku gazowym butla jest uszkodzona, bo mimo że mężczyzna zakręcił gaz, piecyk wciąż pozostawał zapalony.
Jak się okazało, zgłaszający, który miał problem z gazem, sam był „na gazie”.
Piecyk został wyniesiony na zewnątrz. I tam wyszło na jaw, że mężczyzna, który wezwał strażaków, zamiast zamknąć zawór, maksymalnie go odkręcił.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako fałszywy alarm.